Nr inwentaryzacyjny:
Kategoria: Zabytek architektoniczny
Kategoria specjalna:
Prowincja: Marchia Teutońska
Miejscowosc: Srebrny Róg
Autor opisu: Vladimir Iwanowicz
Ostatnia modyfikacja: 2008-09-30
"Ten kto wejdzie w ten las, Przeklęty Las, w którym żyją wampiry i inne przez bogów przeklęte stwory, niech wie, że już z niego nie wyjdzie..."- tak właśnie mówi pewna legenda o parku, w którym odnaleziono 29 maj 2006 roku Cmentarz Slaviński. Owy "Przeklęty Las" leży w pobliżu naszego miasta i za czasów cesarza Tacjusza Mądrego stał się parkiem w stylu angielskim. W parku odkryto dziewięciohektarowy cmentarz na planie koła (symbolizuje to przemijanie). Znaleziska datuje się na wielki od VII - X. Pracą wykopaliskowym przewodzili: Iwan Samuel, Maria von Lux i Zenon Lazarczyk (umarli w jednym dniu, w dalszej części artykułu o tym opowiem). Na cmentarzu można zobaczyć wiele kurhanów (są to pagórki w których jest komora grobowa, często kute w skale). W kurhanach odnaleziono urny (niektóre posiadały głowę zmarłego) z popiołami, i choć rzadko, całe szkielety pierwszych mieszkańców Srebrnego Rogu. W komorach grobowych, koło szkieletów i urn odkryto zabawki (w grobach dzieci), broń (w grobach wojowników) i przedmioty codziennego użytku. To odkrycie pozwoliło dowiedzieć się nam wielu ciekawych rzeczy na temat naszych przodków. Dzięki malowidłom na ścianach komór odtworzono wierzenia i mity o Zaświatach. Odkryto wiele ciekawych przedmiotów np.: pierwsze pieniądze i figurki bogów. Prócz tego cmentarza odnaleziono również wiele innych podobnych do tego, ale ten wysławił się ponad inne, ponieważ zabił trzy osoby jednocześnie. A było to tak. Piątego dnia archeologowie odnaleźli w centrum koła świątynię poświęconą bogu zmarłych- Świętozarowi. Oczywiście chcieli tam natychmiast wejść i nie zwrócili uwagi na napis nad wejściem do świątyni (staroslaviński: neh ty negodny niewchodi) "Niech niegodny tu nie wchodzi). Kamienną świątynie otworzono, a wszyscy poczuli straszliwy odór. Iwan Samuel, Maria von Lux i Zenon Lazarczyk weszli, a ich oczom ukazał się kamienny posąg boga o pięciu twarzach (nadal można go tam podziwiać). Na drugi dzień trzech największych archeologów ówczesnego świata nie żyło, a ich pomocnicy, którzy razem z nimi weszli zapadli na niewydolność płuc. Sprawa do dziś nierozwiązana, ale prawdopodobnie jest to wina grzybów i bakterii (w świątyni odnaleziono niespalone zwłoki kapłanów i zwłoki zwierząt, które przez przypadek dostały się do środka). To interesujące odkrycie pozwoliło na wiele posunąć się archeologi. Odkrycie jest ciekawe i owiane tajemnicą, niektórzy ostrzegają turystów i badaczy