 |

| View previous topic :: View next topic |
| Author |
Message |
Piotr Brysik Sędzia Pokoju

Joined: 23 Sep 2005 Posts: 1005 Location: Grodzisk
|
Post subject: S-0002/2002- Burczenik contra Goliński |
|
|
Orzeczenie Sądu Najwyższego
Postanowienie Sądu Księstwa Sarmacji w sprawie Burczenik kontra Goliński
Po wnikliwym przeanalizowaniu materialu dowodowego oraz zeznan swiadkow Sad Najwyzszy Ksiestwa Sarmacji uznaje Tomasza "Marcuslera" baroneta Golinskiego herbu Zabawa WINNYM niewywiazania sie z postanowien umowy zawartej 2 czerwca br. pomiedzy kopalnia "Peecham Tagid", ktorej skazany jest prezesem a firma "Supermarket", ktorej prezesem jest poszkodowany Bartosz "Only" Burczenik. Czyn wyczerpuje znamiona przestepstwa opisanego w Ustawie nr 2 - prawo karne Ksiestwa Sarmacji p. 1 "Przestepstwa w Ksiestwie Sarmacji" ppk. 7. "Kradzież, oszustwo, sprzeniewierzenie powierzonych dóbr, wyłudzenie, ***niewykonanie zobowiązania umownego, naruszenie postanowień umowy*** lub zasady swobody zawierania umów" [podkreslenie Sadu]. Sad skazuje baroneta Golinskiego na KARE upomnienia oraz grzywne w wysokosci 50 lt na rzecz skarbu panstwa.
Ponadto skazany zwroci poszkodowanemu kwote 70 lt za niedostarczony wegiel oraz wyplaci 140 lt w ramach zadoscuczynienia.
UZASADNIENIE
Sad wydajac wyrok musi kierowac sie faktami i tylko faktami. Oczywiscie, fakty te nie istnieja w prozni, ale wtopione sa w tlo roznych okolicznosci, ktore Sad moze wziac pod uwage i w tym wypadku bierze. Nadzwyczajne zlagodzenie kary (tylko upomnienie plus grzywna) Sad uzasadnia tym, iz skazany nie popadl wczesniej w konflikt z prawem, ponadto jest obywatelem dzialajacym dla dobra panstwa jako parlamentarzysta. Sad lagodzac kare wyszedl z zalozenia, iz juz sam fakt procesu i skazania jest dla skazanego wystarczajaco bolesna represja, zwazywszy na jego nieposzlakowana dotad opinie posla, przedsiebiorcy i szlachcica.
Sad uznal baroneta Marcuslera winnym, albowiem fakty mowia wprost - skazany niewywiazal sie z postanowien umowy, ktora jako prezes kopalni zawarl z poszkodowanym. Linia obrony polegala na wykazaniu, iz wegiel nie mogl byc dostarczony z powodow technicznych przez firme transportowa p. Nethero oraz z powodu niezarejestrowania "Supermarketu" w systemie Syriusz. Sad nie moze potraktowac pierwszego tlumaczenia jako faktu uniewiniajacego baroneta Marcuslera, albowiem umowa bedaca przedmiotem procesu nie wspomina ani o p. Nethero, ani o jego firmie. Firma transportowa nie ma tutaj nic do rzeczy - moze stanowic jedynie okolicznosc lagodzaca, ktora Sad moze, ale nie musi brac pod uwage. W tym wypadku ta okolicznosc miala niewielki wplyw na wyrok, albowiem to ten, ktory zobowiazuje sie dostarczyc produkt, powinien zadbac o to, by trafil on do odbiorcy. W tym wypadku skazany nie zadbal o ta kwestie. Podobnie rzecz ma sie z systemem Syriusz. To w obowiazku sprzedawcy lezy sprawdzenie (przed podpisaniem umowy!) czy odbiorca istnieje w rejestrze. Skazany nie zadbal i o to, pozostawiajac wspomniane kwestie przypadkowi, co, jak sie okazuje - wyszlo mu bokiem.
Nie ulega kwestii, iz poszkodowany wplacil kwote za pierwsza transze wegla. Jednak nie otrzymal go on. W czasie trwania procesu skazany przekazal jednak 70j. wegla do magazynow "Supermarketu", zatem ten transport zostaje odliczony od kwoty wplaconej przez poszkodowanego na rzecz kopalni.
