W pierwszej kolejności trzeba określić potrzeby i możliwości… choć jeśli chodzi o możliwość pozyskania sprzętu wojskowego, w tym omawianej w tym temacie broni strzeleckiej, a potem broni wsparcia – to są one zasadniczo nieograniczone. Tego sprzętu dostarczy moja prywatna firma zbrojeniowa "Ronon Arms” czyli przedsiębiorstwo funkcjonujące w Mikroświecie od początku 2014, które jest przygotowane do spełniania różnych „zachcianek”, bo w naszym wirtualnym świecie siły zbrojne reprezentują różne poziomy i nawiązują do różnych okresów realowego rozwoju, w tym historycznych.
Natomiast ważne są tutaj możliwości użytkowników broni… do czego nawiązałem już w innym temacie.
Naszym użytkownikiem będą plemienni wojownicy, z których będziemy rekrutować żołnierzy Królewskiej Armii Samundy. Ludzie, którzy dotychczas nie mieli do czynienia ze współczesnym uzbrojeniem lub ich doświadczenie w tej materii jest niewielkie (mowa oczywiście o przeciętnej, a nie o jednostkach, bo skoro jest w Samundzie nowoczesny port lotniczy, to pewna część społeczeństwa ma na co dzień do czynienia z nowoczesna techniką… strażnik w porcie lotniczym raczej się oszczepem nie posługuje).
Broń strzelecka (bo od nie zacznijmy) powinna charakteryzować się prostotą obsługową, nie musi być, anie nawet nie powinna być zbyt „wyrafinowana technicznie”. Jak już nadmieniłem w innym temacie nie można wymagać by wojownicy nagle zmienili swoje codzienne przyzwyczajenia. Nie można im dać do ręki broni, która będzie wymagała pieczołowitej obsługi, dbania o drobne elementy i absorbowała ich uwagę w wiele większym stopniu niż dotychczas używana broń. Oczywiście będzie wymagała innego podejścia, innych czynności – ale nie mogą być one przesadne. Broń, nazbyt złożona, o skomplikowanych wymaganiach eksploatacyjnych po prostu nie zadziała… szybko stanie się bezużyteczna. To już zostało dowiedzione nie raz i wcale nie dotyczy tylko, a nawet w większości „czarnego lądu”.
Inną cechą broni danej do ręki takim wojownikom musi być jej wytrzymałość oraz odporność na trudne warunki eksploatacji… bo na terenie Sambanafryki te warunki nie są łatwe. Zarówno tereny suche jak i tereny o dużej wilgotności wymagają by broń była odporna na zanieczyszczenia. Powinna być też odporna na brutalne traktowanie w warunkach polowych, bo trudno wymagać by ludzie nienawykli do „delikatnego sprzętu” nagle zaczęli się z nim ostrożnie obchodzić.
Kwestia ergonomii schodzi na dalszy plan, bo ktoś nie mający przyzwyczajeń nie odczuje różnicy. Podobne z kwestią celności – nie jest potrzebna jakaś doskonała balistyka pocisku, kiedy możliwości celnego strzelania użytkownika karabinka kończą się na 200, maksymalnie 300 metrach. Nikt przecież nie zamierza robić z wojowników plemiennych doskonale wyszkolonych snajperów.
W związku z powyższym proponuję by naszych żołnierzy uzbroić w karabinki typu RA AC-1 i AC-1F, a jako broń wsparcia dać im karabinki maszynowe RA MC-1 oraz karabiny maszynowe RA UMG-2. Do pewna liczba bardzo prostych pistoletów maszynowych RA MP-2 oraz karabinków samopowtarzalnych RA SC-1. Jako przeciwpancerna broń ręczna – granatniki ATG-2.
Natomiast ważne są tutaj możliwości użytkowników broni… do czego nawiązałem już w innym temacie.
Naszym użytkownikiem będą plemienni wojownicy, z których będziemy rekrutować żołnierzy Królewskiej Armii Samundy. Ludzie, którzy dotychczas nie mieli do czynienia ze współczesnym uzbrojeniem lub ich doświadczenie w tej materii jest niewielkie (mowa oczywiście o przeciętnej, a nie o jednostkach, bo skoro jest w Samundzie nowoczesny port lotniczy, to pewna część społeczeństwa ma na co dzień do czynienia z nowoczesna techniką… strażnik w porcie lotniczym raczej się oszczepem nie posługuje).
