|
WYWIAD
WYWIAD Z PATRIARCHĄ KOŚCIOŁA SCHOLANDZKIEGO
"...nikogo nie zamierzamy na siłę skłaniać ku wierze, bo jest to po prostu bezowocne."
Pismo "Scholander" pragnie przeprowadzić z Waszą Świątobliwością krótki wywiad dotyczący działalności Jego Kościoła w Scholandii:
1. Jakim Kościołem jest Chrześcijański Kościół Scholandzki?
Jesteśmy Kościołem w tradycji chrześcijańskiej, to znaczy wierzymy w trójjedynego Boga, którego objawił ludziom Jezus, wierzymy Słowu Bożemu, zawartemu w księgach biblijnych Starego i Nowego Testamentu, głosimy życie zgodne z duchem nauk Jezusa i sprawujemy święte misteria tak, jak On je polecił sprawować na swoją Pamiątkę, to znaczy wierzymy, ze w Liturgii jednoczymy się z Nim, naszą Głową i Pośrednikiem z Bogiem.
2. Scholandia jest krajem wielowyznaniowym. Czy jest to czynnik wzbogacający jej mieszkańców duchowo, czy raczej przyczynek do konkurencji pomiędzy wspólnotami wierzących i walki wzajemnej o nowych członków?
Z całą pewnością to nas ubogaca. Zawsze stałem na stanowisku, że wielość wyznań i religii jest okazją do głębszej refleksji nad własną wiarą, zmusza prawie do przemyślenia, dlaczego wierzę tak, a nie inaczej, jak widzę Boga i świat, co mi daje moja religia. Zresztą piękny symbol wielości i jedności zarazem stoi pośrodku naszej stolicy: to królewska katedra na Zamku. Nie należy ona do żadnego wyznania, każdy może w niej modlić się do Boga po swojemu. Jest więc nasza, scholandzka. Fakt, że właśnie ta katedra jest miejscem koronacji królów Scholandii i ich pochowków, zatem pełni rolę duchowego serca kraju i państwa podkreśla naszą jedność i świadczy o naszej tolerancji – tam bowiem wszyscy jesteśmy w domu u siebie i u naszego wspólnego Ojca, Boga, którego rożnie czcimy, ale ostatecznie nie tak znów bardzo różnie widzimy. Na pewno też nie walczymy ze sobą. Nasze odnoszenia wzajemne z synagoga są wręcz wzorowe, co do Kościoła Elfickiego i Cerkwi to nie działamy wspólnie w żadnych sprawach tylko dlatego, ze na razie nie bardzo wiemy, z kim mielibyśmy rozmawiać – ich struktury są wciąż w stanie tworzenia.
3. W naszym kraju wciąż duża liczba mieszkańców deklaruje się jako niewierzący. Jak Kościół podchodzi do tej sprawy, jaki jest złoty środek pomiędzy ewangelizacją a agitacją?
Nie istnieje żaden zloty środek! Każdy chrześcijanin powinien całym swym życiem ewangelizować, czyli świadczyć o swojej wierze i swoich zasadach i pociągać przykładem i słowem ku Jezusowi. Jeśli ktoś nazwie to agitacją – trudno, to tylko nazwa, słowo. Natomiast nikogo nie zamierzamy na siłę skłaniać ku wierze, bo jest to po prostu bezowocne. Uwierzyć może człowiek albo całym sercem – albo wcale. Nie można być trochę w ciąży, tak samo nie można być trochę wierzącym! Pan Bóg zaś dał ludziom wolność, więc do zbawienia i do kościołów ich nie ciągnie za uszy, lecz zaprasza. Zapraszamy i my!
4. Jakie działania Kościół Scholandzki podejmuje w życiu publicznym?
Na razie skromne, ale wszyscy przecież w Scholandii dopiero zaczynamy. Postawiliśmy najpierw na edukację i głoszenie Słowa Bożego – powstał (i to jako pierwszy!) na Uniwersytecie Wydział Teologiczny, który jest autonomiczny i prowadzony siłami Kościoła. Można tam jednak studiować nie tylko teologię chrześcijańską, ale i religioznawstwo w ogóle. Zapraszamy młodych, otwartych na wartości ludzi! Z kolei w kościołach naszych głoszone jest co tydzień i w wielkie święta kazanie, czerpiące zawsze swoje myśli z Ewangelii – bardzo zachęcamy do jego przeczytania, jest krótkie i zawsze na temat! Czasami można się naprawdę zdziwić, jak aktualna jest Ewangelia, niejednemu może pomóc podjąć ważne życiowe decyzje. Nasze plany oczywiście są bardziej dalekosiężne, ale to już zależy także od naszych sił. Czekamy na młodych teologów ze świata realnego i na naszych absolwentów teologii, żeby włączyli się w nasze działania, a wtedy zrobimy znacznie więcej.
