Dzieje Scholandii w roku 2006
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Dzieje Scholandii w roku 2006
Daniel Styczyński
POLITYKA WEWNĘTRZNA
Początek 2006. roku oznaczał, że rząd Kariny Stachowiak wchodził w ostatni miesiąc swej kadencji. Posłom udało się wdrożyć w życie ustawę o zadaniach i kompetencjach Ministra Promocji, zmieniono także ustawy „O zasadach powoływania i funkcjonowania instytucji kulturalnych” i „O zasadach i środkach ochrony dziedzictwa narodowego Królestwa Scholandii”, dając większą kontrolę ministerstwu kultury. Jednocześnie uchwalono ustawę „O zasadach ochrony praw autorskich”.
W dużej mierze dzięki aktywności ministra promocji, Piotra Polusa w portalach internetowych oraz w realnych gazetach pojawiły się artykuły dotyczące Scholandii (ich autorami byli panowie Andy Sky i Sven de Yremy). W dużej wyszukiwarce pod hasłem „wirtualne państwo” odnośniki do stron Scholandii pojawiały się jako pierwsze. Parę innych szans na zaistnienie w realnej prasie pozostało jednak niewykorzystanych.
Początek stycznia to także czas wycofania się Wiktora Kolińskiego (PLI) ze scholandzkiej polityki. Miało to miejsce po zwolnieniu go przez ministra kultury, Janusza Lisa, ze stanowiska redaktora naczelnego gazety wydawanej przez ten resort. Konflikt pomiędzy Kolińskim i Lisem, byłym i aktualnym ministrem kultury, rozpoczął się przy okazji likwidacji przez Lisa wielu centralistycznych zarządzeń Kolińskiego. Został on wprawdzie zażegnany, kiedy Wiktor Koliński przeprosił za swe ostre słowa, jednak ich wzajemna animozja kładła się cieniem na przedsięwzięcia kulturalne w kraju. Wiktor Koliński był jednym z głównych twórców Scholandii, pionierem i głównym autorem scholandzkiego dramatu. Nowym przewodniczącym PLI w miejsce Kolińskiego został Andy Sky.
Rząd zakończył swoją kadencję w nieprzyjemnej atmosferze, która wynikła na skutek niefortunnych komentarzy młodych i niedoświadczonych mieszkańców Scholandii oraz opóźnionej i nieodpowiedniej reakcji premier Stachowiak na lekceważące wypowiedzi ministra Polusa w sprawie księcia Filipa von Schwaben, który przez owych nowych mieszkańców został wielokrotnie obrażony. Marszałek, Aleksander Wittle, oraz minister kultury, Janusz Lis, przeprosili za brak szybkiej i należytej reakcji, następnie zaapelowali do ministra promocji o przeproszenie księcia - następcy tronu. Polus twardo bronił swojego stanowiska. W sprawie interweniował nawet prof. Jerzy Gołowanow, Książę Elfidy, Szef Kancelarii Koronnej, wyjaśniając jak powinna zachowywać się szlachta oraz rząd, kiedy idzie o dobre imię królewskiej rodziny. W momencie, gdy sprawa powoli dogasała, głos zabrała premier Stachowiak, która nie poparła księcia Filipa von Schwaben w tym sporze. Wkrótce po wyborach i złożeniu w związku z tym dymisji swojego rządu nieoczekiwanie opuściła ona także Scholandię. Odejście bardzo zasłużonej osoby nie tylko rozczarowało Króla (jak i jego następcę), ale według nieoficjalnych komentarzy osób zbliżonych do Korony spowodowało poważny kryzys na Zamku. Zarówno Monarcha, jak i jego następca zastanawiali się nad własną przyszłością w stworzonym przez siebie kraju. Ostatecznie sytuacja wróciła do normy, chociaż echa tego konfliktu odbijały się jeszcze przez jakiś czas.
Pod koniec stycznia 2006 przeprowadzone zostały wybory do Parlamentu X kadencji. Według sondaży na największe poparcie liczyć mogła SPD (37%) i PLI (29%), natomiast popularność rządzącej ND była najniższa od 6 miesięcy (22%). Te przewidywania dokładnie się sprawdziły: wybory wygrała SPD, wprowadzając do parlamentu Michała von Liceas, Artura Onackiego oraz Aleksandra Lewandowskiego. PLI i ND reprezentowane były każda przez jednego posła (odpowiednio: Andy Sky i Janusz Lis).
Zanim parlament udzielił votum zaufania nowemu rządowi stworzonemu przez Andre von Starck, listą dyskusyjną wstrząsnęła wiadomość o możliwości popełnienia przestępstwa przez jedną z firm, której produkty mogły skupować spółki państwowe, po bardzo atrakcyjnych cenach. Jak się okazało i jak wyjaśnił książę Lamperski (odpowiedzialny między innymi za system informatyczny) owa firma od dawna nie istniała. Mimo że na bazarze dostępne były jej produkty, nie można było ich kupić. Sprawa została szybko wyjaśniona, jednak nie ulega wątpliwości, że sposób ujawnienia tej informacji na chwilę doprowadził do swego rodzaju tabloidyzacji Listy Dyskusyjnej. Osoba, która dała początek tej dyskusji działała anonimowo, podobnie jak jej informator. Jedna z osób odpowiedzialna za system informatyczny Królestwa Scholandii ujawniła, że był to Kerad Master, który zresztą wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na taki sposób przekazania wiadomości. Jak sam mówił, całe powstałe zamieszanie „miało zainteresować jak najwięcej osób”, gdyż obawiał się o dobro Królestwa. Tajemniczym informatorem okazał się być Bartek Jaskulski, który swą wiedzą podzielił się z Keradem.
