Zabytki architektury
- Witaj Drogi wędrowcze trafiłeś do Królewskiego Miasta Auterry. Aby wiedzieć więcej o nim i zarazem cieszyć się bytnością w nim zapraszam w niezapomnianą podróż. Pozwól, że pozostanę Twoim przewodnikiem, który oprowadzi po najpiękniejszych zakątkach tego miasta. Z naszej wędrówki dowiesz się o jego historii i o tym jak wyglądało wcześniej.
A więc zaczynamy.
Przede wszystkim znajdujemy się w centrum miasta. To tutaj tętni życie wszystkich Auteran. Wszystko, co widzisz przed Tobą to urokliwe nadmorskie miasto, które jest bardzo chętnie odwiedzane przez wczasowiczów, zwłaszcza w sezonie letnim. Piękne plaże i gorące słońce przyciągają turystów nie tylko z okolic miasta, ale z całego Królestwa Teutonii oraz Sarmacji, a nawet z poza jej granic! Zaraz do nich przejdziemy z miłą chęcią pokażę Ci nasze plaże.
Wkrótce też znalazła się na kręto biegnącej piaszczystej ścieżce mającej pozór wąskiego korytarzyka, którego ściany tworzyły krzewy różno kolorowych róż. Było coś tajemniczego i pociągającego w tej ścieżce, która zaczynając się u stóp zabudowań, biegła ku morzu, biały piasek zachęcał do wędrówki. Nikt widzieć jej nie mógł oprócz tego, kto nią szedł, a ten, kto nią szedł, nie widział także nic oprócz gęstwiny róż, które odurzały swą intensywną wonią, a nad sobą błękitnej kopuły nieba. W pewnym momencie krzewy róż się rozstąpiły a jej oczom ukazał się błękit morza.
Śmiało weszła ma pomost i zachęcając pokazała miejsce, w którym uwielbia odpoczywać.
Jak widzisz tu znajduje się „wodne” miasteczko, jest to wyśmienite miejsce na odpoczynek jak i na zakup pamiątek. Znajdziesz tu kramiki drobnych sprzedawców.
Spokojnie ruszyła w powrotną drogę, tym razem nie weszła w tunel różany tylko skręciła w lewo i po chwili zaczęła wspinać się w górę.
- Moim zdaniem stąd jest najpiękniejszy widok na jedną z plaż. Jeśli szukasz spokoju to właśnie miejsce dla Ciebie.
Wdzięcznym krokiem poprowadziła zwiedzających ku majestatycznie wnoszących się w niebo dwóm wierzą. Zatrzymała się i zwróciła ku zgromadzonym:
Przed nami znajduje się Katedra pod wezwaniem św. Piotra i Pawła to największy a zarazem najwyższy i prawdopodobnie najpiękniejszy kościół w Autterze, a nawet całym Hrabstwie Loardii. Mimo sporych zniszczeń w czasie działań wojny loardzkiej, katedra została z inicjatywy mieszkańców skrupulatnie zrekonstruowana. Jej początki sięgają już XIX wieku,. kiedy to magnat, który wcześniej wybudował Jodłownik doprowadził, by w miejscu katedry powstał klasycystyczny kościół pod wezwaniem św. Piotra, w którym przechowywano słynny relikwiarz trzech króli. Jednak już 1903 r. świątynia spłonęła, czterej klerycy ryzykując własne życie wynieśli z płonącego kościoła relikwiarz, który tymczasowo złożono w pobliskim Jodłowniku. Przez wiele lat nie prowadzono żadnych prac mających na celu odbudowę kościoła. W 1940 roku doszło do swoistego przełomu, usunięto resztki fundamentów kościoła św. Piotra i podjęto decyzję o budowie w tym miejscu katedry. Jednak z przyczyn głównie ekonomicznych prace rozpoczęto dopiero w 1954 roku, kiedy to został ostatecznie zatwierdzony projekt gotyckiej katedry autorstwa Henricha Robensteina. Początki budowy były bardzo obiecujące, już w 1955 roku ukończono budowę południowej wieży oraz podstawy nawy głównej i naw bocznych. Później prace postępowały coraz wolniej, aż w 1958 