Drużyna TKS Trizopolis pokonała na własnym stadionie zespół GNP Sarmatia 3:1. Nasi zawodnicy już w pierwszych minutach meczu pokazali, że bardzo zależy im na trzech punktach. Już w 8 minucie spotkania Cowling podał do Molero a ten spokojnie umieścił piłkę w siatce, dając prowadzenie Trizondalczykom. Nasi poszli za ciosem i już w 11 minucie wywalczyli rzut wolny tuż przed polem karnym. Do piłki podszedł Cowling, jednak jego strzał trafił w poprzeczkę! W tym momencie przyjezdni zrozumieli, że trzeba wziąć się za odrabianie strat. W 18 minucie to im został przyznany rzut wolny, jednak uderzenie Su Yoona pewnie złapał nasz bramkarz, Peacock. W 23 minucie gry kolejna świetna okazja dla Trizopolis. Fejzullahi próbował w efektownym stylu przelobować golkipera gości, jednak po raz kolejny piłka uderzyła w obramowanie bramki. 2 minuty później odpowiedź gości, Allmark ładnie podkręcił piłkę, jednak strzał był bardzo niecelny. Błyskawiczna riposta naszych w postaci strzału z rzutu wolnego Stannarda również spełzła na niczym. Ten sam zawodnik po raz kolejny spróbował szczęścia w 32 minucie i tym razem dopiął swego – jego strzału nie potrafił obronić bramkarz gości i zrobiło się 2:0 dla Trizopolis. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa, w której wyraźnie dominowali miejscowi.

Drugą część spotkania nasi piłkarze również rozpoczęli od mocnego uderzenia. W 58 minucie po raz kolejny do strzału z rzutu wolnego złożył się Cowling i w niemal ten sposób pokonał golkipera Sarmatii – wynik 3:0 był już praktycznie gwarancją zwycięstwa TKS-u. Goście podjęli rozpoczaliwe próby odmienienia losów spotkania – w 70 minucie szczęścia próbował Franczuk, jednak trafił tuż nad poprzeczką. W 80 minucie kolejna akcja naszych – Sailer potężnie huknął sprzed pola karnego, ale znów na drodze do bramki stanęła poprzeczka. Dobitka również była niecelna. Rozluźnienie naszych zawodników w ostatnich chwilach meczu wykorzystali wreszcie przyjezdni – w 87 minucie sędzia odgwizdał rzut wolny dla Sarmatii, do futbolówki znów podszedł Su Yoon i tym razem dopiął swego – ładnym strzałem tuż nad murem zmniejszył rozmiary porażki gości do dwóch bramek. Było już jednak o wiele za późno na dalsze odrabianie strat i wynik już się nie zmienił.

To pewne zwycięstwo naszych kopaczy pozwoliło im awansować na 5 miejsce w tabeli 1 ligi SLP. Za tydzień drużyna Trizopolis zmierzy się na wyjeździe z przedostatnim zespołem BKS Almera.