Pojazdy JKS
: 14 lut 2022, 14:54
Wybór pojazdów, w tym bojowych dla Królewskiej Armii Samundy jest zagadnieniem dość ciekawym – bo w zasadzie w takich warunkach preferowane są pojazdy kołowe. Są prostsze w obsłudze warsztatowej, w razie awarii stosunkowo łatwo je holować, a do tego mają z zasady większy zasięg niż pojazdy gąsienicowe. Ma to spore znaczenie wobec braku rozbudowanej infrastruktury na terenie Samundy. Oczywiście taka infrastruktura istnieje, ale zapewne w okolicach stolicy… znowu wracam do kwestii lotniska – bo skoro takowe funkcjonuje to znaczy, że w stolicy odpowiednia infrastruktura jest.
Do tego w pewnych warunkach Sambanafryki pojazdy gąsienicowe mogą sprawiać problemy… podobnie jak w realowej Arfyce - znane są przypadki wojen, gdzie większość czołgów psuła się na drodze marszu, na skutek wzbijanego pyłu, który osiadał na wlotach powietrza i skutecznie utrudniał chłodzenie silników. Oczywiście nowoczesne czołgi (warte realowo po kilka mln USD z egzemplarz) sobie z tym doskonale radzą, ale raczej nie zakładamy tworzenia ultranowoczesnej armii w „zachodnim stylu”.
Tak więc jeżeli chodzi o czołgi to zakładałbym niewielką ilość, w jakiejś jednostce typu „gwardia królewska” - ulokowana obok stolicy. Pozostałe jednostki, zajmujące się ochrona granicy, zwalczaniem kłusownictwa itp. to głównie lekkie pojazdy kołowe (samochody pancerne) oraz pojazdy terenowe i ciężarówki.
Jednocześnie dobrze by było by nie był to zestaw pojazdów „realowo oklepany” (czyli jakaś kopia rozwiązań z realowej Afryki), a bazować będzie na narracyjnej produkcji moich zakładów zbrojeniowych w Bialenii oraz może trochę w Nan Di.
Kwestia czołgu zostanie rozwiązana poprzez przyjęcie pojazdu, który swego czasu został „skonstruowany” dla Suderlandu jako KPz-VII (realowy odpowiednik Leoparda-1), w czasach gdy ich armia robiła „skok” z lata 40-tych to 60/70-tych… wtedy po dostarczeniu kilku sztuk, Suderland zawiesił działalność a gdy ją obecnie odwiesił to mają już kolejny pomysł i poszli w lata 80-te. W tej chwili kilkadziesiąt sztuk tych pojazdów „zalega” w magazynach „Ronon Arms”… Można je „oryginalnie” nazwać np. Simba-1 lub Tembo-1.
Do tego w pewnych warunkach Sambanafryki pojazdy gąsienicowe mogą sprawiać problemy… podobnie jak w realowej Arfyce - znane są przypadki wojen, gdzie większość czołgów psuła się na drodze marszu, na skutek wzbijanego pyłu, który osiadał na wlotach powietrza i skutecznie utrudniał chłodzenie silników. Oczywiście nowoczesne czołgi (warte realowo po kilka mln USD z egzemplarz) sobie z tym doskonale radzą, ale raczej nie zakładamy tworzenia ultranowoczesnej armii w „zachodnim stylu”.
Tak więc jeżeli chodzi o czołgi to zakładałbym niewielką ilość, w jakiejś jednostce typu „gwardia królewska” - ulokowana obok stolicy. Pozostałe jednostki, zajmujące się ochrona granicy, zwalczaniem kłusownictwa itp. to głównie lekkie pojazdy kołowe (samochody pancerne) oraz pojazdy terenowe i ciężarówki.
Jednocześnie dobrze by było by nie był to zestaw pojazdów „realowo oklepany” (czyli jakaś kopia rozwiązań z realowej Afryki), a bazować będzie na narracyjnej produkcji moich zakładów zbrojeniowych w Bialenii oraz może trochę w Nan Di.
Kwestia czołgu zostanie rozwiązana poprzez przyjęcie pojazdu, który swego czasu został „skonstruowany” dla Suderlandu jako KPz-VII (realowy odpowiednik Leoparda-1), w czasach gdy ich armia robiła „skok” z lata 40-tych to 60/70-tych… wtedy po dostarczeniu kilku sztuk, Suderland zawiesił działalność a gdy ją obecnie odwiesił to mają już kolejny pomysł i poszli w lata 80-te. W tej chwili kilkadziesiąt sztuk tych pojazdów „zalega” w magazynach „Ronon Arms”… Można je „oryginalnie” nazwać np. Simba-1 lub Tembo-1.

Proponowany pojazd.
W zasadzie na warunki Samundy jak znalazł… nie jest to jakiś współczesny i nowoczesny czołg, ale jeszcze jest gdzieniegdzie w realu używany. Czyli nie jest to jakaś nieużyteczna „staroć” - porównywalny standardem z realowym amerykańskim M-60, tyle że Niemcy mieli mniejsze przebicie na rynkach światowych. Ale Leo-1 służy do dzisiaj w sporej liczbie np. w Brazylii.
Kontrkandydatami dla tego czołgu był właśnie M-60 oraz ex-radziecki T-55… ale moim zdaniem odpadają, że względu na „oklepanie” (a T-55 choć jeszcze walczą w paru lokalnych konfliktach to jednak to staroć jest...), w realu były i są rozpowszechnione, to w v-świecie nie musi tak być, szczególnie że Samunda nie „odtwarza” żadnego konkretnego realowego kraju.
Te pojazdy (M-60 i T-55... poniżej) raczej odrzucam, ale poczekam na opinie...Kontrkandydatami dla tego czołgu był właśnie M-60 oraz ex-radziecki T-55… ale moim zdaniem odpadają, że względu na „oklepanie” (a T-55 choć jeszcze walczą w paru lokalnych konfliktach to jednak to staroć jest...), w realu były i są rozpowszechnione, to w v-świecie nie musi tak być, szczególnie że Samunda nie „odtwarza” żadnego konkretnego realowego kraju.


W przypadku dalszych pojazdów też postaram się o coś "nieoklepanego w realowej Afryce", ale pasujące do klimatu...
c.d.n.





