r. stanęły na dobre. Nowe światło na budowę kościoła rzucił wybór w 1960 roku Pavela Mora władcę Auttery. Już w 1969 roku ukończona została północna wieża, gotyckie portale wokół prezbiterium, zdobienia frontowej fasady oraz sklepienie nawy głównej i naw bocznych. Wykończenie katedry zajęło kolejne trzy lata i w 1972 roku dokonano uroczystego udostępnienia katedry wiernym. Godne podziwu jest to, że w drugiej połowie XX w. Loardzccy budowniczowie potrafili stworzyć budynek równie piękny jak gotyckie świątynie z XV czy XVI w. Jest to oczywiście jeden z największych kościołów halowych w całym Hrabstwie Loardii jak i Księstwie Sarmacji. Do najcenniejszych zabytków wyposażenia katedry należą XII w. krucyfiks, w/w relikwiarz trzech króli (także z XII w.) oraz ołtarz główny przeniesiony z jednego z kościołów Marchii Teutońskiej wykonanego przez Franka Mullera w połowie XV w. Wnętrze katedry zdobią także wykonane w słynnej Autterskiej pracowni "Elb i syn" w 1970 roku organy, w wykonaniu, których wzorowano się na gotyckich organach z kościoła w Ratochii.
Gestem ręki dała znać, iż czas ruszyć dalej. Swoje kroki skierowała na wschód. Po chwili jej oczom ukazał się budynek tak różny od katedry, że można by mniemać, iż znaleźli się w całkiem innej epoce.
Kolejny etap naszej podróży to ten wysoki budynek, którego zaraz pewnie dojrzysz. Jest to Budynek Loardzkich Służb Publicznych (w tym policji, służby zdrowia i straży pożarnej). Jest to pierwszy "drapacz chmur”, który powstał w Autterze, przez prawie 40 lat był najwyższym budynkiem w Hrabstwie Loardii. Początkowo wieżowiec liczył tylko 340 metrów i miał tylko 70 pięter, obecnie jest to 550 metrów i 120 pięter. Budynek został wzniesiony z inicjatywy Pavela Mora, prace nad pierwotnym, niższym gmachem rozpoczęto latem 1964 roku po uzgodnieniu budowy z ówczesnym Hrabią Loardii, wznoszenie wysokościowca ukończono w 1970 roku i oddano służbom bezpieczeństwa publicznego Hrabstwa Loardii. Architektem budynku był sędziwy projektant James Watt´s uczestniczący w programie wykańczania autterańskiej katedry chciałby bryła gmachu nawiązywała to wrodzonej ludzkiej chęci wznoszenia się ku niebiosom. W 1981 roku, już po śmierci jego architekta budynek okazał się zbyt mały jak na potrzeby służb i w 1982 r. ogłoszono konkurs na projekt rozbudowy wieżowca. Konkurs wygrał projekt Max´a Jekorsena, pochodzącego z Królestwa Natanii, słynnego architekta. Koncepcja rozbudowy powstała w oparciu o projekt Watts´a. Już w grudniu 1982 roku prace ruszyły pełną parą, niestety nie bez problemów, w styczniu w 1983 r. okazało się, że podstawy budynku Watts´a są zbyt słabe, by móc na nich wznosić wyższy budynek. Problem rozwiązano za pomocną bardzo kosztownego programu wzmacniania fundamentów wieżowca, w pełni finansowanym z kasy Hrabiego Loardii. Kolejnych niespodzianek nie było i już w 1988 roku budynek ponownie udostępniono do użytku. W 1989 roku, tuż przed usunięciem Mora z funkcji burmistrza na szczycie gmachu dobudowano ozdobną stalową iglicę. Budynek szczęśliwie przetrwał okres wielkiej przebudowy miasta i już w 2007 roku, kiedy powołano Pana Avrila Levengothon´a na funkcję starosty Auttery został on wpisany do rejestru zabytków. Bez wątpienia na to zasłużył swoja barwną historią i walorami architektonicznymi oraz samą ideą, z której powstał, znacznie wyprzedzającą swoje czasy.
