![]() |
||||||||||||||||
chat |
lista dyskusyjnagelloni |
forum sarmacji |
BIP |
|||||||||||||
|
||||||||||||||||
| Biuletyn Informacji Publicznej |
| Start | Kontakt | Mieszkańcy | Przeprowadzka | Kup ziemię | Tereny |
HISTORIA STAROŻYTNAPierwsze oznaki życia w tych rejonach wyspy, datuje się na rok 200 przed naszą erą, kiedy to dwaj wygnańcy z miast niżej położonych osiedlili się tam. Wyruszyli oni w wysokie góry mając nadzieję że nikt ich to nie znajdzie. Zbudowali sobie tutaj niewielką chatkę, i zamieszkali tutaj. Żyło im się tutaj doskonale, z tym że nie mieli co jeść. W końcu w pobliżu znaleźli kilka krów i kury, które prawdopodobnie uciekły pastuchom. Żyli sobie długo, ale w końcu zaczęli się starzeć. W końcu obydwoje wymarli. Kilkadziesiąt lat później w te strony, z bliżej nie znanych powodów, zapuściło się dwoje ludzi. Być może miało dość innych ludzi, gdyż zamieszkali w chatce poprzednich właścicieli. Okazało się to złym pomysłem, gdyż dom ten cały czas zamieszkiwali dwaj staruszkowie. Para szybko się stąd wyprowadziła, gdyż nie chciała mieć nic wspólnego z duchami przodków. Lecz nie zrezygnowali. Zbudowali sobie nowy domek, a ze starej chatki zrobili miejsce kultu boga światła, aby wypędzić stamtąd złe duchy. Po kilku latach doczekali się licznego potomstwa. Około roku 200 naszej ery, gdy miasteczko, miało już kilkudziesięciu mieszkańców, w te strony zapuścili się kolejni ludzie. Nie wiadomo dokładnie skąd przybyli. Zaczęli nawracać miejscową ludność i przekonywać ich do wiary w jednego boga. Ludzie początkowo nie ufali im, wygnali ich z miasta, i chcieli ich ukamienować, lecz wtedy wyszedł wódz miasta i nie pozwolił im ich zabić. Powiedział żeby wracali skąd przybyli, i żeby nie beszcześcili ich ziemi. Przybysze odeszli, ale nie na długo. Po kilku latach przybyli znów, aby nawrócić niewiernych na dobrą drogę. Tym razem ludzie ich wysłuchali. Po kilku kolejnych latach nauk, misjonarze wraz z pomocą wiernych przebudowali świątynię kultu boga światła na pierwszy chrześcijański kościół. ŚREDNIOWIECZEMiasto spokojnie się rozwijało. Kolejny przełomowy moment nastąpił w 955 roku naszej ery kiedy to do miasta przybył już za życia święty Filip. Założył on pierwszy klasztor na tych ziemiach, początkowo bez żadnego wezwania, lecz tuż po jego śmierci, przyjął on jego imię tj. Św. Filipa. W chwili kiedy w kościele chrześcijańskim nastąpił rozłam, miasto przyjęło religię prawosławną. Miasteczko się wspaniale rozwijało. Powstała tu pierwsza szkoła, przyklasztorna oraz niewielkie mury miejskie. Nie były one wielkie gdyż raczej się nikt w te strony nie zapuszczał, lecz gdy już to zrobił był bardzo gościnnie przyjmowany, w odróżnieniu od pierwszych misjonarzy. W końcu przybył do miasteczka św. Medard, i założył na pobliskim szczycie kolejny klasztor i zakon Medardystów. Niestety ze względu na przybywającą ilość turystów wyniósł się on po za granice Sarmacji, a w jego miejscu nadal stoją ruiny wspaniałego budynku, a na szlaku prowadzącym w tamte strony stoi kapliczka. Są to jednak jedyne pozostałości po chrześcijanach, gdyż w 1480 roku sprowadzili się tu pierwsi arabowie, a wraz ze sobą przynieśli nową religię - islam. W ciągu nie długiego czasu religia ta opanowała całe miasto. Miasto w niedługim czasie rozwinęło się wspaniale. Niesamowite było to, że w takim miejscu wyrosło tak wspaniałe miasto. Lecz miało ono także swoje zmartwienia. W pobliżu nowe koryto wyryła sobie rzeka Chico, która zaczęła podmywać fundamenty domostw położonych na skraju miasta. Próbowano temu zapobiec, nadawając rzece pierwotne koryto, lecz to nic nie dawało. Rzeka nie dawała za wygraną. W końcu na skutek niewiadonego pochodzenia, trzęsienia ziemi ludzie musieli się stąd wyprowadzić, porzucając nadzieję na odbudowanie budynków.NOWOŻYTNOŚĆMiasteczko zostało na długo zapomniane i doniszczone przez licznych turystów, przewalających się przez te tereny. Są to z resztą jedne z najpiękniejszych terenów z całej Sarmacji. Miasteczko na nowo odkryli w roku 2002 obecny burmistrz Krzysiek Szymański i Wojtek Zieliński. Odrestaurowali je i sami w nim zamieszkali. Miasto przez chwilę miało nadzieję na całkowitą odbudowę i powrót do czasów swojej świetności. W jakiś czas po odrestaurowaniu Athos, jedynego i pierwszego, poza stołecznym Grodziskiem, miasta w Księstwie Sarmacji, oraz po pojawieniu się kolejnych miast, władze Księstwa zadecydowały o podziale kraju na prowincje. Athos zostało wtedy prowincją jednej z nich - Baraniego Pola. Z biegiem czasu okazało się jednak, że sztuczne dzielenie kraju na prowincje miało więcej wad, niż zalet i dlatego większość z nich zlikwidowano. Pozostały dwie prowincje - w tym Gellonia, w obrebie której leży dziś Athos. Jednak na mocy ustaleń z czasów likwidacji prowincji Baranie Pole, Athos choć znajduje się w obrębie granic administracyjnych, z uwagi na fakt pierwszeństwa chronologicznego Athos nad jakimikolwiek prowincjami, za zgodą JKM Księcia Piotra Mikołaja Kozaneckiego, władze prowincji nie obejmują swą jurysdykcją miasta Athos, które w ten sposób tworzy - niczym Okręg Stołeczny - mini-prowincję samą w sobie. Miasto jednak znów podupadło, głównie ze względu na małe zainteresowanie przez mieszkańców Sarmacji. Teraz nastał jednak nowy okres w dziejach tego miasta. Nowym burmistrzem został Michał z rodu Euskadich. Spróbuję zaopiekować się tym miastem, najlepiej jak tylko umiem, i zrobię wszystko aby przywrócić je do czasów świetności z przed trzęsienia ziemi.Don Miguel "bronu" Kami-Chojnacki-Euskadi-Bronowski
|
Statut Plan Athos Turystyka Geografia Sołtys Historia Symbole Nasz patron Zasłużeni mieszkańcy Athos Nieaktywni mieszkańcy Athos Instytut zachowawczy Dziennik praw Info. o mieście na micropedii Galeria
Zaloguj się |
|
| 2008 © by Don Miguel „bronu” Kami-Chojnacki-Euskadi-Bronowski | ||