Nie zakłóciło to jednak pracy nowego rządu, na którego czele stanął Andre von Starck. Przez cały luty 2006 doprecyzowano zadania i funkcję ministra promocji, którym w tej kadencji został Paweł Pawełczak, oraz powołano nowe ministerstwo – Informacji i Polityki Społecznej (Kamil Magnus). Wokół powołania i zadan tego ministerstwa wybuchła gorąca debata rządu z parlamentarną i pozaparlamentarną opozycją, której wydawało się ono kontrowersyjne (zarzucano rządowi, że tworzy sobie nowe etaty i powoli biurokratyzuje państwo). Nowy minister miał pełnić rolę Rzecznika Rządu, opiekować się jego stronami www oraz mógł powoływać kierowników Scholandzkiego Centrum Informacji i Państwowego Instytutu Badań Społecznych. Pierwszy miesiąc X kadencji parlamentu nie obfitował w duże zmiany. W kolejnych miesiącach dwukrotnie zmieniono istniejącą już Ustawę Administracyjną (pod koniec marca i kwietnia 2006), aby ożywić działalność prefektów i przyspieszyć rozwój „uśpionych” prowincji.
W kwietniu 2006 parlament przyjął ustawę „O wspieraniu inwestycji”, dzięki której nowo powstające inwestycje mogły otrzymać odpowiednie wsparcie finansowe. Debata nad projektem ustawy o kalendarzu Scholandii nie obyła się bez kontrowersji. Pomysł ostatecznego ustalenia prawnego w kwestii kalendarza zrodził się po tym, jak na stronach głównych Królestwa pokazała się aktualna scholandzka data, a na Liście Dyskusyjnej niektórzy obywatele zdali sobie sprawę, że do końca nie rozumieją jednostek czasu obowiązujących w kraju, w którym mieszkają. Spornym stał się punkt w ustawie, w którym odwoływano się do jednego z realnych państw, co było sprzeczne z przyjętą ideą państwa wirtualnego. Królewski Sąd w ekspertyzie uznał, że nie może wydać wyroku w sprawie uchwały, która nie została przyjęta. Ustawy nie przyjęto, zarządzone przez marszałka Michała von Liceas szybkie głosowanie spotkało się z niezadowoleniem opozycji (Janusz Lis), która zarzuciła mu manipulowanie głosowaniem. Jeszcze w maju próbowano wprowadzić tę samą ustawę w zmienionej formie, ale nie uzyskała ona poparcia.
Kiedy stanowisko ministra promocji zajmował Paweł Pawelczak, w dwóch realnych gazetach o tematyce komputerowej, pojawiły się artykuły dotyczące Scholandii. Planowane były kolejne tego typu przedsięwzięcia w innych, mniej znanych periodykach. Nie minęły 2 tygodnie, a dzięki panu Mateuszowi Sikorze o Królestwie przeczytać można było w jednym z lokalnych dzienników. Inni obywatele (Monika Izdebska, Dariusz Drążkiewicz oraz Janusz Lis) prowadzili bezpośrednie rozmowy z dziennikarką w jednej z redakcji poczytnego czasopisma.
Kamil Magnus (minister informacji i polityki społecznej) dokonał aktualizacji strony www Centrum Inicjatyw Obywatelskich, oddał do użytku stronę swojego resortu oraz na bieżąco informował obywateli o pracach rządu.
Minister kultury (Tomasz Wyspiański) wraz z prof. Jerzym Gołowanowem zaprezentował Księgę Szlachty – źródło wiedzy wirtualno-historycznej o arystokratycznych rodach Scholandii, do których zgodnie ze scholandzką tradycją zostali „zaadoptowani” najbardziej zasłużeni arystokraci. Ta praktyka budowy dziejów rodów w tył (anachronizacji wirtualnej) zyskała sobie prawo bytu w scholandzkiej literaturze jako jej oryginalny wynalazek. Ministrowi Wyspiańskiemu udaje się też utworzyć stałe ekspozycje w Galerii Narodowej (wcześniej jednak odwołując dotychczasowego dyrektora, Sowula) stworzone z zapomnianych archiwów, a kulturowe pismo „Scholander” ukazuje się w miarę regularnie. Na początku maja 2006 nowym ministrem został Paweł Ryba, który zastąpił swego świetnego poprzednika po jego odejściu z Królestwa. Ryba otwiera kolejne ekspozycje w Galerii między innymi autorstwa panów : Pośpiecha i Drążkiewicza.
Andre von Starck (premier, minister gospodarki i pracy) w kwietniu rozpoczął prywatyzację elektrowni. Podjął również decyzję o likwidacji budynków pozostawionych przez martwych obywateli - jeśli nie wymienili ich w testamencie. Podniósł też wartość wirtualnej pracy fizycznej o 100%. Według planu premiera produkowane dziennie przez każdą chętną osobę 2 jednostki pracy rozruszałyby gospodarkę i generowałaby dodatkowe pieniądze dla państwa. Niedobór jednostek pracy wynikał, jak wskazywali na to inni, z małej ilości aktywnych obywateli.
Michał von Liceas (minister spraw zagranicznych) zainicjował regularne spotkania, dzięki którym każdy obywatel mógł zapoznać się z pracą jego resortu i nabyć doświadczenia w kontaktach międzypaństwowych.
