P: Pan pierwszy założył kancelarię. Dlaczego?
O: Zauważyłem, że na Sclavinii jest całkiem dobrze rozwinięty i rozwijający się nadal system prawny, ale nie ma kto gwarantować jego wykonywania, więc postanowiłem założyć kancelarię adwokacką.
P: Co oznacza w pańskiej nazwie podwójne Radecco? Dla wszystkich, którzy nie wiedzą nazwa kancelarii brzmi: Radecco&Radecco.
O: W mojej nazwie nawiązuję do typowych nazw kancelarii adwokackich amerykańskich, ale także polskich. Często znajdujemy nazwę, np. Smith&Smith. Zazwyczaj oznaczają one wspólników, ale czasem ludzie po prostu zakładają takie nazwy, bo lepiej one brzmią. Dlatego postanowiłem nawiązać do tych czasem humorystycznych nazw i nazwać swoją kancelarię Radecco&Radeccy.
P: A dlaczego konkretnie Radecco?
O: Nazywam się Radek, jak łatwo zgadnąć, a Radecco i Don radecco to moje nicki w Internecie.
P: Wspomniał Pan tutaj o Internecie. Gdzie jeszcze można Pana w nim znaleźć?
O: Jak pewnie przeczytaliście w moim apelu o pomoc dla naszego kolegi, za którego oddźwięk jestem bardzo wdzięczny, jestem modelarzem i często buszuję po forach i stronach modelarskich, a także forum muzycznym. Moje ulubione adresy to
www.model-klub.pl ,
www.modelwork.pl ,
www.modelarstwo.org.pl/forum ,
www.fuckinmetal.fora.pl . To tyle tych na których się udzielam, oczywiście poza Sclavinią. Czytam i przeglądam dużo więcej.
P: Więc słucha Pan metalu?
O: Czasem. Osobiście wolę Rock, a i taka muzyka na tym forum się znajduje, ale metal też bardzo lubię, choć brak czasu ostatnio nie pozwalał na słuchanie muzyki.
P: Jacyś konkretni wykonawcy?
O: Długo by wymieniać. Uwielbiam Kult. Lubię Iron Maiden. Starsze kawałki Metaliki i wiele, wiele innych.
P: Jakie są Pana marzenia w Sclavinii?
O: Żeby być cenionym adwokatem i szanowanym obywatelem, a także co najważniejsze, żeby nie było nienawiści między obywatelami ani w stosunku do kogokolwiek innego, bo z nienawiści rodzi się wszelkie zło. To jest moje marzenie na Sclavinii.
P: Więc jest Pan idealistą?
O: Może trochę tak. Marzy mi się świat bez konfliktów.
P: A jakie są Pańskie plany?
O: Chciałbym rozwinąć biznes Radecco militaries, a także kancelarię i pomagać w tym co lubię, czyli pomagać budować system prawny Sclavinii.
P: Co uważa Pan za ważniejsze, które przedsięwzięcie?
O: Chyba kancelaria i system prawny. Biznes jest fajny, ale jest tylko dodatkiem do najważniejszego zadania, czyli prawa na Sclavinii.
P: A czy będzie próbował Pan spełnić swoje marzenia?
O: Będę się starał. Nigdy nie warto przestać działać, żeby zmniejszyć i uspokoić konflikty.
P: W jaki sposób?
O: W kilka sposobów. Starając się wypowiadać merytorycznie i rzeczowo w tematach o których mam pojęcie, tak aby nie dać się ponieść emocjom, a także aby udowodnić jeśli ktoś jest w błędzie, ale w sposób kulturalny i merytoryczny. A drugim sposobem jest droga sądowa. Jeżeli ktoś nie umie się zachować, łamie prawo i nawet nie stara się zrozumieć drugiej strony. To należy sprawę rozsądzić i w ten sposób uciąć konflikt. Ważne jest, że są różne poglądy i dobrze, że każdy może je wygłaszać.
P: Teraz jeśli Pan pozwoli cofniemy się w przeszłość. Do chwili zakładania przez Pana kancelarii. Co Pan wtedy czuł?
O: Szczerze mówiąc radość, ale i obawę. Cieszyłem się że jestem pierwszy, ale obawiałem się, że Sclavinia może być tylko takim "sezonowym tworem". Z wielkimi ambicjami, ale małym zapałem, bo działała dopiero chyba od miesiąca, kiedy przyszedłem. Ale na szczęście kiedy bliżej poznałem twórców Sclavinii, pana Guedesa de Limę, pana Michała, Iontza i innych, zrozumiałem, że są to ludzie z wielkim zapałem i entuzjazmem do budowania państwa. A co ważniejsze, że są otwarci na wszystkie głosy. Dlatego jestem pewien że państwo przetrwa i że prawo zawsze będzie na nim rządzić. Dlatego teraz czuję tylko radość.
