V-mundial: horror w doliczonym czasie, Sarmacja w półfinale!
Author: Leszek Żółtowski | Filed under: Piłka nożna8 sierpnia rozegrano kolejne mecze 7. V-Mundialu – tym razem były to potyczki ćwierćfinałowe. Reprezentanci Księstwa Sarmacji pod wodzą Timiosa Kiechajasa staneli w szranki z drużyną RSiT – tym razem zwycięsko!
O 20:30 na boisko wybiegło dwudziestu dwóch maksymalnie zdeterminowanych ludzi. Napięcie czuć było zarówno na murawie jak i wśród kibiców. Gdy sędzia rozpoczął spotkanie rozległ się niesamowicie głośny krzyk tysięcy gardeł sarmackich i sclavińko-trizondalskich kibiców. Być może ów krzyk wystraszył piłkarzy, którzy ocknęli się dopiero w drugiej połowie. W 65. minucie, niezawodny Sven – Inge Elling wspaniałym strzałem z za pola karnego pokonuje bramkarza RSiT. Kibice Sarmacji szaleją, bowiem do końca spotkania pozostało zaledwie 25 minut, a to nie wiele, mając na sobie presję ćwierćfinału. Mimo to piłkarze RSiT potrafili odbić się od dna i już 8 minut później mieliśmy remis, po strzale głową Arne Henriksona. “Książęta” jednak nie mogli pozwolić sobie na taki rezultat, widać trener nakazał im aby postarali się zakończyć spotkanie w regulaminowym czasie. I tak, w 81. minucie Denis Simion, który asystował przy bramce Svena – Inge Ellinga, po strzale z dystansu podniósł wynik spotkania na 1:2 dla Księstwa Sarmacji. Na dziewięć minut do końca meczu sarmaccy kibice byli niemal pewni wygranej, a na trybunach rozpoczynała się fiesta, jednak radość sympatyków “Książąt” popsuł Udo Braune, który w 85. minucie strzelił bramkę po rzucie rożnym wykonywanym przez Konrada Bergera. Do 90. minuty już nikt nie zdołał strzelić gola, chociaż obie strony starały się ze wszystkich sił. Do rozstrzygnięcia spotkania potrzebna była dogrywka…
Oba zespoły w dogrywce grały zachowawczo, nie dopuszczając przeciwnika do własnego pola karnego. Po chwili jednak, Sarmacja przejęła inicjatywę, i przyparła rywala do muru. Obrona RSiT była szczelna, jednakże po faulu jednego z obrońców Scalivini i Trizondalu sędzia podyktował rzut karny. Takiej okazji nie mógł przepuścić Birger Ueland, który ustalił tym samym wynik spotkania na 2:3 dla Księstwa. Po jego bramce gra zaostrzyła się. Widowisko przerodziło się w pole bitwy, co spowodowało że Raj Kalyani otrzymał czerwoną kartkę i opuścił plac gry.
Sarmacja triumfuje! Zespół trenera Kiechajasa idzie jak burza i pokonuje rywala z którym nie poradził sobie w poprzednim turnieju. Sarmaccy kibice szaleją z radości, bo jak tu nie cieszyć się z tak upragnionego zwycięstwa. Czekamy na więcej. Wkrótce poinformujemy was o wynikach losowania par półfinałowych.
Leszek Żółtowski
Yes! Yes! Yes!