I tak zawiązana koalicja PLI-SPD rządziła do kolejnych wyborów, które odbyły się 28 V – 31 V 2006. Scholandczycy tym razem zagłosowali w dość wyważony sposób, co poskutkowało interesującym układem w parlamencie. Dwie partie wprowadziły po dwóch posłów (ND: Dariusza Drążkiewicza i Janusza Lisa, PLI: Andy Sky oraz Kerada Mastera), a pozostałą, SPD, reprezentował Andre van Starck (SPD). Mimo tak rozłożonych sił w parlamencie zwyciężyła koalicja PLI-SPD, która rządzić miała w XI kadencji parlamentu.
Na czele rządu stanął Andy Sky, który zapowiedział kontynuację polityki z poprzedniej kadencji w dość trudnym dla każdego v-państwa okresie wakacyjnym. Na początku czerwca opozycja została znacznie osłabiona, kiedy to Janusz Lis zrezygnował z mandatu przekazując go Piotrowi Polusowi. Kilka dni później czołowy polityk ND oświadczył, że rezygnuje z aktywnego życia w Scholandii i swe wysiłki skieruje na budowę nowego v-państwa. Oczywiście nie obeszło się bez słów krytyki pod adresem systemu politycznego Scholandii. Janusza Lisa podejrzewano o urażone ambicje, a głównym powodem jego odejścia miało być nieosiągnięcie zapowiadanego przez sondaże zwycięstwa w wyborach do XI kadencji parlamentu. W ten sposób parlament stracił głównego konstruktywnego opozycjonistę, który poddawał ciągłej, konstruktywnej krytyce wszelkie działania rządzącej koalicji oraz inicjował ożywione debaty parlamentarne w trakcie, których dopracowywano nowe ustawy. Jak się okazało Janusz Lis na początku listopada 2006 do Królestwa powrócił.
Pod koniec czerwca 2006 parlament przyjął nową ustawę o prestiżu, tym samym likwidując problem niedziałającego systemu przyznawania punktów za zasługi. 30 VI 2006 Król podpisał to prawo, jednocześnie zastrzegając przy tym jakie punkty należałoby zmienić. Ogromna pracę w samym systemie informatycznym, która umożliwiła wreszcie wprowadzenie funkcjonującego prestiżu, wykonał Kerad Master. W tym samym czasie zrzekł się on mandatu posła na rzecz Rafala Wokalskiego. Rząd powołał komisję do reformy konstytucji, gdyż uznano, że w związku z działaniem prestiżu niektóre zapisy powinny ulec modyfikacji.
W lipcu 2006 wprowadzono szereg ustaw dotyczących pracy rządu i administracji państwowej (ustawy: „O Królewskim Rządzie Scholandii”, „O działaniach administracji rządowej”, „O wynagrodzeniu osób zajmujących stanowiska państwowe” i „O wykonywaniu mandatu posła”) oraz zmieniono prawo o zamówieniach publicznych i o prestiżu. Większość ustaw podpisał Regent, Michał von Liceas, który zastępował nieobecnego Króla do końca sierpnia 2006. Przez cały sierpień i wrzesień 2006 prace parlamentu znacznie zwolniły. Zmieniający się ministrowie kultury (po A. Onackim, P. Ryba, a później A. Smoręda) poza zapowiedziami nie uczynili wiele, ale nie można powiedzieć, że wszystkiemu winny był okres wakacyjny. Pod koniec września nastąpiła zmiana ministra Kancelarii Koronnej, Jerzego Gołowanowa, którego zastąpiła Monika Izdebska, hrabina Dolfarii.
Powiew świeżości miał przynieść kolejny rząd, wyłoniony przez Parlament XII kadencji. Wyniki wyborów, jakie ogłoszono w październiku 2006, były druzgocące dla tworzonej przez młodych, nowych mieszkańców partii „Współpraca”. Wprowadzili oni tylko jednego posła (Marcin Pośpiech), natomiast koalicja SPD-PLI, aż czterech (Andy Sky, Aleksander Lewandowski, Dariusz Drążkiewicz oraz Andre von Starck). Nowy premier, Dariusz Drążkiewicz, zapowiedział „powiew świeżości” oraz reaktywację wielu nieczynnych od dłuższego czasu instytucji (np. Politechniki Scholandzkiej). I tak oto „nowy-stary” rząd rozpoczął pracę w XII kadencji parlamentu. Według parlamentarzystów należało zmienić ustawę o prestiżu; w tym celu próbowano wprowadzić do niej poprawkę. W październiku po burzliwej debacie poprawkę wycofano, aby ją ostatecznie odrzucić w głosowaniu w listopadzie. Przeszły natomiast poprawki do ustawy o działach administracji – w sprawie kierownictwa Państwowego Instytutu Badań Społecznych, Scholandzkiego Centrum Informacji oraz Biura pracy. Już na samym początku mówiono, że ten rząd jest wypalony i niewiele zdziała. Mogło się na to złożyć zbyt duża aktywność premiera na arenie międzynarodowej oraz walka z kryzysem wewnętrznym, jaki miał miejsce w listopadzie. Pod koniec roku 2006 rozpoczęły się więc ogólne debaty dotyczące, zmian jakich można dokonać w Scholandii - na nowo pojawił się temat wprowadzenia wirtualnego systemu transportu, dla ożywienia gospodarki. W grudniu 2006 przyjęto ustawę „O scholandzkim zasobie kadrowym”, w myśl której rozpoczęto szkolenie kadry urzędniczej, gotowej do pracy na stanowiskach państwowych. Na konto ministra promocji (Mat Max) zapisać można jeden artykuł w gazecie realnej o Królestwie, który ukazał się w listopadzie. Pod koniec roku o Scholandii przeczytać można było jeszcze raz w innym dzienniku. Udało się też reaktywować stronę Centrum Rządowego, na której obywatele mogli zapoznawać się aktualną pracą rządu oraz stworzyć nową stronę ministerstwa finansów (Aleksander Lewandowski). Natomiast minister gospodarki (Andy Sky) zmniejszył ilość wytwarzanych jednostek pracy przez poszczególnego obywatela do jednej, ponieważ tym razem na bazarze była ogromna nadwyżka „pracy fizycznej”.
