Liczba postów: 91
Liczba wątków: 4
Otrzymane polubienia:
4 w 3 postach
Przyznane polubienia: 10
Dołączył: 08.08.2018
Punkty Aktywności: 1039,01þ
Brat Karol kontynuował z jeszcze większą zażartością rekrutację ochotników i do jutra przy sprzyjających wiatrach do Stolicy przybędzie kolejne 30. Sam brat zostanie w wioskach żeby nie marnować czasu na podróż tam i z powrotem.
Liczba postów: 2527
Liczba wątków: 253
Otrzymane polubienia:
602 w 465 postach
Przyznane polubienia: 369
Dołączył: 18.05.2016



Punkty Aktywności: 13142,69þ
Jak najbardziej. Zapraszam serdecznie.
(-) Mikołaj kardynał Dreder
Dziekan Kolegium Kardynalskiego
Gonfaloniere Wojsk Patriarszych
Liczba postów: 790
Liczba wątków: 38
Otrzymane polubienia:
36 w 30 postach
Przyznane polubienia: 49
Dołączył: 23.06.2016







Punkty Aktywności: 1303,55þ
Około godziny drugiej w nocy wśród drzew w okolicy gdzie spali żołnierze Orańskiego zaczęły pojawiać się tajemnicze cienie. Postacie zbliżyły się do obozu i chwile potem padli z poderżniętymi gardłami pierwsi wartownicy. Szczęściem jednym z nich był pancerny i najbliżej śpiących towarzyszy obudził chrzęst jego kolczugi. Ci podnieśli alarm na cały obóz i rozpoczął się straszliwy taniec śmierci.
Napastnicy wyrzynali wyrwanych ze snu żołnierzy a ci próbowali stawiać na początku bezskuteczny opór. Jak mieli się bronić gdy bardzo często budzili się z wrogiem nad głową i to było ostanie co widzieli. Co bardziej opanowani zdążali dobywać szabel, a nawet łuków i bandoletów. Chrzęst żelaza, krzyki i strzały obudziły cały obóz. Marszałek zebrał i przegrupował niezaangażowanych w walkę ludzi i podzielił na dwie grupy. Jedna konna miała obejść obóz i uderzyć na wroga z tyłu, a druga pieszo iść w sukurs atakowanym.
Książę objął dowództwo konnych.
Oddziały wyruszyły piesi dotarli bez żadnych problemów i znacząco wsparli obrońców. Natychmiast w ruch poszła broń palna i inna miotająca. Następni posiłki zwarły się z komunistami wręcz. Największe sukcesy odnosili odziani w ciężkie i wytrzymałe kolczugi pancerni których trudno było zranić ponieważ buntownicza broń była często marnej jakości. Gdy na lewym skrzydle wojsk polskich wojsko rzuciło się do ucieczki nieocenieni okazali się zdyscyplinowani polscy dragoni gwardii wraz z niedobitkami innych kompanii którzy zdołali uformować szyk i podręcznikowo wykonanym kontrmarszem powstrzymali oraz zmusili do ucieczki partyzantów.
Problemy napotkali natomiast konni ponieważ czerwony dowódca spodziewał się ich pojawienia i część żołnierzy zostawił na ubezpieczeniu. Byli to najlepsi strzelcy. Na zaskoczonych żołnierzy padła salwa. Maurycy powstrzymał ludzi i nakazał szarżę w kierunku obłoków które powstały po strzałach. Piesi strzelcy nie mieli szans na ucieczkę, le dzięki doskonałemu wyszkoleniu zdołali oddać śmiercionośną salwę z bliska. Po tym nastąpił rzeź. Wściekli żołnierze nie brali jeńców. Jedynie w kilku przypadkach marszałek zdołał powstrzymać egzekucje bo inaczej podobnych sytuacji nie można zwać.
Gdy ludzie Orańskiego wyszli na tyły wśród partyzantów wybuchła panika. Zostali oni otoczeni. W tej sytuacji komuniści próbowali rzucić się do szturmu. ale napierani z wszystkich stron nie mieli szans. Zwycięstwo było kompletne. Z komunistów prawie wszyscy albo zginęli, albo dostali się do niewoli. W wojskach polskich straty to około 150 zabitych i 200 rannych. Wśród zabitych oraz pojmanych znaleziono prawie cała broń ukradzioną z transportu, jeńcy wskazali natomiast miejsce gdzie ukryte były wozy czyli obozowisko partyzanckie. Kawalerzyści okrążyli kompleks, a następnie bez oporu wzieli do niewoli przebywających tam ludzi w tym kobiety i dzieci. Marszałek podjął decyzję o powrocie do Rotrii.
Tym czasem w mieście także działy się ciekawe wydarzenia. Komuniści dobrze usadzeni już na Sallustiano próbowali poszerzyć swój stan posiadania i uderzyli na wojska zakonne zajmujące pozycje w sąsiedztwie wzgórza Knechci zakonni porozstawiani po domach i na barykadach przywitali przybyszy ogniem z arkebuzów i kusz, a gdy wróg był bardzo blisko do "koncertu" włączyły się nabite kartaczami armaty z Pułku Artylerii Zakonnej. Pomimo początkowego przerażenia szturm się nie załamał i doszło do walki wręcz. Kilka minut potem na polu bitwy pojawili się przysłani w pomoc hajducy i dołączyli do walczących co spowodowało załamanie się szturmu al zakonny dowódca nie zdecydował się na kontratak. Na Sallustiano bez zmian.
Maurycy Wilhelm Jerzy Orański-Nassau
Wielki Marszałek Zakonu Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie
Liczba postów: 790
Liczba wątków: 38
Otrzymane polubienia:
36 w 30 postach
Przyznane polubienia: 49
Dołączył: 23.06.2016







Punkty Aktywności: 1303,55þ
zapraszam także do moich i zakonnych oddziałów.
Maurycy Wilhelm Jerzy Orański-Nassau
Wielki Marszałek Zakonu Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie
Liczba postów: 805
Liczba wątków: 12
Otrzymane polubienia:
174 w 132 postach
Przyznane polubienia: 105
Dołączył: 10.05.2018
Punkty Aktywności: 4673,16þ
Signor Gonfaloniere!
Czy Miasto Rotria prócz wzgórza Sallustiano jest już wolne?
Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz
Markiz Bolonii i Bari, Baron Vinci
Hetman wielki i podskarbi wielki
Starosta brzeskolitewski
Rector Universitatis Cracoviensis
Liczba postów: 790
Liczba wątków: 38
Otrzymane polubienia:
36 w 30 postach
Przyznane polubienia: 49
Dołączył: 23.06.2016







Punkty Aktywności: 1303,55þ
Lateran nie został jeszcze odbity. Planuje coś podziałać w tym temacie jutro.
Maurycy Wilhelm Jerzy Orański-Nassau
Wielki Marszałek Zakonu Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie