 |
Rzeczpospolita Sclavińska
Kraj Korony Sarmacji
|
Zamknięty przez: Guedes de Lima 2007-07-30, 12:06 |
Moja koncepcja ustroju Państwa w XXI wieku. |
| Autor |
Wiadomość |
zeus
Wybitny

Pomógł: 1 raz Wiek: 43 Dołączył: 03 Cze 2007 Posty: 453
|
Wysłany: 2007-07-01, 23:39 Moja koncepcja ustroju Państwa w XXI wieku.
|
|
|
Moja koncepcja to całkiem cos nowego. Jeszcze tego nigdzie nie było. Nie mam na to wymyślanej nazwy. Ustrój bazuje na demokracji bezpośredniej.
1. Nie będzie prezydenta, nie będzie sejmu, nie będzie senatu, nie będzie radnych miast, nie będzie prezydentów miast, nie będzie sejmików wojewódzkich nie będzie sołtysów, nic nie będzie.
2. Decyzje które podejmował sejm, senat, prezydent, prezydenci miast, sejmiki wojewódzkie, będą podejmować obywatele w referendach. Wszyscy obywatele będą posłami senatorami i radnymi miast.
Jeśli to będzie decyzja dotycząca miasta to decyzje podejmować będą obywatele tylko danego miasta. Jeśli to będzie decyzja dotycząca wsi to decyzje będą podejmować tylko obywatele zamieszkujący daną wieś.
3. Będzie rząd. Będzie premier i kilka ministrów. Będą oni wybierani w wyborach. Ministrowie i premier muszą być. Ale będą oni pracować na zasadzie doradców. Będą doradzać obywatelom na co głosować aby było dobrze. A obywatele sami będą sobie takich doradców co roku wybierać. A premier będzie miał za zadanie reprezentować nasz kraj za granicą.
Każdy będzie mógł kandydować na doradcę. Będzie można swoją kandydaturę przedstawić na oficjalnej stronę państwa. Będzie można tam przedstawić swoje kwalifikacje i pochwalić się wykształceniem a także opisać program gospodarczy jaki będzie się realizowało.
Jeśli tam uzyskasz odpowiednią ilość podpisów elektronicznych to będziesz na oficjalnej liście w dniu wyborów na doradcze (ministra).
4. Zamiast prezydenta miasta tez będzie się wybierało doradców. Taki doradca później np. mówiłby chce budować obwodnice. Kasę na obwodnice weźmiemy stąd i stąd. Obwodnica będzie tu i tu. I wszyscy mieszkańcy miasta mogliby przez Internet głosować czy się zgadzają czy nie. Mogli by tez pisać swoje opinie przy głosie. Sami mogli by wybrać czy ich głos ma być publiczny czy tajny. A po za tym doradca mógłby przedstawić kilka projektów obwodnicy w różnych miejscach każda za inną cenę i ludzie mogliby wybrać którą obwodnice chcą.
5. Komendanta głównego policji w mieście wybierałoby się tez w powszechnych wyborach. Raz na 5 lat. Ale jeśli okazałby się zły to na wniosek 1% mieszkańców mogłoby się zrobić głosowanie o jego przedwczesnym odwołaniu.
6. Skład sądu najwyższego w Państwie byłby wybierany w demokratycznych wyborach. Mogliby kandydować sędziowie z jakimś tam latem stażu.
7. Dowódca Wojska Polskiego tez byłby wybierany w demokratycznych wyborach z pośród generałów z jakimś tam stażem.
Stany nadzwyczajne.
1. O przystąpieniu do wojny decydowano by w głosowaniu. Ale już o działaniach wojennych by się nie głosowało. Takie decyzje podejmowałby dowódca wojska.
Jeśli byłby to wojna obrona to bronilibyśmy się bez głosowania czy się bronić!
2. Po zaatakowaniu naszego państwa automatyczne ogłaszany byłby stan wojenny i premier miałby trochę większe prawa. Nie musiałby się pytać o zdanie obywateli przy każdej decyzji.
Ale już na następny dzień byłby głosowanie czy stan wojenny podtrzymać czy wojna nie wymaga aż takiego ograniczania demokracji.
Ogólnie mówiąc podczas wojny premier byłby dyktatorem. Lub zamiast premiera na czas wojny można by wybrać jakiegoś dowódcę na stanowisko premiera.
Ale w każdej chwili na wniosek 1% obywateli można by przerwać stan wojenny i odsunąć przywódcę od rządzenia.
3. Podobnie by było w sprawie klęsk żywiołowych. Premier nie musiał się pytać ludzi co robić. Kiedy lasy by się paliły. Ale po każdej jego samodzielnie podjętej decyzji ludzie mogliby zrobić głosowanie zagłosować ze to zła decyzja i wywalić takiego doradcę (premiera) z pracy
Stosunki międzynarodowe.
1. Na negocjacje międzynarodowe wysyłalibyśmy negocjatorów wybieranych w powszechnych wyborach. Kilka dni przed takim szczytem uni wybieralibyśmy którego negocjatora posłać. Każdy mógłby mówić co chce wynegocjować. I wybrałby się jednego który by pojechał.
Inne państwa musiałby zaakceptować to ze u nas się jeszcze przeprowadza referendum kiedy negocjator wraca. W sprawie czy dobrze wynegocjował. Czy się na to zgadzamy. Dopiero jeśli referendum potwierdziłoby to co wynegocjował negocjator to byłoby to dla nas wiążące.
Sprawy techniczne systemu.
1. Wszystko odbywałby się przez Internet lub Telefony. Można by było oddawać głos przez telefon lub Internet. Dla tych którzy nie mają telefonu ani Internetu utworzono by kawiarnie internetowe. Można by tam było się dowidzieć wszystkiego o tym o czym są głosowania i zagłosować.
Każdy obywatel dostałby swój elektroniczny podpis. I każdy mógłby sprawdzić swój głos po paru dniach aby się upewnić czy jest rzeczywiście taki jaki powinien być. Czy nikt się nie włamał do systemu nie go nie zmienił.
2. Najlepiej by było do tego systemu zrobić całkiem osobny Internet. Wtedy nie byłoby tak łatwo się włamać. A do każdego obywatela można taki specjalny Internet dostarczać droga radiową. Tak byłby drożej ale za to bezpieczniej.
Ale póki co możemy skorzystać z tego Internetu co jest. Jest wystarczająco bezpieczny.
3. Głosowania trwałby od 1 dnia do kilku dni w zależności jak cos jest ważne. Aby cos przeszło to nie musi większość zagłosować, tak jak teraz jest na referendach. Mogłoby zagłosować nawet 1% uprawnionych i jeśli więcej zagłosowałby na tak to by przechodziło.
Województwa
1. Województwa rządziłyby się swoimi własnymi prawami. Mogłyby być np. inne systemy podatkowe w województwach. Lub inne prawo karne.
2. Państwo miałoby wspólną tylko armie i politykę zagraniczną.
Konstytucja
1. Konstytucja tez by była. Konstytucji musiałby przestrzegać wszystkie województwa. Aby zmienić konstytucje to 2/3 obywateli państwa musiałby się na to zgodzić.
2. Mieszkańcy województw nie mogliby zmieniać konstytucji lokalnie. Wszystkie inne prawa mogliby zmieniać lokalnie ale nie konstytucje.
Oto moja koncepcja.
PS. Jeśli jest coś niejasne to pytajcie zanim skrytykujecie. Nie krytykujcie tylko dlatego ze nie rozumiecie, dla samego krytykowania.
Jeśli pominąłem jakiś element ustroju państwa. To powiedzcie gdzie to go opisze. |
|
|
|
 |
Radecco
Znany Obywatel