Nie można powiedzieć by ostatnie miesiące roku 2006 były owocne, jednak do największych sukcesów rządów SPD-PLI zaliczyć z całą pewnością należy poprawioną, kompleksową „Ustawę o prestiżu” i wprowadzenie systemu informatycznego z nią związanego. Kultura nie przeżyła w roku 2006 swego oczekiwanego renesansu i nadal pozostawała w lekkim półśnie. Mogło to mieć swoje przyczyny w odejściu (Wyspiański) lub rezygnacji z aktywności (Koliński) jej głównych twórców.
POLITYKA ZAGRANICZNA:
Scholandia-Sarmacja:
Nieustannie napięte stosunki z Sarmacją nie pozwalały na optymistyczne zapatrywanie się na odbudowę przyjaznych relacji z tym państwem. Minister spraw zagranicznych, Michał von Liceas na początku marca 2006 zaplanował wizytę dyplomatyczną, w ramach której spotkał się z Piotrem Kościńskim, swoim sarmackim odpowiednikiem. Obaj ministrowie oświadczyli chęć budowania lepszych relacji między państwami. Rozmowa ta jednak nie wniosła niczego nowego do realnych stosunków, i można pokusić się o stwierdzenie, że była to zwykła kurtuazyjna wizyta nowego ministra spraw zagranicznych Scholandii. Jednocześnie w tym okresie (marzec) ambasadorem Scholandii w Sarmacji został Sven de Yremy.
Pod koniec kwietnia do Królestwa dotarły informacje o „zjednoczeniu” Sarmacji z Wandystanem na zasadzie inkorporacji tego drugiego państwa. Część obywateli miała pretensje do ministra o brak jakichkolwiek informacji na ten temat, lecz sporą winę za małą świadomość Scholandczyków, o tym co się dzieje na arenie międzynarodowej ponoszą nie interesujące się wówczas tą tematyką scholandzkie media. Michał von Liceas zapewnił jednak, że sprawa na bieżąco jest obserwowana i konsultowana z Koroną. Zaraz na początku maja wydano wspólne oświadczenie państw sojuszniczych (Scholandia, Dreamland) w sprawie aneksji przez Sarmację Wandystanu. Nie negowano wyników referendów, jakie odbyły się w obydwu państwach, jednak fakt, że miały one miejsce zanim przedstawiono tę sprawę Radzie Mapy Polskich Mikronacji wzbudzało wątpliwości i niepokój wobec prowadzonej przez Sarmację polityki ekspansji.
W kilka dni później państwa sojusznicze zaprosiły Surmenię, która została zaatakowana przez Sarmację (przejęto serwery i strony tego państwa) do rozmów na temat wzajemnego uznania. Ów sarmacki atak został przez Scholandię, Dreamland i Natanię potępiony.
Pod koniec maja sytuacja w Radzie Mapy Polskich Mikronacji uległa zmianie po spodziewanym, aczkolwiek gwałtownym ruchu Sarmacji, która wystąpiła z Traktatu o Radzie Mapy. Fakt ten Scholandia przyjęła z niezadowoleniem, jednak od samego początku zapowiadała, że zagłosuje „przeciw” w sprawie przyłączenia Wandystanu do Sarmacji. W Scholandii i Dreamlandzie uznano, że gdyby zgodzono się na propozycję uznania inkorporacji Wandystanu, doszłoby w niedługim czasie do „sztucznego” zwiększania ziem terytorialnych oraz ludności przez sztuczne tworzenie nowych państw na następnie ich włączanie do Sarmacji, co w oczywisty sposób zachwiałoby wypracowaną już równowagę. Królestwo Scholandii było przeciwne takim „naciąganym” secesjom i zjednoczeniom tylko w celu dokonywania zmian terytorialnych. Wydawać by się mogło, że stosunki między obydwoma państwami nie mogą się jeszcze bardziej ochłodzić.
W ciągu następnych miesięcy na stanowisku ambasadora Sarmacji w Scholandii zachodzą wielokrotnie zmiany (w czerwcu tymczasowo Piotr Kościński, w lipcu do Scholandii przyjeżdża R. Czekański, który zaraz w sierpniu rezygnuje z tej funkcji, ponieważ postanowił budować nowe v-państwo, a zastąpił go znów Kościński). W końcu w listopadzie z misją dyplomatyczną przybył ambasador Accurius, który zapowiedział otwartość na wszelkie rozmowy. W dniu urodzin księcia Sarmacji, zachęcał Scholandczyków do wpisywania się do wystawionej w ambasadzie księgi pamiątkowej.
