wotum zaufania. W związku z czym Król (który najwyraźniej tylko na to czekał) rozpisał nowe wybory. A w dwa tygodnie później Markiza Kaprysina Lampeduska (patrząc w bok z kamiennym niby-uśmiechem) i Hrabiowie Antyttle oraz Lis (gnąc się w ukłonach i nabijając sobie guzy o posadzkę) odbierali od Armina Frederika nominacje na nowych ministrów nowego Królewskiego Rządu. Do wojny z Sarmacją nie doszło (tym razem), bo Zły Duch Czekański został (po raz kolejny) wirtualnym Gołąbkiem Pokoju, ale to jest być może temat na kolejną powieść.

Scholopolis, 14 listopada 2005.