Zalotnie przekręciła głowę i popatrzyła na przybysza. Nie zauważywszy zmęczenia na twarzy gościa ruszyła dalej.
- Teraz przejdziemy do największego centrum, jakie znajduje się w Auterze i to, co zachwyci oko każdego auterańczyka.
- Widzisz? O to Center of Auttera. Jest jednym z największych centrów handlowych w księstwie Sarmacji, jego powierzchnia to 132 tys. metrów kwadratowych, z czego aż 70 tys. znajduje się pod innowacyjną kopuła projekcyjną. Co dzień przychodzą do niego tysiące osób, przybywają w różnych celach, gdyż w centrum znajduje się 50 restauracji, ponad 1200 sklepów, kręgielnia, klub bilardowy, sala kongresowa oraz kina. Budowę centrum rozpoczęto w roku 2001 w ramach projektu rozwoju komercyjnego Auttery. Budynek zaprojektował sztab 11 architektów, a w samej budowie brało udział 23 znanych w świecie inżynierów budownictwa oraz ponad 6000 robotników. Jeżeli chodzi o zaplecze techniczne to w budowie wzięło udział: 16 żurawi, 110 koparek i ok. 900 koparek. Toczono spory o umiejscowienie Center of Auttera, ostatecznie zdecydowano się na wolny plac na obrzeżach centrum, nieopodal Parku Wileńskiego. Specjalnie z myślą o tym budynku poprowadzono pięć nowych alei dojazdowych oraz ponad dwadzieścia dróg. Centrum ostatecznie ukończono i hucznie otwarto w roku 2003. W otwarciu brali udział wysoko postawieni urzędnicy sarmaccy, Hrabia Loardii oraz Starosta Auttery. W imprezie otwierającej Center of Auttera wzięło udział ponad 900 tys. gości i mieszkańców Auttery. Kopuła zwieńczająca centrum została wykonana w najnowszej technologii pozwalającej na projekcję zaawansowanych hologramów. Codziennie odbywają się realistyczne pokazy i przedstawienia świadczące o potędze współczesnego człowieka i technologii, jaką dysponuje. W pokazach hologramów często bierze udział do 70 tysięcy widzów, więc jak wcześniej twierdzono rozmiary centrum nie są przesadne, lecz odpowiednie dla wymogów współczesnego konsumenta. Centrum jest otwarte 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę, zamknięte jest jedynie w czasie najważniejszych świąt państwowych i religijnych. Z inicjatywy obecnego Starosty Auttery Center of Auttera zostało wpisane do rejestru zabytków.
Podała zgromadzonym napoje chłodzące, oraz lekki poczęstunek, mając nadzieję, że goście nie opadli całkiem z sił. Gdy tylko dostrzegła że wszyscy posilili się ruszyła dalej.
- A ten budynek, co widzisz to Gmach Loardzkiego Centrum Finansowego. To serce finansów i innych ważnych korporacji dla Auterry. Mieści się przy wybrzeżu, w centrum Auttery. Powstał dzięki dobrej woli Hrabiego Loardii oraz byłego starosty Auttery Mateusza Lariego. Na piętrach, od 10 w górę mieszczą się w nim siedziby największych korporacji handlowych w Loardii, można tu nawet mówić o Sarmackich monopolistach. Na pierwszych dziesięciu piętrach gmachu znajduje się giełda papierów wartościowych. Zaś ostatnie piętro tego wspaniałego wieżowca znajduje się platforma widokowa, z której w słoneczne dni roztacza się piękna panorama Auttery. Budowę budynku rozpoczęto w 2004 roku, przebiegała bez najmniejszych problemów, dlatego ukończoną ją już w roku 2006, a do użytku został oddany wraz z początkiem 2007 r. i od tego czasu na stałe wpisał się w panoramę Auttery. Zważając na specyficzna bryłę i innowacyjną elewację oraz znaczenie dla miasta, w listopadzie 2007 roku wieżowiec został wpisany do rejestru zabytków i objęty opieką władz Hrabstwa Loardii.