Jednak miesiąc wcześniej na Liście Dyskusyjnej Scholandii obywatele wyrazili niepokój z powodu dużej aktywności na ich „ulicy” (Liście Dyskusyjnej) Sarmatów, którzy prowadzili własne dyskusje, często dotyczące sarmackich instytucji (radio, plebiscyty itp.). Sprawy te na chwilę ucichły, gdy w połowie listopada 2006 za pozwoleniem ministra spraw zagranicznych, Dariusza Drążkiewicza na LD trafił list Kaizera Valhalli, Czekańskiego, w którym oznajmił, że jest przez Sarmatów atakowany na różne sposoby. Niestety na oświadczeniu się nie skończyło i wkrótce narodziła się kłótnia między obywatelami Sarmacji, a Czekańskim� na liście dyskusyjnej Królestwa Scholandii. Do działania przystąpili moderatorzy blokując odpowiednim osobom dostęp do listy.
W tym okresie doszło do próby przejęcia przez Sarmację Baridasu. Scholandia i Dreamland poparły rząd tymczasowy Baridasu i wyraziła niepokój w sprawie kolejnej próby sarmackiej aneksji. W rezultacie w polskojęzycznym świecie mikronacji zaistniały dwa twory o nazwie Baridas: dotychczasowa Republika, nie uznawana przez Sarmację oraz rzekome Królestwo Baridasu, uznawane tylko przez Sarmacja i z nią połączone unia personalną.
Listopad okazał się kulminacyjny, jeśli chodzi o stosunki na lini Scholandia – Sarmacja. Oto w kilka dni po oświadczeniu rządu scholandzkiego w sprawie Baridasu, w Królestwie ogłoszono „Powstanie Elfickie” i ustanowienie rzekomego nowego państwa na terytorium jednej ze scholandzkich prowincji. Wandystan oświadczył, że nie popiera tego powstania, odcina się od niego i wskazuje na inicjatywę obywateli Sarmacji (konkretnie: Wandejczyk, Sarmata i mieszkaniec Baridasu), ta z kolei dementuje owe oskarżenia. Jednak w swoim oświadczeniu Sarmacja nie potępiła działań mających destabilizować sytuacje w innym kraju (Scholandii). Wręcz przeciwnie, brano pod uwagę pomoc humanitarną dla rzekomego tworu, nadając temu wydarzeniu „realne” zaistnienie w wirtualnym świecie.
Rząd Scholandii uznał takie działania za prowokację i zawiesił wszelkie stosunki z Sarmacją. Ambasadorowi Sarmacji nakazano opuścić Królestwo, a wszystkim obywatelom Wandystanu i Sarmacji zablokowano dostęp do scholandzkiej listy dyskusyjnej. Dreamland wyraził swoje zrozumienie, ale sam pozostawił swoją listę otwartą dla wszystkich. Po niedługim czasie (już w roku 2007) cała sprawa rzekomego powstania umarła śmiercią naturalną. Sarmaccy prowokatorzy znaleźli inne cele swoich nieustannych happeningów, jednak zawieszenie stosunków z Sarmacją pozostało w mocy na długo poza rok 2006.
Dreamland i inne v-państwa:
Wszystkie ważniejsze decyzje, jakie wspólnie podejmowały Królestwo Scholandii i Dreamlandu opisane zostały w poprzedniej części. Stosunki z największym sojusznikiem Królestwa układały się dobrze. Oprócz zaproszeń na plebiscyty, wspólnie organizowanych zawodów sportowych (skoki narciarskie, formuła 1), czy inne wydarzenia (ósma rocznica powstania Dreamlandu) warto odnotować zawiązanie współpracy, głównie kulturalnej, pomiędzy miastami Alexiopolis (SCH), i Cintrą (DR). Dreamlandczyk i aktywny mieszkaniec Scholandii Kaworu Nagisa zachęcał do integracji ludzi kultury v-świata i organizacji dużych imprez. W tym czasie ambasadorem Dreamlandu był Kazio hr. Wichura.
Jeśli chodzi o inne państwa można wspomnieć jeszcze o tym, że Paul Yolk został w marcu 2006 ambasadorem w Solardii, a w maju 2006 otwarto po raz pierwszy scholandzką placówkę dyplomatyczną w Natanii (Dariusz Drążkiewicz). We wrześniu swojego przedstawiciela (Marcin Pośpiech) Scholandia wysłała do Brugii, która miesiąc wcześniej ustanowiła Servera Revresa attache swojej ambasady w Królestwie.
EDUKACJA I KULTURA:
Planowana przez kolejne rządy reaktywacja Politechniki spełzła na niczym. Co prawda pojawili się chętni, jednak musieli najpierw zdobyć wykształcenie techniczne na KUS. Jednak w sierpniu 2006 okazało się, ze nie wystarczyło im do tego chęci: odszedł najpierw B. Mazur, a zaraz po nim Jimmy Dimm, którzy mieli zająć się odbudową jedynej technicznej uczelni Królestwa.
