Zobacz w prasie lokalnej:
Długa historia Meridy sięga początków naszej ery. Dla wygody czytania podzielono ją na kilka części:
Merida City to miasto, którego początki datowane są na I wiek naszej ery. Wtedy to, na wyspę dotrzeć mieli vroneńscy żeglarze, których statek nie poradził sobie z trudnościami wzburzonego morza. Z nimi też, wiąże się jedna z trilandzkich legend.
Opowiada ona o czarnym orle, który miał tchnąć nadzieją dryfujących na wodzie marynarzy. Ptak ten, krążąc nad "morskim pustkowiem", pozwolił uwierzyć załodze zniszczonego statku, że gdzieś niedaleko znajduje się suchy ląd. Płynąc ze wszystkich sił w stronę, w którą podążał czarny orzeł, dotarli do brzegu, a oczom ich ukazały się posągi przedstawiające wielkie głowy (stojące do dziś). Orzeł jednak nie wylądował na pobliskich drzewach, lecz szybował dalej, wzdłuż pięknego wybrzeża. Wędrując za nim kilka godzin, rozbitkowie wreszczie ujrzeli ślady ludzkiej działalności. Okazało się, że dotarli do wioski rdzennych mieszkańców wyspy — Trilandczyków, którzy pozwolili przybyszom zza morza rozgościć się w osadzie. Patrzący na to wszystko z góry orzeł - zniknął gdzieś za wysokimi drzewami. Kilka tygodni później na linii horyzontu oczom mieszkańców grodu ukazały się białe żagle. Były to żagle vroneńskich statków, którzy nie mogąc pogodzić się ze śmiercią swych przyjaciół, wyruszyli na ich poszukiwania. Okazały się one owocne i kilka tygodni po wypłynięciu z portu mieli kolegów na swym pokładzie. Zaginieni, opowiadając historię o ich cudownym ocaleniu przez czarnego orła, postanowili, że wrócą na tą wyspę i stworzą tam wspaniałe miasto. Po kilku miesiącach od tego wydarzenia oraz zdobuciu funduszy na morską wyprawę, siedem statków ruszyło w stronę Trilandu. Po dopłynięciu do celu w tamtejszą kulturę wmieszało się kilkudziesięciu ludzi, nazywając odkrytą niegdyś osadę — Merida. Czarny orzeł do dziś jest symbolem tego miasta.
Znakomite położenie grodu pozwoliło na jego szybki rozwój, stając się ważnym elementem szlaku handlowego Vronenów. Trilandczycy widząc co dzieje się na ich rdzennych terenach postanowili wzniecić bunt i przejąć z powrotem wyspę co zakończyło się ich sukcesem. Odzyskując wszystkie swoje obszary, zerwali wszystkie dotychczasowe kontakty z Vronenami i wytyczyli nowy szlak - do Trizopolis. Handel na tym odcinku był bardzo dochodowym zajęciem i przypuszcza się, że było to główne źródło utrzymania dla 85% mieszkańców, a taki stan rzeczy utrzymywał się aż do X wieku. Kolejne lata to dalszy, dynamiczny rozwój Trilandu, a przede wszystkim miasta Meridy, które staje się jednym z największych ośrodków handlowych Kontynentu Wschodniego.
Kiedy w 1331 roku, Mieczysław I Dalmańczyk złączył ziemie wschodnie i stworzył nowe państwo - Trizondal, handel stał się mało opłacalny ze względu na podatek, jaki został narzucony na przewożone towary. Mieszkańcy Trilandu musieli więc zająć się inną profesją, co poskutkowało dalszym rozwojem osady. To właśnie wtedy polepszył się stan trilandzkiego rzemiosła, a w związku z coraz częstszymi najazdami Szwabernów i Vronenów na ziemie trizondalskie, utworzona została armia. Wojsko to nie zdołało jednak zatrzymać trizondalczyków, którzy w 1420 roku, pod wodzą króla Juliusza Wielkiego, wkroczyli na wyspę i podbili ją. Triland stał się wówczas częścią Księstwa Trizondalu. Kolejne lata to dalsze wojny z sąsiadami (m. in. z Rosindą), w które zostają wciągnięte wszystkie trizondalskie gubernatorstwa. Powodowało to narastanie sporów pomiędzy okręgami, na które ówczesny władca - Adam von Hals, zareagował poprzez oddanie autonomii każdemu z nich. Mający długą i bogatą historię, Triland skorzytał z tego prawa jako pierwszy i 1 lutego 1473 roku stał się znów oddzielnym krajem. Jak się później okazało była to słuszna decyzja, gdyż w 1474 roku Trizondal przestał istnieć. Zniknął z map v-świata na 315 lat!
