 |
Rzeczpospolita Sclavińska
Kraj Korony Sarmacji
|
|
6 kolejka v-mundialu |
| Autor |
Wiadomość |
Marcin I
Wybitny MSW Trizondalu

Imię: Marcin
Nazwisko: Komosiński
Pomógł: 2 razy Wiek: 31 Dołączył: 21 Lip 2007 Posty: 485 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 2007-08-22, 21:34 6 kolejka v-mundialu
|
|
|
Republika Monderii 1:3 Gnomia
Bardzo wyrównany mecz. Oba zespoły mogły wywieźć trzy punkty, jednak tylko jedna drużyna była dziś skuteczna. Pierwsza bramka padła w 37 minucie. Txema Ezquerro podał do Felipe Lazkano a ten głową umieścił piłkę w siatce. 1:0 dla Gnomii. I na tym skończyło się strzelanie w pierwszej połowie. W drugiej odsłonie do ataku ruszyła Monderia. Jednak drugą bramkę niespodziawanie zdobyli Gnomowie. W 56 minucie Endira Gurpegi wykonywał rzut rożny, a piłka spadła wprost na głowę Patxiego Urrutii który pokonał monderskiego bramkarza. Później przez długi czas nic się nie działo. Dopiero w 73 minucie padł kolejny gol. Sigismund Mock trafił po podaniu Torstena Grafa i było 1:2. Ale na nic staranie Monderczyków. W 84 minucie Gnomia podwyższyła na 1:3. Strzelcem bramki był Zeledon Lamikiz. Mecz zakończył się zwycięstwem Gnomów 3:1. Oba zespoły nie pokazały wspaniałej gry, jednak z tej dwójki lepiej zaprezentowała się Gnomii i to ona wygrała.
Posiadanie piłki: 50 - 50 (48-52)
Sytaucje: 5 - 5 (1-1)
Królestwo Elderlandu 5:0 Królestwo Nowalu
Bardzo jednostronne spotkanie. Jednak było to do przewidzenia. W tabeli drużyny dzieli aż 11 miejsc. Już w 1 minucie Elderland objął prowadzenie. Arkadiusz Straszny podał z rzutu wolnego do Andrzeja Wocnieja a ten wykorzystał swoją szansę. Na kolejnego gola musieliśmy czekać nadspodziewanie długo, bo aż do 39 minuty. Wtedy to Miroslaw Lachman dośrodkował w pole karne a najwyżej wyskoczył Arkadiusz Straszny i wpakował piłkę do bramki, 2:0. W drugiej połowie padały kolejne gole. W 57 minucie w polu karnym piłkę dostał Arkadiusz Straszny i pewnym strzałem pokonał bramkarza Nowalu. Ten sam zawodnik skompletował hat-tricka w 75 minucie. Tym razem trafił głową po dośrodkowaniu z rożnego Andrzeja Wocnieja. Jednak na tym nie skończyło się strzelanie bramek. 6 minut później było już 5:0. Tego gola zdobył strzałem głową Jan Skrzyszowski. Mecz zakończył się porażającym 5:0 dla Elderlandu. Nowalczycy nie mieli żadnych szans by zatrzymać rozpędzonych Elderlandczyków. Ci nie mieli problemów z rozbiciem notowanej niżej drużyny.
Posiadanie piłki: 58 - 42 (63-37)
Sytuacje: 9 - 4 (6-2)
Księstwo Trizondalu 2:2 Mandragorat Wandystanu
Mecz jednego z gospodarzy. Mocniejszym zespołem był jednak zespół Wandystanu. W 4 minucie padł pierwszy gol. Zdzislaw Staniek wykorzystał kontrę swojej drużyny i dał prowadzenie Trizondalowi. Wandejczycy starali się wyrównać, jednak każdy atak kończył się fiaskiem. Dopiero w 31 minucie Wanda dostała poważną szansę na wyrównanie. Sędzia odgwizdał rzu karny, ale Edison Michael nie potrafił zamienić go na bramkę. W drugiej połowie ta sytuacja zemściła się na Wandejczykach. W 53 minucie Wlodzimierz Turski podał do Kuby Ptaszka a ten podwyższył na 2:0 dla Trizondalu. Ten gol wyraźnie zmobilozował Wandejskich piłkarzy. W 74 minucie Aldi Grizha trafił głową do trizondalskiej bramki, 2:1. Goście desperacko starali się wyrównać. Udało się to w 96 minucie(!). Klajdi Zogu podał do Agrona Vuthiego a ten nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Mecz zakończył się remisem 2:2. Było to ciekawe widowisko. Wandejczycy mimo iż przegrywali 2:0 potrafili strzelić 2 bramki i doprowadzić do remisu. Pomógł im w tym niewątpliwie sędzia doliczając aż 6 minut.