Na KUS w styczniu pojawiają się dwa nowe wykłady na Wydziale Teologii Chrześcijańskiej. Jeden z nich został napisany wspólnie przez scholandzkiego biskupa i rabina. Natomiast drugi z wykładów (dotyczący liturgii w Kościele Scholandzkim) usunięto w chwilę po interwencji patriarchy tego Kościoła, Filipa von Schwaben, który wytknął rażące błędy, sprzeczne z obowiązującą ordynacją ustanowienia biskupów. Od początku roku 2006 władze uczelni starają na bieżąco uaktualniać listę studentów. Po objęciu stanowiska prorektora ds. studenckich prof. Aleksander Lewandowski akcja monitorowania aktywności studenckiej stała się stałym działaniem wladz uczelni. W styczniu 2006, po długich i usilnych (od roku 2004) staraniach Rektora, Księcia von Schwaben, powstał wreszcie na KUS Wydział Prawa i Admintracji, którego dziekanem został, doktor Sven de Yremy. W marcu kierownictwo nad zakładem Studiów nad Gospodarką objął Aleksander Lewandowski, który od razu powołał Instytut Badań nad Gospodarką Wirtualną – jego celem było zwiększenie świadomości obywateli w tym temacie (w czerwcu zorganizowano konkurs „Dobry Biznes” na najlepszą inwestycję). W ciągu roku 2006 tytuł magistra netowego na KUS uzyskało siedem osób (2 w styczniu, 2 w lutym, 1 w marcu, 2 we wrześniu i 1 w ostatnim dniu roku), tytuły doktorskie trzy osoby ( 2 w styczniu i 1 w lutym), a jedną osobę nominowano na profesora w lipcu (Aleksander Lewandowski). Na uczelni jednak nie dodawano tak wielu nowych wykładów jak w poprzednim roku. W lutym ogłoszono reaktywacje czasopisma „Universitas”, w którym publikowane miały być między innymi obronione na uczelni prace, jednak poza zapowiedziami nic więcej się nie wydarzyło. Warto jeszcze wspomnieć, że w Kanikogradzie dzięki staraniom pana Paula Yolk’a otwarto w grudniu filię scholandzkiej uczelni: został nią przeniesiony do Kanikogradu Wydział Ekonomii Wirtualnej KUS.
Kerad Master, działając na zlecenie dyrektora Liceum im. Książąt Szwabii, usprawnił arkusz odpowiedzi na pytania maturalne. W lutym usiłowano stworzyć Szkołę Budowlano-Inżynierską, która w zamyśle miała szkolić Scholandczyków między innymi w zakresie kodu HTML. Pomysł ten miał zostać połączony z reaktywowaniem wspomnianej wcześniej Politechniki, lecz poza fazę wstępnego projektu nie wyszedł.
Działalność muzeów na terenie prowincji ulegała w roku 2006 powolnej stagnacji. W lutym doczekać się można było jednej nowej ekspozycji w Muzeum Celtyckim, natomiast w kwietniu dwóch, w Muzeum Kultury Rycerskiej. Muzeum Starych Stron Scholandzkich oraz Galeria Narodowa obejmują kolejni dyrektorzy (Telesz, Sowul), o których działalności niewiele można powiedzieć. Kiedy Tomasz Wyspiański przejął Galerię Narodową dokonały się w niej niewielkie zmiany, jednak po jego wirtualnej śmierci działalność tego instytutu znów podupadła. Nowym dyrektorem wybranym dopiero w październiku 2006 został Paweł Kot-Kreskowy, który przejął również administrowanie Muzem Starych Stron Scholandzkich (do tego czasu pozostawały one w rękach Ministra Kultury).
Kolejna ważna galeria – Galeria Scholandczyków – niewiele się zmieniła. Kilka nowych profili pojawiło się na niej w marcu. Prawdziwą rewolucję spowodował w jej działaniu dopiero Kerad Master pod koniec roku 2006, kiedy to zajął się on naprawą stron www Galerii i usprawnił jej działanie. Ostatecznie nowa Galeria Scholandczyków otwarta została w grudniu 2006.
W dziedzinie prywatnej inicjatywy na polu kultury na uwagę zasługuje działalność właściciela kamienicy „Lisia Nora”, Janusza Lisa, który zamienił swój budynek w mini-centrum kulturalne. Stworzył miejsce, w którym podziwiać można było obrazy w galerii oraz podyskutować o wszelkich sprawach z mieszkańcami budynku.
Scholandzka sztuka dramatyczna przeżyła pewien wstrząs, kiedy to Jerzego Gołowanowa (autora wielu scholandzkich sztuk) oskarżono o „selekcję” odbiorców jego twórczości. Miało to miejsce na początku roku, kiedy Elf (Gołowanow) postanowił wystawić swój dramat tylko dla mieszkańców Elfidy, co spotkało się z oburzeniem obywateli pochodzących z innych rejonów kraju. Książe Elfidy postanowił zamknąć Teatr w Elfidas, na szczęście już w marcu na deskach tego teatru miała miejsce premiera kolejnej jego sztuki „Róże i Poeta”, a później w czerwcu „Samotna Wędrówka”. W utworzonym z inicjatywy Dariusza Drążkiewicza teatru w Scholopolis (maj), którego dyrektorem został Mac Wol, nie wystawiono żadnej sztuki. W październiku, ministerstwo kultury, próbowało ratować sytuację ogłaszając konkurs teatralny. Zwyciężyła osoba, która jako jedyna odpowiedziała na konkurs. Poza tym w styczniu pojawiły się kolejne wiersze Piotra Mura, a w lutym Liryki Miłosne Elfów autorstwa „Elfa”. Dopiero pod koniec roku 2006 pojawiają się nowe twory literackie – Jurand Żeliwna Pięść publikuje swoje trzy opowiadania komentujące aktualną sytuację w kraju oraz zasługujące na większą uwagę dzieło Gatta Tarriffa „Bezdenność Gnoma”, które powstało w ramach prezentu urodzinowego dla Króla Armina.