Broń strzelecka (bo od nie zacznijmy) powinna charakteryzować się prostotą obsługową, nie musi być, anie nawet nie powinna być zbyt „wyrafinowana technicznie”. Jak już nadmieniłem w innym temacie nie można wymagać by wojownicy nagle zmienili swoje codzienne przyzwyczajenia. Nie można im dać do ręki broni, która będzie wymagała pieczołowitej obsługi, dbania o drobne elementy i absorbowała ich uwagę w wiele większym stopniu niż dotychczas używana broń. Oczywiście będzie wymagała innego podejścia, innych czynności – ale nie mogą być one przesadne. Broń, nazbyt złożona, o skomplikowanych wymaganiach eksploatacyjnych po prostu nie zadziała… szybko stanie się bezużyteczna. To już zostało dowiedzione nie raz i wcale nie dotyczy tylko, a nawet w większości „czarnego lądu”.
Inną cechą broni danej do ręki takim wojownikom musi być jej wytrzymałość oraz odporność na trudne warunki eksploatacji… bo na terenie Sambanafryki te warunki nie są łatwe. Zarówno tereny suche jak i tereny o dużej wilgotności wymagają by broń była odporna na zanieczyszczenia. Powinna być też odporna na brutalne traktowanie w warunkach polowych, bo trudno wymagać by ludzie nienawykli do „delikatnego sprzętu” nagle zaczęli się z nim ostrożnie obchodzić.
Kwestia ergonomii schodzi na dalszy plan, bo ktoś nie mający przyzwyczajeń nie odczuje różnicy. Podobne z kwestią celności – nie jest potrzebna jakaś doskonała balistyka pocisku, kiedy możliwości celnego strzelania użytkownika karabinka kończą się na 200, maksymalnie 300 metrach. Nikt przecież nie zamierza robić z wojowników plemiennych doskonale wyszkolonych snajperów.
W związku z powyższym proponuję by naszych żołnierzy uzbroić w karabinki typu RA AC-1 i AC-1F, a jako broń wsparcia dać im karabinki maszynowe RA MC-1 oraz karabiny maszynowe RA UMG-2. Do pewna liczba bardzo prostych pistoletów maszynowych RA MP-2 oraz karabinków samopowtarzalnych RA SC-1. Jako przeciwpancerna broń ręczna – granatniki ATG-2.

Broń spełnia wymogi odporności na zanieczyszczenia, prostoty obsługi oraz odporności na „brutalne traktowanie”. Jest odpowiednio skuteczna… co prawda balistyka amunicji 7,62 mm x 39 nie jest rewelacyjna (pod względem celności wybór kalibru 5,56 mm x 45) byłby pewnie lepszy, ale zaletą w przypadku 7,62 mm x 39 jest o wiele większa przebijalność drewna (choć gorsza przebijalność stali)… co na terenach gęsto zalesionych jest dość ważne. Ewentualna naprawa (wymiana części) w zdecydowanej większości da się tego dokonać bez udziału warsztatu czy specjalistycznych narzędzi. Oczywiście nie jest wykluczone też używanie, szczególnie przez formacje strażnicze (np. zwalczanie kłusownictwa) broni nietypowej, sztucerów itp.
W przypadku granatnika ATW-2 zaletą jest to, że jest to broń wielorazowego użytku i może strzelać amunicją nie tylko przeciwpancerną… można z niego z powodzeniem wystrzeliwać pociski odłamkowe czy termobaryczne. Ma co prawda dedykowany celownik optyczny, ale z powodzeniem może być używany również z użycie składanych mechanicznych przyrządów celowniczych.

W przypadku granatnika ATW-2 zaletą jest to, że jest to broń wielorazowego użytku i może strzelać amunicją nie tylko przeciwpancerną… można z niego z powodzeniem wystrzeliwać pociski odłamkowe czy termobaryczne. Ma co prawda dedykowany celownik optyczny, ale z powodzeniem może być używany również z użycie składanych mechanicznych przyrządów celowniczych.
_____________________
AC-1 = realowy AKM
AC-1F = realowy AKMS
SC-1 = realowy SKS
MC-1 = realowy RPD
UMG-2 = realowy PK
MP-2 = realowy PPS
ATW- 2 = realowy RPG-7