Posiadanie piłki: 44 - 56 (41-59)
Sytuacje: 7 - 8 (2-4)
Królestwo Scholandii 6:3 Republika Słomagromu
Niezwykle widowiskowe spotkanie. Oba zespoły mają silne składy więc mogliśmy się spodziewać ciekawego meczu. Pierwsi gola zdobyli Scholandczyc. W 16 minucie po rzucie rożnym bramkę główą strzelił Jakop Zacharoff. Jednak Słomagrom nie zasypał gruszek w popiele i 5 minut później był remis. Z rzutu wolnego w samo okienko uderzył Tomek Michnik. Scholandia starała się za wszelką cene odzyskać prowadzenie. W 31 minucie strzałem z dystansu popisał się Conrad Rykowski i Scholandczycy znów prowadzili. I tak pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1 dla Scholandii. W drugiej odsłonie padały kolejne bramki. W 51 minucie było już 3:1. Po rożnym do bramki trafił Darek Moczygeba. Ten gol musiał zmobilizować Słomagromczyków do lepszej gry, gdyż w 76 minucie strzelili bramkę na 3:2. Swojego drugiego gola, tym razem głową zdobył Tomek Michnik. Minutę później było już 3:3! Hat-trick skompletował Michnik stając się zapewne ulubieńcem słomagromskich kibiców. Scholandczycy jednak nie rezygnowali. Wciąż atakowali i pod koniec meczu to się opłaciło. Najpierw w 85 minucie głową trafił Grzegorz Mielecki, minutę później z pola karnego mocno strzelił Conrad Rykowski a w 89 minucie bramkę na wagę hat-tricka i zwycięstwa Scholandii zdobył Rykowski. Był to 5 minut które wstrząsnęły Słomagromem. Spotkanie zakończyło się hokejowym zwycięstwem Scholandii 6:3. Był to jeden z najbardziej widowiskowych meczów w tych rozgrykach. Scholandczycy pokazali wspaniałą grę w destrukcji, jednak muszą jeszcze popracować nad defensywą, które dopusciła do straty 3 bramek.
Posiadanie piłki: 49 - 51 (55-45)
Sytuacje: 10 - 8 (6-3)
VRP 2:1 Księstwo Sarmacji
Mecz dość nudny, nie działo się w nim zbyt wiele. Pierwszą bramkę niespodziewanie zdobyli piłkarze VRP. W 21 minucie z wolnego świetnie przymierzył Darek Walensa. Później przez większość czasu nic się nie działo. W 43 minucie pierwszą akcję stworzyli Sarmaci i odrazu zdobyli bramkę. Bjorn-Arild Lersveen strzelił z pola karnego wyrównując stan spotkania. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem remisowym 1:1. W drugiej odsłonie znów było nudno. Kilka ataków przeprowadzili Polacy, jednak były one bardzo chaotyczne. Dopiero w końcówce meczu przeprowadzono akcję na wagę wyniku. W 93 minucie Wiggo Walsted z Sarmacji wpakował piłkę do własnej siatki dając niespodziewane zwycięstwo polskim piłkarzom. Spotkanie zakończyło się wygraną VRP 2:1. Rezultat jest zupełnie przypadkowy. Zespoły nie pokazały porywającej gry. VRP musi znacznie poprawić swoją grę, bo drugi taki prezent może się nie powtórzyć.