Religia - w Synagodze rabbi Ariel Szual opublikował jedyne w tym roku Targum, w lutym pojawiła się nowa „Mądrość Elficka” autorstwa Baleala, Jerzego Gołowanowa. Większą aktywnością wykazał się Kościół Chrześcijański, który wydał dwie homilie, oraz kilka tekstów „dla ducha”. Próbowano zorganizować również konkurs, jednakże jego autorka – Barbara Dyda – nawiązywała w nim do postaci realnej, co automatycznie czyniło taki konkurs nie mieszczącym się w rzeczywistości Scholandii.
Wszystkie religijne teksty powstały w pierwszym kwartale roku 2006, później obserwujemy całkowity zastój aktywności działaczy kościoła. Uzasadniając ten fakt Wiktor Koliński (Ariel Szual) stwierdził, że brak zainteresowania obywateli religią nie jest motywujący dla przywódców Kościołów.
Rozwój prowincji - rok 2006 nie obfitował w wiele zmian. Prowincja Dolia i Faerie tradycyjnie utrzymywała wysoki poziom aktywności. Prefekt Paul Yolk otworzył obfitującą w opisy stronę Jarosławia - dzielnicy Kanikogradu; w marcu 2006 zaktualizowano stronę kanikogradzkiego metra dodając opisy i historię poszczególnych stacji; w czerwcu można było podziwiać całkowicie nową stronę prowincji, a we wrześniu Paul Yolk zapraszał do kawiarni „Szach” w Kanikogradzie, w której oglądać można było zdjęcia związane z prowincją, zrelaksować się przy kawie i muzyce, czy przy sztuce teatralnej; w tym samym miesiącu powstał Dolfearyjski Instytut Archeologiczny, w którym można przeczytać trzy artykuły nt. archeologii regionu; w grudniu Yolk opisał kilka szlaków turystycznych.
W prowincji Scholii i Darei, z inicjatywy Dariusza Drążkiewicza powstał Wydział Obrony Cywilnej, który wywołał dyskusję, czy taka instytucja w Scholandii jest potrzebna; w kwietniu otwarto salę koncertową i teatr w Scholopolis, a w listopadzie park miejski.
W Arden i Inselii w styczniu powstaje płatne kino „Stopklatka”; w marcu oceanarium, interesujące, gdyż opisane były w nim gatunki ryb typowo scholandzkich; powstała też strona Ochotniczej Straży Pożarnej w Internetii. Kryzysowa sytuacja w prowincji miała miejsce w kwietniu, kiedy to Artur Piszczek ogłosił pobór do jednostek policji� które to nie zostały konsultowane choćby z rządem, sam zaś ogłosił się jej komendantem, nie posiadając odpowiedniego wykształcenia i jakiegokolwiek doświadczenia. Pierwsze komunikaty ze strony „komendy” były zatrważająco mało realistyczne jak na normy przyjęte w v-świecie (w Scholandii między innymi dokonywano rzekomo zamachów terrorystycznych). Sprawa szybko odeszła w niebyt, jako że autor pomysłu zaniechał dalszych działań w tym zakresie.
W prowincji Bergii i Elfidy powstał w styczniu 2006 „skate park” oraz w lutym 2006 stadion, zaś w Delcie i Proftazji w marcu podziwiać można było nową stronę główną. Na uwagę zasługuje jeszcze powstanie w styczniu Scholandzkiej Stadniny Koni Wyścigowych „Pegazus” z inicjatywy Krystiana Gmurka, w której udało się odtworzyć starą rasę koni – scholandrów. Rumaki wystawianie były na aukcje, można im było nadawać także imiona. Jako pierwszy imię nadał Król Armin Frederik, a brzmiało ono: „Empedokles”.
MEDIA:
Początek roku 2006 można uznać za całkiem udany dla prasy scholandzkiej, chociaż powoli pojawiały się pewne przesłanki świadczące o nadchodzącym kryzysie na rynku prasowym w Królestwie, jaki nastąpił w drugiej połowie roku. I tak w styczniu pojawił się kolejny numer dobrego, lokalnego pisma „Elfidia News”, jednak po odejściu Tomasza Wyspiańskiego ze Scholandii nie było wątpliwości, że wydawany przezeń periodyk upadnie. W tym okresie wydano cztery numery „The Scholandpress”, którego pierwsze wydania zawierały liczne błędy, wskazywane przez uważnych czytelników oraz zawierały niekiedy treści zupełnie niezwiązane ze scholandzkim życiem (jak noworoczny konkurs religijny, czy też galeria opowiadań fantastycznych z 2005. roku). Ostatni numer (piąty w 2006.) tej gazety pojawił się w lutym. Zasłużone czasopismo kulturalne „Scholander” (najstarsza gazeta Scholandii), wydawane od roku 2004 przy Ministerstwie Kultury, także przeżyło drastyczne zmiany. Mimo odwołania Wiktora Kolińskiego z funkcji redaktora naczelnego i zastąpieniu go przez Bogusię Kalinowską nikt nie spodziewał się, że ten ważny tytuł pojawi się jeszcze tylko trzy razy, ostatnie wydanie pochodzi z marca 2006. Inne gazety związane z partiami politycznymi pojawiają się z częstotliwością ogłaszania wyborów. W pierwszej połowie roku ukazywały się Informator (SPD) oraz Biuletyn Wyborczy (PLI), jak również nowo powstały ND Magazyn, później żaden z tych tytułów nie ujrzał światła dziennego.