5. No właśnie, a jakie plany na najbliższą przyszłość?
W najbliższych tygodniach postaramy się otworzyć kościół z linkiem na naszą główną stronę we wszystkich miastach otwartych, aby każdy mieszkaniec Scholandii mógł, nie opuszczając swojego miejsca zamieszkania, spotkać się z Bogiem w Kościele. W dalszych planach leży zorganizowanie wirtualnej liturgii w wielkie uroczystości, co oczywiście będzie wykonane w ramach posiadanych środków technicznych. Chcemy także otworzyć religijne wydawnictwo, może także bibliotekę? W przyszłości bardzo dalekiej myślimy nawet o radiu religijnym, ale to jeszcze nie rozmowa na dziś...
6. Czy Kościół ma zamiar podjąć misję w innych krajach wirtualnych?
Rozmowy na ten temat były dotąd przeprowadzone nieoficjalnie z władzami Księstwa Sarmacji. Odniosły się one do tego pomysłu bardzo pozytywnie. Książę Piotr Mikołaj zaoferował nawet parcelę z kościołem dla naszego misjonarza. Myślę, ze średnioterminowo misja w Sarmacji ruszy, może pojawimy się także w innych krajach, które tego zechcą. Pole do pracy mamy chyba bardzo wielkie, bo w państwach wirtualnych panuje religijna posucha. Kościołów albo tam nie ma, albo są martwe, albo też niepoważnie prowadzone.
7. W których to krajach kościoły są niepoważnie prowadzone?
Sapienti sat... jestem duchownym, ale niech mi Pan pozwoli być trochę dyplomatą...
8. Czy doczekamy się jakiejś działalności charytatywnej ze strony naszych Kościołów?
Tak! Mamy takie plany. Nie będzie to jednak rozdawanie chleba czy rozrzucanie pieniędzy. Kościół Scholandzki szanuje człowieka i wierzy także w niego. Nie będziemy pomagać głupio, dawać ludziom wciąż na nowo chleb do ręki czy płacić ich rachunki. To człowieka psuje, uczy go bierności. Będziemy się starali pomóc zwłaszcza młodym ludziom, którzy mogą jeszcze stanąć na własnych nogach: przez stworzenie jakiejś fundacji stypendialnej, umożliwiającej spokojne przygotowanie się do zawodu. Innym może przez kursy przeszkalające ich do zawodu, na który jest popyt, aby sami byli w stanie zarabiać na chleb dla siebie i swojej rodziny. Życie godne to życie odpowiedzialne, każdy powinien iść przez nie o własnych nogach, do tego Bóg nas powołał...
Dziękuję za rozmowę.
DAK
|
W KRAJU
Religie i związki wyznaniowe w Scholandii
Scholandia jest państwem, w którym 75% mieszkańców deklaruje przynależność do jakiegoś związku wyznaniowego. Ponad połowa z naszych obywateli to członkowie Chrześcijańskiego Kościoła Scholandii. Na drugim miejscu, pod względem liczebności wiernych znajduje się Autokefaliczna Cerkiew Scholandzka.
Najaktywniej działają w naszym państwie trzy wyznania – wspomniane chrześcijańskie, elfickie oraz judaistyczne:
Chrześcijański Kościół Scholandii opiera się głównie na Piśmie Świętym i starożytnym wyznaniu wiary, czyli – CREDO. Stara się wracać do korzeni chrześcijaństwa, jego najwcześniejszych, niemowlęcych dni. Okazuje – patrząc po liczbie wierzących – że odnowa a nie modernizacja jest właściwszą drogą dla Wspólnoty. ChKS wyróżnia jeszcze to, iż jako jedyne wyznanie posiada także swój własny wydział na Królewskim Uniwersytecie Scholandii.
Elficki Kościół Scholandii jest przede wszystkim wspólnotą zasad. Jej członkowie winni miłować dobro i naturę oraz raz na jakiś czas zobowiązani są zawitać w Wielkim Klasztorze Elfidy. Poza tym są wolni w sferze wiary w Istotę Wyższą.
Wielki Klasztor Elfidy jest elfickim centrum wyznaniowym. Jego stali mieszkańcy to: Kapłani Wzniosłych Zasad, (przewodniczący obrzędom kultowym) Kapłani Wzniosłej Nauki, (zajmujący się m. in. tajemnicami pisma staroelfickiego, języka Elfów oraz Historii i Legend Śródziemia), oraz Kapłani Wzniosłej Medytacji , praktykujący rożne jej rodzaje i uczący ich adeptów Kościoła.
Modernistyczna Synagoga Scholandii rozwija się głównie w Scholopolis, ale jej wyznawcy skupiają się także wokół synagog w Mons Reale i Alexiopolis. MSS zachowując wiarę Narodu Wybranego w Boga, który objawił mu Prawo, nie interpretuje tego Prawa zbyt wąsko. Nie zmusza więc swych wyznawców do fizycznego obrzezania (wystarczy symboliczny akt dotknięcia napletka), nie zabrania spożywania wieprzowiny (a tylko poleca odmawiać nad nią modlitwę oczyszczającą).
Obok publikujemy krótki wywiad z patriarchą ChKS - Prof. Dr Dr Filipem Prinz von
Rohrscheidt-Schwaben.
Draszyr Arudipuk
|