P: Jak dotąd przeprowadził Pan jedną sprawę, prawda?
O: Tak. Sprawa, którą prowadziłem była pana Jacka Smitha, przeciwko Oscarowi.
P: Mógłby Pan o niej opowiedzieć?
O: Tak. Otóż sprawa pana Jacka Smitha, polegała na tym, że pan Oscar poddawał w wątpliwość jakość domów pana Smitha, a zwłaszcza cenę, którą za nie żądał. a w tym samym temacie reklamował firmę konkurencyjną. Zachowanie pana Oscara było sprzeczne z kodeksem karnym i nadużywał on zasady wolności gospodarczej. Dlatego domagaliśmy się uznania winy pana Oscara.
P: Z jakim powodzeniem?
O: Wyrok był korzystny dla nas i zarazem sprawiedliwy bowiem uznano, że pan Oscar był winny, choć przestępstwo popełnił nieumyślnie. dostał upomnienie i sąd przypomniał o zakazie pomawiania i promowania towarów konkurencyjnych w postach innej firmy.
P: Dlaczego nieumyślnie?
O: Faktem jest, że słowa, które wypowiedział nie obrażały bezpośrednio osoby pana Smitha ani nie deprecjonowały wartości jego towarów. Być może pan Oscar po prostu wyrażał swoją opinię, nie mając na celu nikogo urazić. Ale faktem jest, że nie powinien tego robić w tym miejscu i w takiej formie. Dlatego mimo iż nie chciał, to naruszył prawo.
P: Czy kiedy dostaje Pan sprawę rozwiązuje ją z Pan z "pamięci", czy sięga po kodeks karny?
O: To zależy na czym się opieram. Jeśli na przepisach KK, to oczywiście po niego sięgam,
tak samo jak po ustawy, czy konstytucję. Ale często powołuję się na zasady niepisane, ale obowiązujące. Takie jak etyka, wolność gospodarcza, osobista, itp. Te zasady nie są spisane, ale są żywe. Dzięki nim możemy funkcjonować w społeczeństwie, nawet wirtualnym.
P: Jakie ma Pan doświadczenie w świadczeniu usług prawnych?
O: W życiu, czy Sclavinii?
P: W życiu, ale również wirtualnym.
O: W życiu jestem studentem prawa, dlatego niektóre zagadnienia nie są mi trochę obce.
P: Jakie rady dałby Pan osobom, które chcą otworzyć własną kancelarię?
O: Po pierwsze dobrze zapoznać się naszym prawem. Po drugie starać się zawsze ważyć słowa i dobierać rzeczowe argumenty. Nie zawsze da się wygrać, ale zawsze trzeba grać z klasą. to chyba tyle.
P: Czy jeśli sprawa jest niezgodna z Pańskimi przekonaniami bierze ją Pan?
O: Nie. Nie wziąłbym sprawy, w której ktoś nawołuje do jakiejkolwiek nienawiści, czy dyskryminacji i każe się sądzić z kimś innym. Co innego obrona w procesie. Każdemu przysługuje prawo do obrony. Nawet najgorszemu. I bronić kogoś należy zawsze, ale pamiętając jednocześnie, że jeśli jest winny musi ponieść karę. Obrona w procesie to nie jest robienie wszystkiego żeby kogoś uniewinnić. Obrona to działanie mające na celu ochronę praw oskarżonego. Dlatego bronić mógłbym każdego. Ale występować z pozwem mógłbym tylko wtedy, jeśli jest to zgodne z moimi przekonaniami.
P: Dziękuję, to już wszystko na dziś.
Miażdżącą przewagą głosów nowym prezydentem Sclavinii, a zarazem następcą Michała Stoyałowskiego został Guedes de Lima, zdobywając 100% głosów, co oznacza zdobycie zaufania aż 9 obywateli!
Wybory zostaną rozpoczęte w sobotę 14 lipca i potrwają do niedzieli 15 lipca.
data rozpoczęcia wyborów: 14 lipca, godz. 11-00
data zakończenia wyborów: 15 lipca, godz. 15-00
Kandydaci:
Michał
Gamaliel
Adam Kokoszek
Maciej Parko
Emil Potocki
Zjom