Strona 3 z 4

Re: Namioty w przeuroczym miejscu

: 03 kwie 2022, 21:06
autor: Salaam Zulu
Femme Mystere pisze: 02 kwie 2022, 13:35 Ubrała się więc na prędce i poszła rozbawiona budzić swojego towarzysza, który...
Który chyba zaspał albo coś go w krzaki wciągnęło :lol:
O! A czy to nie on na tym krokodylu?

Obrazek

Re: Namioty w przeuroczym miejscu

: 03 kwie 2022, 21:39
autor: Joachim Cargalho
Słońce przypiekło już porządnie przybyszów z Edelweiss, ale to chyba miejscowe trunki najbardziej rozpaliły wyobraźnię i pobudziły do niezbyt rozsądnego działania.
Zaginiona ważą odnalazła się, a jej historia została dokładnie przedstawioną wszystkim, którzy zebrali się wokół paleniska.
Bo wyciągnięciu rekina z wody, wiele chętnych osób rzuciło się do wypatroszenia go. Sam nie mógł wyjść z podziwu jak sprawnie Lieselotte obchodziła się z nożem. Od tej pory wolał nie myśleć, czy nosi go ona cały czas przy sobie. Później już działo się wiele...
Budząc się, Joachim miał pewne wątpliwości czy akcja z krokodylem była snem czy może jakimś przebłyskiem realnych wyobrażeń. Wolał chyba nie wiedzieć, choć wśród miejscowej ludności krążyły różne wersje wydarzeń.
Odgłos klaksonu nie był najpiękniejszym, który mógł go obudzić.
- a mieliśmy się budzić, przy śpiewie ptaków - pomyślał głośno i przycisnął poduszkę do uszu. Gdy w końcu wstał i podszedł do okna, zauważył, że Frau Augentrost już stoi przy aucie z które sprowadził przewodnik ich kolejnej wyprawy. Ubrał się, zabrał ze sobą jakiś spray na moskity i zszedł w miejsce zbiórki.
- Trzymaj, może się przydać - powiedział rzucając dozownik w kierunku Lieselotte. Ciekaw był jej porannego refleksu.

- Dobra, to dzisiaj safari? - zapytał retorycznie i wsiadł do pojazdu. Chociaż poprzednia noc dała się mocno we znaki, zdecydowanie nie mógł się doczekać wyjazdu.

- od czego zaczynamy - zapytał - żyrafy, czy małpy?

Re: Namioty w przeuroczym miejscu

: 04 kwie 2022, 8:13
autor: Meisande V Gvandoya
Przemierzając sawannę turyści oglądali zza szyb samochodu dzikie zwierzęta, były też mrożące krew w żyłach sytuacje kiedy to na przykład zebry zaglądały przez okna lub lwice próbowały dostać się do środka.

Obrazek

Obrazek

Jednak największą frajdę sprawiła żyrafa chcąc zjeść wewe Lieselotte drugie śniadanie.

Obrazek

Re: Namioty w przeuroczym miejscu

: 10 kwie 2022, 9:11
autor: Femme Mystere
Po całym dniu spędzonym na safari, Lieselotte wysiadła z jeepa na trzęsących się nogach. Z włosów wystawały jej badylki trawy z sawanny, a ubranie wyglądało tak, jakby jakieś zwierzę upolowało ją, zjadło, a potem wypluło (w końcu zwierzęta nie wiedziały, że jest toksycznym człowiekiem, więc nie nadaje się do spożycia). Ledwie doszła do telegramu, który udostępniono dla turystów, i napisała depeszę do Oberhaupta:
Samunda, 10.04.2022r.

Sehr geehrter Herr Oberhaupt,

Niniejszym donoszę w trybie pilnym, że samundyjskie zwierzęta szkolone są w eliminacji szpiegów STOP Samunda już wie STOP Wystrzegajmy się żyraf STOP

Poza tym świetnie się bawimy, żałuj, że nie pojechałeś z nami STOP

DL
Lieselotte

Re: Namioty w przeuroczym miejscu

: 10 kwie 2022, 20:05
autor: Joachim Cargalho
- Musimy kupić jakieś pocztówki - rzucił Cargalho, gdy wrócili z safari. Szczęśliwie, to nie jego tym razem dotknęło nieprzewidywalne przygody, które mogłyby rzucać cień na jego reputację. Wściekła żyrafa była na pewno najśmieszniejszym wydarzeniem tej wycieczki. Joachim do teraz zrywał boki z tej sytuacji:
- Ale mówiłem Ci... weź suchy chleb, to Ty nie... przecież tam nie ma kaczek... - żartował sobie w głos. Wrócili do pokoju hotelowego i zaczęli zastanawiać się co tu dalej ze sobą począć. Było plażowanie i muzyka, safari, jazda na słoniu, koniu... i kucu.
- Nie no, było fajnie... - powiedział głośno do siebie, ale jednak ciągle coś nie dawało mu spokoju. Nagle poderwał się na równe nogi - Kurde, nie tylko pocztówki... przecież musimy kupić jakieś pamiątki!! Rozmawiałaś z kimś, gdzie będzie najlepiej się wybrać? - zapytał.