Przez następne 100 lat, gdy sąsiednie państwa nękane były wojnami, życie w Trilandzie toczyło się spokojnie. Merida nie rozwijała się już tak szybko jak inne miasta, które napędzane były przez przemysł zbrojeniowy, lecz nie była też wyniszczona krwawymi bitwami. Niestety, w 1592 roku miasto i jego mieszkańcy musieli stawić czoła Vronenom, którzy okrążyli miasto i oblegali je przez 63 dni. To właśnie wtedy, miał się wydarzyć największy cud w historii miasta — cudowne ocalenie Meridy przez św. Weronikę, która ratując gród od zniszczenia została patronką miasta. Na cześć tego wydarzenia na "Skałce" został wybudowany kościół pod wezwaniem św. Weroniki, który podziwiać możemy po dziś dzień. Zdarzenie to pozwoliło uwierzyć Trilandczykom, że pomimo tak małej powierzchni kraju i tak niewielkiej armii potrafią skutecznie bronić swej autonomii. Wilhelm I, władca Trilandu, nie chcąc jednak powierzać losu miasta wyłącznie "siłom wyższym", postanowił ufortyfikować wybrzeże. To właśnie wtedy powstały mury obronne oraz wprowadzony został zaciąg do armii zawodowej, na którą przeznaczone zostały ogromne fundusze. Duże inwestycje w przemysł zbrojeniowy sprawiły, że Merida odżyła — dwukrotnie zwiększyła się liczba mieszkańców, a warunki życia poprawiły się znacząco. Kolejni władcy (Wilhelm II oraz Ksawery Wielki) kontynuowali politykę Wilhelma I, lecz mimo zawodowej, dobrze uzbrojonej armii — Triland był państwem neutralnym aż do połowy XIX wieku.
W połowie XVII wieku na Triland spadło jednak pasmo nieszczęść. Najpierw, Archipelag nawiedzony został przez straszną zarazę w postaci dżumy, zwanej wówczas "czarną śmiercią". Zginęło wtedy ok. 2/3 ludności państwa. Nadejście epidemii było jednak dopiero początkiem serii niepowodzeń. W 1655 roku w Meridzie wybuchła bowiem plaga pożarów, kóra opanowa niemal całe miasto, a ogień przeniósł się nawet na pobliską puszczę niszcząc wiele starych drzewostanów.
XIX stulecie to czas, kiedy Trilandczycy zaniepokojeni sytuacją na stałym lądzie zaczęli mobilizować wojska do ewentualnej wojny. Dobrze wyszkoleni i uzbrojeni żołnierze byli gotowi stawić czoła wrogom. Jeden z ówczesnych szlachciców trilandzkich nie wytrzymał jednak faktu, iż ich wojska, pomimo walk w Trizondalu, w dalszym ciągu stacjonowały na wyspie. Szlachcicem tym był Adam Zygfryd Trilandzki, który w 1898 roku wzniecił w Meridzie bunt i wraz z garstką swych kompanów podbił miasto. Przyłączyło się do niego wielu żołnierzy, którzy nie mogli znieść myśli, że nie mogą walczyć jak reszta. Prowadzeni przez Adama Zygfryda, opanowali cały Triland, a następnie kolejno: Trizopolis, Rotterę, Cerwanę, Lestan, Ulsanię, Rumtes i Borek, odzyskując niemal wszystkie ziemie Księstwa Trizondalu. 9 lipca 1901, Adam Zygfryd Trilandczyk, w katedrze w Trizopolis, koronował się na króla Trizondalu, a Triland ponownie został wcielony do Księstwa. Widząc, że sytuacja państwa na arenie międzynarodowej nie jest zbyt ciekawa, postanowił w dalszym stopniu unowocześnić wojsko oraz rozpoczął reformy gospodarcze. Wygrane wojny z Ochocją i Rosindą pozwoliły na przyłączenie do Trizondalu nowych ziem. W tym samym czasie, na ziemie Trilandczyka najechali Szwaberni i Vroneni, a w jednej z bitew zginął sam król. Wojnę kontynuował przyjaciel Adama Zygfryda, generał Ber Kiss, który w 1912 roku został wybrany na króla.
Trizondal, biorąc przykład z Trilandu stał się krajem neutralnym. Na całym jego obszarze zaczął rowijać się przemysł, a podpisanie w 1927 roku pokoju z Ochocją sprawiło, iż Księstwo znów stało się szanowane na mapie v-świata. W 1935 roku ginie jednak król, a dwa dni później — 16 kwietnia, na władcę zostaje koronowany jego syn — Ber Kiss II. Jego panowanie trwało jednak niespełna trzy lata (19 marca 1938 roku został otruty przez swojego sługę - zdrajcę, który przeszedł na stronę Rosindy). Nowym królem został Marcel Juliusz Hans Lundenburg, który w 1940 roku rozpoczął walkę z hitlerowcami. Armia trizondalska zmuszona do wycofania się z pola walki, wylądowała w Trilandzie. Odbudowa wojska na wyspach archipelagu pozwoliła na dalszy progres Trilandu, a w szczególności stolicy okręgu — Meridy. Wspólna walka Trizondalczyków, Trilandczyków i ich sojuszników pozwoliła na wypędzenie hitlerowców z ziem Księstwa i odbudowę kraju.