Kiwnęła ręką i zaraz przednimi jak z pod ziemi pojawiły się przedziwne pojazdy. Zachęcającym gestem wskazała jeden z nich. Sama usiadła wygodnie w pierwszym pojeździe, dając wskazówki kierowcy.
- Podróżując dalej mój drogi przyjacielu znajdujemy się nad wodą. Przewspaniała sprawa ta rzeka. A to, co widzisz przed sobą to Autterańska Elektrownia Wodna. Jako jeden z dowodów na to, że Auterra podąża drogą nowoczesności. Powstanie tego budynku wiązało ze sobą aprobatę zarówno ekologów, jak i władz centralnych, gdyż jest to jedna z najwydajniejszych i najmniej szkodliwych dla środowiska elektrowni wodnych na świecie. Sama koncepcja stworzenia ekologicznej i zarazem ekonomicznej elektrownii wodnej w Autterze ma swoje początki już w roku 1994, jednak wtedy nie udało się takowego projektu zrealizować. Dopiero w 2007 roku, kiedy starostą autterańskim został Avril Levengothon na ten cel przeznaczono odpowiednie środki oraz uruchomiony został specjalny program rozbudowy sieci energetycznej oraz unowocześnienia gospodarki wodnej. Budowę rozpoczęto już w październiku 2007 roku, wybierając złożony do Urzędu Miasta Auttery już w 2004 roku projekt Gregora Wells´a i ukończono wraz z końcem grudnia 2007 r. Natychmiast po otwarciu elektrownia stała się atrakcją turystyczną ze względu na swój innowacyjny kształt i nowoczesną konstrukcję, w związku z tym w sąsiednim budynku otwarto Muzeum Gospodarki Wodnej, do którego zaglądają turyści chcący zobaczyć autterańską elektrownie. Już w chwili ukończenia budowy, doceniając walory i znaczenie elektrowni dopisano ją do rejestru zabytków oraz na listę budynków Eko07/08.
- Idźmy dalej. Auterra to nie tylko stare budynki. Widzisz oprócz dominacji starych budynków, które dzięki pomocy najlepszych restauratorów zostały odnowione mamy również nowoczesne gmachy, jak ten, który zaraz Ci pokażę.
- A więc dotarliśmy. Pewnie zastanawiasz się, co to jest. Już Ci tłumaczę. Podejdź bliżej. Ten budynek, co widzisz to Budynek Korporacji Welberta. Jest to jeden z dwóch prywatnych budynków wpisanych do loardzkiego rejestru zabytków. Gdy go zbudowano był swoistą podróżą w przyszłość, gdyż powstał w roku, 1968 gdy dominowały koncepcję prostych elewacji i budynków praktycznie nieróżniących się od siebie niczym poza wysokością i celem, w jakim zostały zbudowane. Korporacja Welberta, której właścicielami jest rodzina Welbertów, lokalnych monopolistów na rynku elektronicznym zainicjowała powstanie gmachu, który odbiegał od ówczesnych trendów. Wykonanie projektu zlecono zagranicznym architektom, a samą budowę najlepszej autterańskiej firmie budowlanej. Sama budowa trwała 6 lat i ukończona została w roku 1974, kiedy to nastąpiło huczne otwarcie, na które zaproszono znaczących gości z całego Księstwa Sarmacji. Wieżowiec liczy 210 metrów i nie zalicza się do największych budynków w Autterze, ale mimo to swoją innowacyjną bryłą zapewnił sobie miejsce na kartach historii Auttery i Loardi. Swoją byrłą przypomina ógórka, jak go niektórzy mieszkańcy Auttery potocznie nazywają. W roku 1995 wpisano go do rejestru zabytków. Na szczycie mieści się obserwatorium astronomiczne ufundowane przez Johna Welbrerta i przeznaczone dla niepełnosprawnych mieszkańców Hrabstwa Loardii.
Gdy wyszli z budynku ich oczom ukazały się dorożki, wsiadła do jednej z nich i zachęcającym gestem wskazała miejsce koło siebie.
