F1: Barcelona za nami, jedziemy do Monaco.
Author: Leszek Żółtowski | Filed under: Rajdy i wyścigi samochodoweSarmaccy kierowcy F1 nabierają rozpędu – za nimi już 5. wyścig tej prestiżowej imprezy, GP Barcelony. W kwalifikacjach do tej imprezy znakomicie spisał się Bartosz Staniszczak, który zdobył pole position. Tuż za nim uplasował się, zajmujący trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw – Timios Kiechajas. Trzecie miejsce zajął wicelider klasyfikacji generalnej, Krzysztof Kowalczykowski. Aktualny lider mistrzostw, Mikołaj Wiśnicki, zajął szóstą lokatę.
Jednakże już w trakcie samego wyścigu mogliśmy oglądać sporo emocjonujących momentów. Czołówka stawki po ostatnim okrążeniu wyglądała zupełnie inaczej niż po sesji kwalifikacyjnej, a sam wyścig nie przypominał procesji, jak to często bywa. W Barcelonie zwyciężył nieoczekiwanie Kedar via Margończyk, który startował z piątej pozycji. Na drugim miejscu znalazł się Staniszczak, co może śmiało uznać za sukces, bowiem przy tak emocjonującym wyścigu ciężko było utrzymać swoją pozycję. Na trzeciej lokacie uplasował się Aaron Rozman, natomiast miejsce czwarte zajął Mikołaj Wiśnicki, co daje mu jednopunktową przewagę nad drugim w klasyfikacji generalnej Timiosem Kiechajasem. A właśnie Kiechajasa spotkało największe rozczarowani podczas ostatniego wyścigu. Uległ on bowiem pechowej kolizji podczas wyprzedzania Krzysztofa Kowalczykowskiego na 49 okrążeniu, co uniemożliwiło mu dalsze kontynuowanie jazdy.
Kiechajas nie zdobył ani jednego punktu w GP Barcelony, co zdeterminuje go do zaciętej walki o zwycięstwo w zbliżającym się GP Monaco. To samo dotyczy Krzysztofa Kowalczykowskiego, który był w Barcelonie zaledwie szósty, a obecnie jest wiceliderem mistrzostw. W kwalifikacjach Kiechajas po raz kolejny zajął drugie miejsce co na ciasnych uliczkach Księstwa Monaco może dąć mu szansę odrobienia straty do Mikołaja Wiśnickiego, który wystartuje ponownie z pozycji szóstej. Kowalczykowski natomiast wystartuje w Monaco z miejsca 5, co może utrudnić mu rywalizację z Kiechajasem, ale stawia go w sytuacji lepszej niż sytuacja lidera klasyfikacji generalnej – Mikołaja Wiśnickiego – który startuje tuż za nim, z pozycji szóstej. Odrobienie strat nie powinno nastręczać tak wytrawnym kierowcom jak Kiechajas i Kowalczykowski zbyt wiele trudności, gdyż jak wspomniałem strata jest bardzo niewielka (odpowiednio 2 i 1 jeden punkt do lidera). Chrapkę na fotel lidera napewno będzie miał również Rozman który ma tyle samo punktów co Kiechajas, ale startuje w Monaco ze słabego 9 miejsca. Czekamy z niecierpliwością na wyniki wyścigu GP Monaco i to co pokaże nam Mikołaj Wiśnicki oraz jego bezpośredni rywale, a także mamy nadzieję na bardzo emocjonującą walkę. Może znów ktoś sprawi niespodziankę…
- Wyniki wyścigu GP Barcelony (w nawiasie najlepsze czasy okrążenia):
- 1. Kedar via Margończyk (1:24:325)
- 2. Bartosz Staniszczak (1.25.124)
- 3. Aaron Rozman (1.25.314)
- 4. Mikołaj Wiśnicki (1.25.132)
- 5. Zbyszko Browarczyk (1.24.518)
- 6. Krzysztof Kowalczykowski (1.25.185)
- 7. Michał Euskadi (1.27.046)
- 8. Łukasz Jakubowski (1.26.663)
- 9. Leszek Żółtowski (1.28.528)
- 10. Timios Kiechajas (nie ukończył)
- 11. Bartosz Mackiewicz (nie ukończył)
- 12. Karolina von Lichtenstein (nie ukończyła)
- 13. Patryk Kroll (nie ukończył)
- Klasyfikacja generalna (w nawiasie ilość pkt.)
- 1. Mikołaj Wiśnicki (65)
- 2. Krzysztof Kowalczykowski (64)
- 3. Timios Kiechajas (63)
- 4. Aaron Rozman (63)
- 5. Bartosz Mackiewicz (55)
- 6. Kedar via Margończyk (54)
- 7. Bartosz Staniszczak (39)
- 8. Zbyszko Browarczyk (25)
- 9. Karolina von Lichtenstein (24)
- 10. Michał Euskadi (20)
- 11. Łukasz Jakubowski (16)
- 12. Patryk Kroll (10)
- 13. Leszek Żółtowski (7)
Leszek Żółtowski