Po śmierci króla, w Trizondalu zaponował chaos, odłączyła się Dalmencja, a gen. Krynen von Latoo dokonał oblężenia stolicy i został okrzyknięty nowym władcą. 1 stycznia 1966 roku przeniósł stolicę, ze zniszczonego wojnami Trizopolis do rozwijającej się cały czas Meridy. Kolejne lata to tzw. "złoty okres" w historii miasta. Jako stolica, Merida korzystająca z państwowych pieniędzy, rozpoczęła wiele inwestycji, stając się perłą w koronie von Latoo. Tej sytuacji nie zmienił nawet fakt ponowej zmiany stolicy, która z powrotem trafiła do Trizopolis. Spowodowało to jednak ogromne zamieszki w Meridzie i na całym Archipelagu Trilandu, które zostały stłumione przez trizondalską armię, a król wprowadzić musiał stan wojenny (58 osób rannych w tym 55 cywili, 1 zabity cywil). 24 marca 1988 roku, dotychczasowy król został zamordowany w swojej willi w Meridzie przez niezrównoważonego psychicznie mieszkańca miasta, ciągle mającego za złe przeniesienie stolicy do Trizopolis. Nowym królem został młody, utalentowany dowódca II Pułku Dalmenckiego, Vargen von Paulista.
1989-1997 to dalsza odbudowa gospodarcza Trizondalu, budowa sieci infrastruktury ("srebrne lata" Trizondalu). W 1993 oku Trizondal wraz z Tyrencją został organizatorem v-Mundialu co pozwoliło na pozyskanie ogromnych funduszy. W 1996 roku Trizondal rozpoczął ekspedycje morskie, a w jednej z nich zaginął władca. Po roku bezkrólewia (Roku Senatorskim) władcą zostaje generał wojsk Trizondalu, Marcin Komosiński, zwany później Marcinem I.
Pierwszym burmistrzem Meridy City w zjednoczonym Księstwie, 31 maja 2007 roku, został Alexander Enkelberg. Jego szybka rezygnacja sprawiła jednak, że miejsce na tym stanowisku zajął nieoficjalnie jego zastępca — Łukasz Ziółkowski, piastujący ten urząd jedynie do 3 września 2007 roku, kiedy to został odwołany przez ówczesnego Przewodniczącego Kolegium Książęcego — Michaela bnt von Lichtensteina, za niewypełnianie obowiązków burmistrza miasta. 9 dni później, 12 września 2007 roku fotel burmistrza największego trilandzkiego miasta objął Aleksander kawaler Nowak, jednak tak, jak i jego poprzednicy nie sprostał on wymaganiom głównych władz Trizondalu i 16 listopada tego samego roku pożegnał się z meridzkim ratuszem.
Półroczna nieudolność trzech kolejnych burmistrzów Meridy City przyczyniła się do tego, iż miasto nie posiadało własnej strony internetowej, statutu, a w comiesięcznych Rankingach Miejscowości sporządzanych przez Ministerstwo Samorządu Terytorialnego zajmowało pozycję w samej końcówce sarmackich miejscowości z dorobkiem ujemnych punktów.
Jeszcze tego samego dnia, którego odwołany został Nowak, burmistrzem Meridy City został Artur Dębowski. To właśnie on stworzył pierwszą, oficjalną stronę miasta jednak jego późniejsze zaniedbania, a także świadome działanie na szkodę miasta sprawiły, że 28 stycznia 2008 roku rozstał się z Księstwem Trizondalu, a także całą Sarmacją.
Taki stan rzeczy zmusił JKM Marcina I, a także całe Kolegium Książęce do przekazania funkcji głównego zarządcy miasta Merida City komuś młodemu, ambitnemu, rządnego sukcesów, niepowiązanego żadnymi układami. 28 stycznia 2008 r. burmistrzem Meridy City został Przemysław Jańczyk, który od razu zabrał się do pracy nad nową stroną internetową miasta, oficjalnie zaprezentowaną sarmackiej społeczności 15 marca tego roku. To właśnie pod jego rządami miasto "dorobiło się" własnego statutu, a przede wszystkim stało się jednym z najprężniej rozwijających się miast w Sarmacji, o czym świadczą lokaty w ostatnich Rankingach Miejscowości sporządzanych przez MST.
W dziale tym będziecie mogli ujrzeć najważniejsze daty z życia miasta przedstawione w sposób chronologiczny — od wydarzenia najstarszego do dnia dzisiejszego: