>> Menu >

Wstęp
Informacje
Biegacze
Zapisy
Ostatnie zawody
Najbliższe zawody
Galeria gwiazd
Kluby

>> Ostatnie zawody >

Panowie trenerzy, sportowcy, kibice!
Wielmozny Namiestniku!

Chcialbym uroczywiscie powitac wszystkich na starcie
Maratonu Sarmackiego przeprowadzonego na czesc nowego,
aktywnego Namiestnika prowincji Morvan, Pana Wojciecha Lewickiego!

Pierwszy Maraton Sarmacki odbyl sie wiele miesiecy temu...
W czasie siedmiu bodaj maratonów zyskal wielka popularnosc,
co ciekawe - nie tylko w polskim v-swiecie! Uczestnikami Maratonu
Sarmackiego byli mieszkancy Krolestwa Anelki, Wirtualnej Litwy,
bylo rowniez wielu mieszkancow polskich mikronacji. Niestety krotko po tym
stracilem calkowicie dostep do internetu i Maraton przestal sie odbywac.

Po powrocie nie myslalem o nim, gdy jednak kontakt ze mna nawiazal
Sebek Inkaski postanowilem, ze moze i warto! Skrypt niestety nie dzialal,
w tym miejscu chcialbym podziekowac koledze [ thx Piotrek ] ktory to
zajal sie reaktywacja tegoz skryptu. Wtem informacja, ze Sebek zniknie z
Sarmacji, szkoda mi bylo, ze choc to jego pomysl, nic z tego on, ani jego
prowincja miec nie bedzie...

Kilka tygodni pozniej zastukal do mnie sam Wojtek Lewicki, nowy Namiestnik
Morvanu. Wszystko ulozylo sie w taki sposob, ze akurat konczylismy prace
nad skryptem, wiec powiedzialem sobie, ze reaktywacja maratonu
musi odbyc sie wlasnie tam.

Dopisali sportowcy, ale rowniez sponsorzy, bez ktorych zawody nie mialyby
tak licznej obsady oraz kibice, dla ktorych sam Maraton powstal.

Przejdzmy jednak do tego, na co wszyscy pewnie czekaja, relacji z Maratonu
Sarmackiego. Maratonczycy nie musza sie obawiac, miejsce ostatnie
zarezerwowane jest dla Wiktora Szpunara, czyli dla mnie, byly pewne problemy,
poniewaz chcialem wystartowac w Maratonie, a potem dowiedzialem sie,
ze mam zostac komentatorem, no i zostalem biegajacym komentatorem...

Na starcie pojawilo sie 30 zawodnikow i ja naturalnie, po kilku (no dobrze -
kilkudziesieciu...) slowach wstepu biegacze wyruszyli... Trasa biegu prowadzic
bedzie przez piekne jeziora morvanskie, az do niewielkiego stadionu Celtyckiego
Klubu Sportowego, ktory dzisiaj peka w szwach.

( - - - ) Start.