Sytuację na arenie prasowej ratować zaczęły nowe gazety. Niestety stojące na wysokim poziomie i ciepło przyjęte przez czytelników czasopisma Życie (Ligocki) oraz Obserwator (Staufen, Tarriff) tylko rozpaliły nadzieje. Ostatnie wydania tych gazet pojawiły się na przełomie lutego i marca 2006, a w sumie ukazały się trzy numery każdej z nich. Na krótko, gdyż tylko raz pojawiła się gazeta Andrija Maro-Taro „In Real Eastates” i nie wzbudziła w zasadzie bez większego zainteresowania.
Sytuację na rynku prasy ratuje Niecodziennik Scholijski, który od maja 2006 był jedyną regularnie pojawiającą się gazetą, z pewnymi przestojami pod koniec roku (maj – 4 numery; czerwiec -2; lipiec – 1; wrzesień – 1). Tytuł ten po zmianie redaktora (Dariusz Drążkiewicz ustąpił miejsca na Matowi Max) powoli zwalniał tempo. W listopadzie na rynku pojawił się „Minipress” z wieloma redaktorami (zarówno doświadczeni jak i nowi obywatele), który także regularnie publikował kolejne artykuły do końca roku.
W marcu na wzór SAI, powstała Kanikogradzka Agencja Informacyjna podająca w zamierzeniu wiadomości o lokalnych problemach, ale szybko stała się ona ogólnokrajowa. Niestety podzieliła ona los swej poprzedniczki i około maja 2006 zaprzestała swej działalności. Próbowano jeszcze uruchomić forum, ale jak zwykle tego typu przedsięwzięcie nie spotkało się z zainteresowaniem (temat forum wielokrotnie był poruszany na LD Scholandii i nigdy nie spotkał się aprobatą dyskutantów).
Za największe wydarzenie medialne uznać można powstanie, bądź reaktywację Radia Scholandia. Początek dała mu inicjatywa D. Drążkiewicza i Kieliszewskiego, który niestety szybko się zniechęcił niską frekwencją. Sprawa rozgłośni zamilkła do grudnia 2006, kiedy to między innymi Czarek Bielak i inni młodzi mieszkańcy postanowili ją ożywić. Udało im się i nie zniechęcone niewielką ilością słuchaczy, Radio Scholandia regularnie nadaje audycje przynajmniej do końca roku 2006.
Nie można jednak nie zauważyć obniżenia poziomu na rynku prasowym. Dwie ukazujące się gazety pod koniec roku to za mało w porównaniu z całym dorobkiem Scholandii. Rok 2006 przeminął pod znakiem braku regularnych gazet i kończących swą działalność uznanych już tytułów.
SPORT:
W Scholandii sport cieszył się w roku 2006 dużym zainteresowaniem. Na początku roku ruszył 2. sezon Scholandzkiej Ligi Piłki Nożnej. Po uzyskaniu wsparcia sponsorów, wiele drużyn prezentowało swoje kluby na oficjalnych stronach. Powstał nawet zakład bukmacherski, w którym obstawiać można było wyniki nadchodzących meczów. W sierpniu rozegrano ostatni w roku, mecz 3. sezonu SLPN. Późniejsze próby reaktywacji ligi spełzły na niczym. W związku z piłką nożną w sierpniu pojawiła się na LD informacja o rozgrywkach V-ligi, w której udział brały reprezentacje kilku v-krajów.
W marcu próbowano reaktywować Federację Szachów i Warcabów, mimo sporego zainteresowania inicjatywa pozostała jednak niezrealizowana. W kwietniu odbył się ostatni konkurs skoków narciarskich, ruszyła natomiast Formuła S, która szybko zyskała na popularności. Udało się rozegrać wiele wyścigów, a po zakończeniu zawodów w listopadzie próbowano je reaktywować. Działalność Scholandzkiego Związku Sportu, którego prezesem w styczniu został Bartosz Jaskulski, ograniczyć się miała do informacji o rozgrywkach mających miejsce w Scholandii. Jednak o jego aktywnej działalności w roku 2006 nie można w zasadzie nic powiedzieć.
SYSTEM INFORMATYCZNY:
Najważniejszą zmianą w systemie informatycznym okazało się naprawianie i uzupełnienie systemu prestiżu, co opisane zostało powyżej. W marcu 2006 na stronie głównej Królestwa pojawił się kalendarz pokazujący aktualną datę scholandzką.
Drugą ważną zmianą było wprowadzenie w maju systemu informatycznego dla Sił Zbrojnych, w myśl którego każdy żołnierz zaczął otrzymywać punkty doświadczenia po odbytych manewrach, do których organizacji potrzebne było zakupienie broni i amunicji, którą można było produkować w fabryce zbrojeniowej i materiałów wybuchowych. Wdrożono też efektowny „system” pagonów z podstawowymi informacjami dotyczącymi każdego żołnierza. Przy obydwu tych zmianach wiele pochwał zebrał Kerad Master, który wykonał dużą część pracy.
W sierpniu zmieniono wygląd panelu obywatela. Pojawiło się trochę marginalnych błędów, ale szybko zostały naprawione. Nadal pozostawał problem transportu, o którym żywo dyskutowano pod koniec roku.
Rok 2006 kończył się z szeregiem rozpoczętych prac a także z zapowiedzią dużej reformy wirtualnych Sił Zbrojnych, która miała zostać rozpoczęta w styczniu 2007.