Podczas procesu przewijalo sie jeszcze tajemnicze 30j. wegla, jednak poszkodowany utrzymuje, iz tych 30j. nie otrzymal. W tym wypadku Sad wierzy poszkodowanemu, albowiem skazany nie potrafil okreslic ani tego kiedy wyekspediowal wegiel, ani nie odpowiedzial na pytanie, gdzie ten wegiel wykespediowal. Wydaje sie wiec, iz wegiel ten po prostu rozplynal sie w powietrzu, co wcale nie zdziwiloby Sadu, biorac pod uwage balagan, jaki wzmiankowani biznesmeni wspolnymi niejako silami stworzyli.
Co do kwoty odszkodowania. Poszkodowany zadal 1640 lt, jednak Sad uznal, iz zadania te sa zupelnie nieracjonalne. W pozwie czytamy, iz 140 lt mialoby byc zwrotem kwoty wplaconej na poczet umowy. Jednak 70 jednostek wegla trafilo do magazynow. Nadto poszkodowany zadal 200lt, jako zwrotu kosztow poniesionych przez jego firme. Sad odrzuca to roszczenie jako bezpodstawne - dlaczego akurat 200, a nie 1000 lt zazadal poszkodowany? Dlatego, iz zdaniem Sadu jest to kwota wyciagnieta z kapelusza. Dalej, poszkodowany zazadal odszkodowania za 90 dni umowy razy 1,5 lt zysku. Sad nie rozumie na jakiej podstawie zysk mialby wynosic 1,5 lt, a nie na przyklad 20 lt na jednostce. Poszkodowany nie przedstawil zadnej umowy, ktora zapewnialaby mu przedstawiony zysk. Wobec tego rozszczenie to Sad uznaje za bezpodstawne.
Sad zasadzil 140 lt odszkodowania na rzecz poszkodowanego. Umowa zostala zawarta 2 czerwca, natomiast rozwiazaniu ulega w momencie ogloszenia wyroku (Sad rozumie, iz panowie nie chca dalej ze soba prowadzic interesow, a nawet jesli, to moga panowie zawrzec nowa, konkretniejsza umowa, przewidujaca m.in. kwestie transportu), czyli 19 czerwca, co daje lacznie 17 dni obowiazywania umowy, z czego 7 dni odpada (dostarczony wegiel), zostaje wiec dni 10, czyli 100 jednostek niedostarczonego wegla, czyli 100 lt plus 40 lt, jako straty policzone do niedzieli tego tygodnia, czyli do 23 czerwca. Ostatnia kwote Sad uzasadnia tym, iz poszkodowany bedzie potrzebowal czasu, aby znalezc nowego kontrahenta. Traci wiec dalej czas z powodu niewywiazania sie przez skazanego z postanowien umowy.
Lacznie wiec skazany za swoja niefrasobliwosc zaplaci 50+70+140=260 lt.
Sad nie uwaza, aby byla to kwota rujnujaca skazanego, ale dosyc dotkliwa, aby na przysloszc postaral sie uniknac podobnych bledow. Nadto Sad uwaza, iz takie zadoscuczynienie powinno usatysfakcjonowac poszkodowanego.
Sad nie moze zgodzic sie z tym, aby policzyc odszkodowanie za 90 dni umowy, albowiem jej postanowienia trwaly niespelna 3 tygodnie lekko liczac, przy czym Sad jeszcze zaliczyl 4 dni do przodu na poczet odszkodowania, dajac poszkodowanemu tylez dni czasu na zawarcie nowej umowy, co zdaniem Sadu jest czasem wystarczajacym w naszych realiach.
To, ze 70 j. w koncu trafilo do firmy poszkodowanego rokuje, iz byc moze dotychczasowi partnerzy jednak zawra nowa umowe, tym razem jednak dokladniej ja formulujac. Sad zatem nie uwaza, jakoby strata poszkodowanego byla tak wielka, by zadac za nia bajonskiej sumy 1640 lt.
W ostatnim slowie Sad chcialby powiedziec, iz sprawa ta ma i dobra strone. Otoz zdaniem Sadu bedzie przestroga dla tych, ktorzy zanadto ufaja partnerom w interesach. A w biznesie nie ma miejsca na rzeczy nidopowiedziane. Mam nadzieje, iz na przyszlosc obywatele dokladniej beda wybierac partnerow w interesach i konkretniej formulowac umowy.