- Rezydencja Hrabiego Loardii jest t Rezydencja Hrabiego Loardii jest typowym przykładem architektury barokowej, z najduje się ona na przedmieściach Auttery otoczona wspaniałym Parkiem Bacarellego. Pierwszym pałacem jaki wznosił się na tym miejscu była rezydencja należąca do cara Iwana VI, który praktycznie w niej nie przebywał. W 1779 roku, kiedy na terenach Hrabstwa Loardii upadł komunizm lokalni partyzanci podpalili carską rezydencję, spłonęła ona pozostawiając po sobie posępne resztki elewacji frontowej. Podczas kontrofensywy komunistów podpalony został park okalający niegdyś pałac, spłonął doszczętnie, ocalał jedynie osmalony posąg Iwana VI, który po dziś dzień przeraża spacerujących turystów. Nowe światło nad pałacem miało zaświecić w 1890 roku, kiedy znany i szanowany magnat zainteresował się terenami rezydencji, jako potencjalnym miejscem jego zamieszkania. Niestety, magnat ostatecznie zbudował swoją rezydencję w centrum Auttery, a pozostałości carskiego pałacu zostały usunięte, z wyjątkiem w/w posągu Iwana VI. Dopiero w 1901 roku ówczesny Hrabia Loardii Józef de Aprelau postanowił odtworzyć Park Bacarellego (pracy podjął się wybitny projektant ozdobnych parków Marcus Speer), a wkrótce po tym wznieść na fundamentach dworu Iwana VI pałac, w którym miał mieszkać on i przyszli hrabiowie Loardii. Architektem rezydencji został Johan Grey, który zaprojektował barokowy, dwuskrzydłowy pałac, którego szczyty miały zdobić wykonane na Terytorium Koronnym posągi. Budowę pałacu ukończono w 1914 roku, zaś park odzyskał dawną świetność dopiero w roku 1930. W 1934 r. tuż przed śmiercią Aprelau zlecił budowę miedzianej kopuły, której budowę ukończono dwadzieścia dni po jego pogrzebie. W następnych latach kolejni hrabiowie Loardii rozbudowywali pałac, najsłynniejszą częścią pałacu dodaną po śmierci Aprelau´a jest bez wątpienia sala balowa, którą kazał zbudować Ludwik II pod wcześniej wymienioną kopułą. Ostatnia przebudowa rezydencji miała miejsce w roku 1963, a już w 1970 roku Rezydencja Hrabiego Loardii została wpisana do rejestru zabytków.
- Loardzkie Muzeum Techniki, jako jeden z najwymyślniejszych i szalonych projektów mieści się w budynku zaprojektowanym przez wybitnego sarmadzkiego architekta Josepha Gingera, jego budowę ukończono w roku 1999 i od tego czasu wpisał się na stałe jako jeden z symboli Auttery. Wiele osób nazywa go "tańczącym domem" ze względu na bryłę architektoniczną przywodzącą na myśl falę. Takie same fale powstają na morzem Powstanie budynku Muzeum miało swoich zwolenników jak i budziło kontrowersje mieszkańców Auttery. Wielu twierdziło, że nie można naruszać ocalałego po wielkiej modernizacji stolicy i wojnie loardzkiej zespołu secesyjnych kamienic. Sprzeciw wzbudzało także wyburzenie pozostałości uszkodzonego w czasie wojny budynku, na którego miejscu stoi teraz "tańczący dom", była to bogato zdobiona secesyjna kamienica z końca XIX w., Charakteryzująca się narożną cytadelą zadaszoną miedzianą kopułą. Jednak po serii nieporozumień trwającej 3 lata udało się wreszcie ukończyć budowę Muzeum. W jego zbiorach znajdują się eksponaty o ogromnej wartości historycznej i naukowej, jest to jedno z najnowocześniejszych i najlepiej zaopatrzonych muzeów w Księstwie Sarmacji. Ze względu na swoje walory architektoniczne i znaczenie dla miasta budynek został w roku 2005 wpisany do rejestru zabytków Hrabstwa Loardii.
- Na koniec zapraszam do podziwiania alei „Kamiennej”.
Zamyśliła nad tym, co chciał przekazać artysta budując tą nie codzienną budowlę. Nie skomentowała tego, pozostawiła zwiedzającym możliwość samodzielnej interpretacji.