Posiadanie piłki: 46 - 54 (41-59)
Sytuacje: 4 - 1 (1-1)
Królestwo Surmenskie 2:2 Cesarstwo Valhalli
Wyrównany mecz. Trener Surmenii zapowiadał że jego reprezentacja nie złożyła jeszcze broni i ma zamiar awansować na wyższe pozycję w tabeli. Pierwsze minuty tego spotkanie potwierdzały słowa trenera. Już w 2 minucie Jozef Kucera wykorzystał dośrodkowanie Frantiseca Teserika i wpakował piłkę do siatki. W 29 minucie było 2:0. Tym razem w roli strzelca wystąpił Pavel Havelka. 5 minut później głupią czerwoną kartę dostał zawodnik Surmenii, Martin Hola. Znacząco pogorszyło to grę Surmeńczyków. Już 3 minuty później piłkarze w błękitnych strojach przekonali się jak bolesna była to strata. Bramkę kontaktową po kontrze strzelił Wadek Bognarewicz. Pierwsza połowa zakończyła się zwycięstwem Surmenii 2:1. W drugiej połowie grający w dziesiątkę Surmeńczycy zostali zmuszeni do obrony. Valhalczycy atakowali coraz groźniej i w końcówce meczu zremisowali. Matthias Sciera głową pokonał bramkarza rywali. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2. Surmenia mogła uzyskać lepszy wynik, jednak głupia czerwona kartka jednego z zawodników zaprzepaściła szansę na pierwsze zwycięstwo w v-mundialu.
Posiadanie piłki: 42 - 58 (41-59)
Sytuacje: 6 - 5 (3-4)
Wolna Republika Morvan 3:0 Rzeczpospolita Sclavińska
Jednostronne spotkanie. Piłkarze sclavińscy pokazują że ich forma wyraźnie spadła. Jest to zły prognostyk na mecz rewanżowy 1/4 Pucharu V-Świata w którym Sclavinia i tak nie ma większych szans. W 22 minucie na prowadzenie w tym meczy wyszli piłkarze WRM. Gola po kontrataku zdobył Lenny Inns. Na tym skończyło się strzelanie w pierwszej połowie, ale Morvańczycy mieli jeszcze kilka szans by podwyższyć wynik. W drugiej połowie wykorzystywali oni już nadarzające się okazje. W 60 minucie Ryana Donegan podwyższył głową na 2:0. W końcówce spotkanie padła gol na 3:0. W 88 minucie kolejną kontrę wykorzystał Lenny Inns. Spotkanie zakończyło się kolejnym pogromem Sclavinii 0:3. Jeżeli Sclavinia nadal będzie pokazywać tak kiepską grę to może zlecieć w dół tabeli, bo odpadnięcie z pucharu jest już niemal pewne.
Posiadanie piłki: 51 - 49 (53-47)
Sytuajce: 7 - 2 (5-0)
Królestwo Natanii 3:1 Monarchia Austro-Węgier
Mecz dwóch dobrych drużyn, z których tylko jedna pokazała swoją klasę. Jednak pierwsza na prowadzenie wyszedł gorzej grający zespół. W 3 minucie Peter Bognar dał prowadzenie A-W świetnym strzałem z rzutu wolnego. I na tym skończyła się dobra Monarchii. Kolejne minuty to ciągłe ataki Natanii i wynikające z nich bramki. W 31 minucie gola wyrównującego zdobył Miroslaw Glab, paradoksalnie strzałem z rzutu wolnego. 4 minut później Natańczycy wyszli na prowadzenie. Marcinek Mysliborski trafił głową po dośrodkowaniu Macieja Malinowskiego. Później natańscy piłkarze nadal atakowali. W 86 minucie padła ostatnia bramka. Alfred Bogucki podwyższył na 3:1 strzałem głową po rzucie rożnym. Mecz zakończył się zasłużony zwycięstwem Natanii 3:1. Austro-Węgry to kolejny przykład gospodarza-słabeusza. Jak wiadomo również Trizondal nie zachwyca co źle świadczy o poziomie piłkarskim organizatorów imprezy. Za to Natania pokazuje ładną i równą grę dzięki czemu jest stawiana w gronie faworytów do zdobycia mistrzostwa.
Posiadanie piłki: 59 - 41 (61-39)
Sytuacje: 8 - 2 (4-1)
Trener kolejki: Freemorvan (Wolna Republika Morvan) |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|