Re: Namioty w przeuroczym miejscu

: 10 kwie 2022, 20:41
autor: Salaam Zulu
Joachim Cargalho pisze: 10 kwie 2022, 20:05 - Kurde, nie tylko pocztówki... przecież musimy kupić jakieś pamiątki!! Rozmawiałaś z kimś, gdzie będzie najlepiej się wybrać? - zapytał.
Na lotnisku w Katabongo jest sklep z pamiątkami, a poza tym chętnie podaruję swój dywan z owczej wełny 8-)

Obrazek

Re: Namioty w przeuroczym miejscu

: 10 kwie 2022, 21:13
autor: Joachim Cargalho
- Cóż za piękny dywan! - Joachim nie krył radości z podarunku jaki otrzymali.
- Ach ta Samunda, od wieków trwa w mikroświecie, a i ciągle tak otwarci na przybyszów z dalekich krajów - nie mógł zachwalić przyjęcia jakie ich tu spotkało.
- Lieselotte... tylko jak my się nim podzielimy? - zapytał i kontynuował - Ty masz kota tam u siebie, to przecież nie może on chodzić po tak pięknym dywanie. Tutejsi na pewno nie znali historii z kotem, który pojawił się w mieszkaniu Joachima, gdyż miał ów kot walczyć z myszami, które zadomowiły się w starej kamienicy w Stadt Edelweiss. Kot został jednak, hmm..., zmienił swoją lokalizację, a Joachim został z myszami, które tak na dobrą sprawę bardzo lubił. Nawet przed wyjazdem do Samundy podkarmił skurszonym kawałkiem bochenka chleba. A Frau Augentrost... znana była z zamiłowania do zwierząt. Może dlatego tak garnęły do niej w czasie safari.
- Ruszamy zatem do Katabongo! - podsumował

Re: Namioty w przeuroczym miejscu

: 12 kwie 2022, 6:24
autor: Heinz-Werner Grüner
Herr Oberhaupt cały czas się zastanawiał kiedy jego faktotum wrócą z "misji" z jakimiś sukcesami. Nie żeby mu się spieszyło do karania swoich "pupilków", ale chodzą słuchy, że ostra reprymenda będzie. :D

Re: Namioty w przeuroczym miejscu

: 13 kwie 2022, 8:35
autor: Femme Mystere
Lieselotte przechadzała się pomiędzy półkami z pamiątkami, oglądając co ciekawsze okazy i niektóre pocztówki. W końcu wzięła do ręki drewnianą figurkę z wielkimi cojones.

- Suchy chleb nie zadowoliłby tej żyrafy. Ona chciała moje tajne dokumenty. – powiedziała całkiem poważnie. – CO?! Mój kot chodzi o piękniejszych dywanach… - odparła oburzona. – Słuchaj… coś nie daje mi spokoju. – powiedziała, wkładając figurkę cichcem do torebki tak, żeby sprzedawca nie widział. – Coś mi dzwoni, ale nie wiem w którym kościele… Czy my nie mieliśmy tu jeszcze coś zrobić? Coś z owocami czy coś w tym stylu…

Re: Namioty w przeuroczym miejscu

: 13 kwie 2022, 16:12
autor: Joachim Cargalho
Joachim spojrzał na Lieselotte wzrokiem pełnym konsternacji... - Owoce, owoce... Wiesz co... Myślę, że skosztowaliśmy ich tutaj tyle, że spokojnie będziemy mogli dać naszą rekomendację dla przyszłych umów handlowych - uśmiechnął się jak zawsze miał w zwyczaju.
Zauważył, że kieszeń Frau Augentrost się czymś wypełniła, ale nie zwracał na to uwagi... lub też po prostu wolał udawać, że tego nie widział.
- Coś kupujemy? - zapytał, gdy Lieselotte przeglądała pocztówki. - O, ta jest fajna! - wskazał na którąś z nich.
Dalej, przeglądali różne inne pamiątki. - Patrz, breloczki... bierzemy!
- Widziałaś gdzieś tutaj punkt nadawania poczty? - zapytał kiedy już prawie mieli wszystko wybrane. A później nie wytrzymał i dodał:
- Powiedz mi, co Ty zrobisz z tą figurką? :D