Pomógł: 4 razy Dołączył: 06 Cze 2007 Posty: 183
|
Wysłany: 2007-07-01, 23:51
|
|
|
Drogi Zeusie! Twój pomysł jest świetny! Jest naprawdę bardzo dobry. Jest jednak całkowicie nierealny. Otóż, to co napisałeś jest chyba idealną kalką ustroju starożytnej
Grecji. Ustroju najlepszego z wymyślonych, ale nierealnego w utrzymaniu niestety... Otóż system ten bardzo szybko doprowadzi do wtórnego wykształcenia się klasy politycznej... Stanie się to co było w Grecji. Najpierw będzie fajnie. Wszyscy się zachwycą jak to wspaniale, ale jak to ludzie, z czasem im to zobojętnieje i coraz mniej ludzi się będzie angażować. Pojawią się ludzie, którzy "lepiej znają się na rzeczy" i zaczną doradzać innym. Potem sami będą mieli coraz to większy wpływ na to co się dzieje, aż w końcu sami zaczną domagać się zmian. I tak po raz kolejny powstanie klasa polityczna... W Grecji takimi ludźmi byli Demagogowie. Najpier doradzali, potem przemawiali, a potem sami obejmowali władzę... Dlatego ten system, choć teoretycznie bez zarzutu, przy zetknięciu z pierwiastkiem ludzkim i naturą człowieka, sam pochłonie siebie... Niestety tak to już jest wśród ludzi, że władza wszystkich jest w zasadzie władzą nikogo. I dlatego zawsze ktoś tę władzę przejmuje... pozdrawiam |
|
|
|
 |
zeus
Wybitny