Postanowienia wyroku wejda w zycie dnia 26 czerwca, czyli dokladnie za tydzien. Do tego czasu strony moga zlozyc apelacje do tego wyroku na rece sedziego Filipa "Fiju" Jurzyka (kontakt na stronie www.sn.sarmacja.prv.pl).
/-/ superchunk, Prezes Sadu Najwyzszego Ksiestwa Sarmacji
--------------------------------------------------------------------------------
Piotr Khand wicehrabia Krupiński; A1952
Kanclerz Księstwa Sarmacji |
|
Tue Sep 27, 2005 7:44 pm
 |
|
 |
Piotr Brysik Sędzia Pokoju

Joined: 23 Sep 2005 Posts: 1005 Location: Grodzisk
|
Post subject: |
|
|
Od wyroku pierwszej instancji wniesiono apelację
--------------------------------------------------------------------------------
Piotr Khand wicehrabia Krupiński; A1952
Kanclerz Księstwa Sarmacji |
|
Tue Sep 27, 2005 7:45 pm
 |
|
 |
Piotr Brysik Sędzia Pokoju

Joined: 23 Sep 2005 Posts: 1005 Location: Grodzisk
|
Post subject: |
|
|
Orzeczenie Sądu Najwyższego
Postanowienie Sądu Najwyższego Księstwa Sarmacji dotyczące odwołania od Upomnienia 1/2002
Pan Karl Upierdliwy odwołał się od postanowienia upomnienia Go przez Sędziego Superchunka, które brzmiało:
-" Pan Karl Upierdliwy otrzymuje oficjalne upomnienie od Prezesa Sadu Najwyzszego. Pan Upierdliwy upierdliwie, pomimo zwrocenia Mu uwagi, lamie netykiete, poprzez niewlasciwe cytowanie oraz formatowanie maili, co wyczerpuje postanowienia punktu 9 rozdzialu 1 Ustawy Sejmu nr 2- prawo karne"
Oskarżony korzystajac ze swojego przywileju odwołania się od oskarżenia skierował sprawe do S&
177;du II instancji, usprawiedliwiajac swoje zachowanie:
- "...chcialbym zaapelowac upomnienie 1/2002 z tego tytulu iz: nie szlusznie sostal wykonany wyrok gdyż w moim programe do odbierania poczty a on sie nazwa outlook express i tam gdy robie odpowiedz nadawcy do pojawia sie kursor na goze i myslalem ze taka forma odpowiedzi jest najlepsza.[pisownia oryg. zachowana] "
- Panu U., parokrotnie już zostało przypomniane, iż formatuje On listy w nieprawidłowy sposób naruszajac punkt 9 rozdzialu 1 Ustawy Sejmu nr 2- prawo karne, który głosi: 9. Uporczywe naruszanie zasad etykiety sieciowej na liscie dyskusyjnej Księstwa Sarmacji, w szczególnosci niewłasciwe cytowanie, podawanie się za innego mieszkańca Księstwa Sarmacji oraz nieuzasadnione wysyłanie listów o tresci krótszej, niż trzy zdania".
Sad Odwoławczy Orzeka:
Chyba wszyscy mieszkańcy Księstwa Sarmacji korzystaja z programu Microsoft Outlook, i nikt nie ma problemów z poprawnym formatowaniem tresci postów. Zostało Panu pare razy przypomniane o problemie, pan jednak nic z tego faktu nie robił. Fakty zawarte w uzasadnieniu odwołania było całkowicie nieistotne i banalne. Sad Apelacyjny zatem podtrzymuje wyrok Prezesa SN- barona Superchunka, majac zarazem nadzieję, iż Karl Upierdliwy zapamięta to sobie i nie będzie więcej zle formatował listów.
/-/ Filip "fiju" Jurzyk, sędzia apelacyjny SN
18 sierpnia 2002
--------------------------------------------------------------------------------
Piotr Khand wicehrabia Krupiński; A1952
Kanclerz Księstwa Sarmacji |
|
Tue Sep 27, 2005 7:45 pm
 |
|
 |
|
|
You can post new topics in this forum You can reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum
|
|
|
 |