Na pierwszych kilometrach maratonskiej trasy w krainie jezior sarmackich
widac bylo, ze przerwa zimowa zle wplynela na kondycje biegaczy,
a piwo z SKP i szachy raczej nie pomogly w jej utrzymaniu. Co ciekawe zawodnicy
biegli zwarta grupa, nie bylo zajaczkow, kazdy staral sie wystartowac jak najlepiej
dla siebie. Okolo siodmego kilometra dopiero stawka zaczela sie co nieco rwac
i tasowac, na przodzie ukazaly sie sylwetki Aleksandra Olszewskiego, Michala
Kolada, Albusa Boreeda czy chociazby uznawanego za faworyta, wielokrotnego
zwyciesce dawnych maratonow Mateusza Gawendy. Nikt jednak nie zostal
specjalnie w tyle. No moze poza mna, ale to chyba zrozumiale skoro ciagle nawijam!
Gdy biegacze dotarli do dziesiatego kilometra pieknej, polozonej nad jeziorem,
trasy czolowka nieco sie zmienila, co prawda pierwsi prowadzacy ciagle pozostawali
z przodu, ale rowno z nimi, a z czasem przed nimi biec zaczeli Krzysztof Macak w
duecie z Karolem Nosewiczem. Do przodu przesuwac zaczela sie takze solidna
grupa z Wandystanu: Tomasz Precelik i Piotr Krupinski, ciagnacy nieco za soba
Michasia Winnickiego. Nie sama czolowka jednak czlowiek zyje... Gdzies z tylu,
wsrod drzew (no dobrze, moze troszke przesadzam z ta romantyczna atmosfera)
biegna takie slawy Ksiestwa Sarmacji, jak Wienczyslaw Wiensko, Robert Czekanski,
ktory chyba celowo biegna blisko siebie walczac przede wszystkim ze soba,
a takze nieco mlodsze twarze; Piotr Sobon, Marcin Zemanek, czy ciekawy przybysz
z Mandragonatu Wandystanu - Alojzy Pupka mianowicie. Na trasie kilku druidow,
mysliwych czy wreszcie drwali olbrzymich biegacze mijali, az milo bedzie zdjecia
z trasy wywolac (prawdopodobnie jutro bedzie je mozna zobaczyc na stronie Maratonu!).
Gdy tak do 25 kilometra niektorzy dobiegali (niestety Arivio Medyceusz, Markiz Jakob,
czy Michal Czarnecki daleko jeszcze z lasy nie wybiegli! Bedziemy o nich na biezaco
informowac) do ataku druzyna z naprawde najwyzej polki wyruszyla, Jego Ksiazeca
Wysokosc, wespol z Namiestnikiem Lewickim i Diukiem Koscinski! Oj adrenalina
wzrosla, bo atak, chociaz przeprowadzony bardzo wczesnie wydawal sie grozny!
Za prowadzacymi tymczasem rowniez sie wszystko mieszalo, z metra na metr,
Robert Czekanski w tyle Wienczyslawa Wiensko zostawil, teraz razem z Tellem,
Koryciorze, Browarczykiem i Szczesniakiem do 30 kilometra dobiegal. Trojka, o ktorej
wczesniej wspominalismy rowniez sobie poradzila i teraz w ladnej grupce z Castewayem
i Czarneckim na czele za Wandejczykami oraz Trzyczaszkowianami ruszyli.
Do 40 kilometra wiele sie nie zmienilo, jedynie Wojciech Lewicki z wielkiej trojki
do, jakby to kolarsko nie zabrzmialo, grupy poscigowej przechodzac, na ktorej przedzie
do tej pory niewidoczni Suszek, Przydrozny i Andy Rutheford maksymalnie wyciagali
tempo tejze ekipy. W wyniku takiego obrotu sprawy Ksiaze Piotr Mikolaj nie czekal
dalej na ostateczne uderzenie, zostawil w tyle Diuka Koscinskiego i ruszyl w strone 47,5
kilometra samotnie. Wszystko bylo mozliwe! Do mety brakowalo dwoch kilometrow,
a roznice ciagle sie zmniejszaly, wiadomo juz bylo, ze Koscinski nie utrzyma drugiego
miejsca, ale czy Ksiaze podola, czy moze ktos go wyprzedzi? Nikt nie patrzyl juz na
maruderow, czy nawet srodkowy peleton. Wszystkich interesowala tylko czolowka...
Na kilkadziesiat metrow przed meta wszystko sie zrownalo, stadion dla dobiegajacych
wydal sie naprawde wspanialym obiektem, chcieli juz tylko polozyc sie i odpoczac, ale
najpierw trzeba bylo zakonczyc morderczy wyscig, jak najlepszym finiszem, KSIAZE
pierwszy!!! Co dalej? Jest ich szesciu wszyscy niemal rowno, ale na podium Mateusz
Suszek i Andy Rutherford! Czwarte, piate i szoste to odpowiednio Robert Czekanski,
Tomasz Precelik i Krzysztof Przydrozny. Siodma, choc teoretycznie szczesliwa, tym razem
pechowa lokata Piotra Koscinskiego.

Nastepni dobiegali jeszcze przez godzine... Nie bede mowil, kiedy na mecie pojawilem
sie we wlasnej osobie :)

( - - - ) Meta.

OFICJALNE WYNIKI MARATONU SARMACKIEGO NA CZESC NOWEGO NAMIESTNIKA
MORVANU - WOJTKA LEWICKIEGO:

1. Ksiaze Piotr Mikolaj
2. Mateusz Suszek
3. Andy Rutherford
4. Robert Czekanski
5. Tomasz Precelik
6. Krzysztof Przydrozny
7. Piotr Koscinski
8. Piotr Krupinski
9. Wojciech Lewicki
10. Mateusz Gawenda
11. Krzysztof Macak
12. Michal Czarnecki
13. John Casteway
14. Rafal Szczesniewski
15. Wojciech Zielinski
16. Zbyszko Browarczyk
17. Kamil Koryciorz
18. Wienczyslaw Wiensko
19. Albus Boreed
20. Michas Winnicki
21. Jakob
22. Michal Kolad
23. Grzegorz Romanczuk
24. Piotr Sobon
25. Arivio Medyceusz
26. Karol Nosewicz
27. Willhelm Tell
28. Aleksander Olszewski
29. Alojzy Pupka
30. Marcin Zemanek
31. Wiktor Szpunar

Przepraszam wszystkich, ktorych przypadkowo pominalem w relacji.

Ksiecia Piotra Mikolaja prosze o podanie konta, firme S.Wagen o przeslanie
Jego Ksiazecej Wysokosci samochodu, a Piotr Krupinskiego 50 libertow za
zwyciestwo. (ogolna nagroda za 1 miejsce > 130 libertow + samochod).

O konta prosze rowniez:
2. Mateusz Suszek > 80 libertow
3. Andy Rutherford > 70 libertow
4. Robert Czekanski > 50 libertow
5. Tomasz Precelik > 30 libertow + 50 engelsow od Piotra Krupinskiego
za pierwsze miejsce w klasyfikacji WANDEJSKIEJ !!!

Vivat Sport Sarmacki!

Pozdrawiam,
Wiktor hrabia Szpunar

Ps. Poszukuje osoby znajacej DOBRZE jezyk PHP i chetnej do pracy w ekipie
Maratonu Sarmackiego! :)

Ps2. PRZEPRASZAM ZA WSZELKIE BLEDY, pisane w lekkim pospiechu,
bo za niecale dwie godzinki turniej szachowy, ale mysle, ze calkiem niezle toto
wyszlo :-))) Jak Wam sie podoba relacja?

AO-L
2005