Pomógł: 1 raz Wiek: 43 Dołączył: 03 Cze 2007 Posty: 453
|
Wysłany: 2007-07-02, 01:46
|
|
|
A wiec trzeba wyciągnąć naukę z Grecji i się zabezpieczyć przed takimi którzy chcieliby rządzić sami.
Teraz będzie to o wiele łatwiejsze bo informacje praktycznie każdy może przesyłać do bezpośrednio każdego. A kiedyś musiał być pośrednik który szedł z informacją i on mógł wykorzystać to ze jest pośrednikiem.
A po za tym teraz ludzie dzięki powszechnej edukacji ludzie są bardziej świadomi. Wszyscy chcą rządzić! Wątpię aby dużo ludzi zdawało się na opinie "Klasy politycznej". A nawet jeśli by się zdawali na taką opinie. To na pewno nie całkowicie ślepo tak jak kiedyś bo teraz ludzie są bardziej świadomi tego co się w państwie i na świecie dzieje dzięki przepływowi informacji.
Powinnyśmy spróbować jeszcze raz z demokracją bezpośrednią. I nie przejmować się tym ze 2000 lat temu się nie udało. Wtedy się nie udało bo to było 2000 lat temu!
Teraz są inne czasy. Inna technologia. Inna polityka, nie ma już tak zagrożeń zewnętrznych dla państwa jak kiedyś. Jest ogromny rozwój technologi komunikacyjnych - internetu, telefonów. To idealny czas na demokracje bezpośrtędnią.
Powinniśmy w Polsce wprowadzić taką demokracje bezpośrednią jako pierwsi. dzieki temu nazwano by tą demokracje Demokracją Polską. I cały świat by nam zazdrościł tego ze mamy prawdziwą demokracje.
Cały świat by o nas usłyszał. A turyści by przjeźdzali tylko dlatego aby zobaczyć czy to prawda.
Zamiast słynąc na świecie tak jak koalicja PIS-LPR-Samoobrona ograniczaniem demokracji i wolności. To zasłynelibyśmy prawdziwą demokracją. Wszyscy w innych krajach by mówili: Tez chcemy taką demokracje. A nie tak jak teraz: Tylko żeby u nas bliźniacy nie rządzili.
A jeśli nawet tylko 1% będzie brało udział w demokracji to i tak dobrze. Przynajmnej będą rządzić tylko ci co potrafią i chcą.
Uczestniczenie w demokracji sprowadzałby się do poświecenia dzienne pół godziny przy komputerze. Tyle by wystarczyło aby się zorientować o czym się głosuje i zagłosować. Na pewno inteligentni i wkształceni ludzie znaleźli by na to czas. A reszta nie musi. Nikt by nikogo do tego nie zmuszał.
Nawet tak byłoby lepiej gdyby tylko 1% głosowało niż 100%. Pewnie na początku byłoby duże zainteresowanie. I pewnie obywatele zagłosowaliby kilka razy nie przymyslająć swoich decyzji. Ale takim którzy nie myślą szybko to by się znudziło. Codziennie włazić i głosować. Co to za przyjemność kiedy się nie wie o co chodzi?
Nawet gdyby rydzyk im kazał głosować. To jeszcze gorzej. Sprawdzać listę daną od rydzyka i codziennie głosować tak jak on chce. To by jeszcze bardziej zniechęcało do brania w tym udziału niż głosowanie na chybił trafił.
W końcu zostaliby tylko ludzie którym demokracja sprawia przyjemność, bo się naprawdę tym interesują! |
_________________ Księży i prostytutki tez trzeba opodatkować! |
|
|
|
 |
Michał
Znany Obywatel

Pomógł: 1 raz Wiek: 32 Dołączył: 12 Mar 2007 Posty: 162 Skąd: Podkarpacie
|
Wysłany: 2007-07-03, 10:30
|
|
|
Z podobną koncepcją ustroju spotkalem sie na www.historycy.org
User który owy system stwożył nazwał "demokracją internetowa".
Oczywiscie system taki to tyrania większosci nad mniejszoscią i tak w "demokratycznym" referendum może wiekszosc zamordować człowieka.Obstawiam,ze taki system rozwali państwo wciągu miesiąca albo jeszcze szybciej, świetny pomysł aby rozpieprzyć Polske;p |
|
|
|
 |
zeus
Wybitny

Pomógł: 1 raz Wiek: 43 Dołączył: 03 Cze 2007 Posty: 453
|
Wysłany: 2007-07-03, 11:59
|
|
|
| Michał napisał/a: | | Oczywiscie system taki to tyrania większosci nad mniejszoscią i tak w "demokratycznym" referendum może wiekszosc zamordować człowieka. |
A teraz nie mogą zamordować człowieka? Przecież tez mogą zrobić kare śmierci i zamordować!
Teraz 400 ludzi może zdecydować o zamordowaniu człowieka. Już lepiej lepiej kiedy to będzie 37 milionów ludzi.
To dyktatury przeważnie zabijają ludzi z byle powodu! Czyli czym mniej ludzi rządzi to na więcej sobie pozwalają! Taki król w monarchi mógł sobie mordować wszystkich kogo chciał bez poniesienia konsekwencji i mordował.
Z resztą przedstawiasz skrajne i nierealne argumenty. Chwytasz sie brzytwy.
Powiedz lepiej jakiś normalny argument przeciw temu systemowi. Jeśli jakiś normalny argument masz. |
| Ostatnio zmieniony przez zeus 2007-07-03, 12:00, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|