Rzeczpospolita Sclavińska Strona Główna Rzeczpospolita Sclavińska
Kraj Korony Sarmacji

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Wieniawa
2008-02-03, 00:13
Numer 07/09/2007
Autor Wiadomość
Wieniawa 
Weteran
Ulubieniec Cezara


Prowincja: Eldorat
Imię: Emil
Nazwisko: hrabia Potocki
ID: A9344
Pomógł: 6 razy
Wiek: 113
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 1308
Wysłany: 2007-09-07, 16:51   Numer 07/09/2007

Rozdział III - Przysięga

Dzisiaj rano nie było śniadania. Około 6 nad ranem obudził mnie dźwięk trąbki. Oznaczało to jedno – szybkie stawienie się na placu apelowym (w pełnym rynsztunku). Ubrałem się tak szybko jak tylko mogłem.
- Ad signa! Ad signa! Move! Acclera! Acclera! – krzyczał option
Wszyscy rekruci stawili się na placu apelowym. Nadszedł nasz centurion.
- Ave rekruci! – zasalutował nam
- Ave! – krzyknęliśmy ile sił płucach
- Dzisiaj będziecie mieli egzamin. Ci którzy go zdadzą dostąpią zaszczytu złożenia przysięgi i zostania pełnoprawnym żołnierzem Armii Rzymskiej! Generał podjął decyzję, że egzamin odbędzie się za 2 godziny. Teraz będziecie mieli śniadanie, potem marsze na jeden miliarium…
- Tylko jeden miliarium? – pomyślałem – Chwała niech będzie Bogom!
- Po marszach – kontynuował centurion – udacie się prosto do Iuliusa Flaviusa u którego będziecie mieli egzamin. Ruszajcie!

Śniadanie było zwyczajnie 4 placki i kubek cienkusza. Potem ruszyliśmy na marsze. Czas szybko zleciał, gdyż był to krótki dystans. Po powrocie do obozu udaliśmy się do egzaminatora. Wszyscy byliśmy bardzo podnieceni, gdyż wiedzieliśmy, że zależy od niego cała nasza kariera.

- Pierwszy jest Emilian Aemillus. Wystąp, rekrucie! Szybko! Gaius! Podaj mu miecz!

Posłusznie wykonałem polecenie. Młody legionista podał mi drewniany miecz – taki sam jak ten używany na treningach. On trzymał taki sam.

W pewnej chwili skoczył na mnie, uderzył ukośnie z góry. Ten cios również sparowałem (chociaż z dość sporą trudnością), wyprowadziłem szybką kontrę od prawej. Odbił. Wymiana ciosów trwała jeszcze z dobrą chwilkę, jednak żadnemu z nas nie udało się dotknąć ciała drugiego. Widać nasze bloki były równie skuteczne. Instruktor spróbował ciąć z szerokiego zamachu. Odbiłem, lecz siła ciosu zachwiała mną. A tu już leci następny cios - tym razem usiłował pchnąć sztychem w mój brzuch. Odchyliłem się, brakowało mu dosłownie kilku centymetrów.

Tym razem ja przeszedłem do ataku. Cięcie ukośne z góry. Sparował. Cięcie z dołu, cięcie z góry, cięcie z dołu, pchnięcie, odskok, uderzenie. Wszystko na nic. Jest naprawdę dobry…
I znów zaatakował - cięciem wyprowadzonym znad głowy. Odskoczyłem, sparowałem cios i wyprowadziłem kontratak. Widocznie Bogowie mi pomogli, gdyż udało mi się chyba tylko cudem trafić go w brzuch.
- Wspaniale! Nie myślałem, że któryś z naszych rekrutów będzie tak znakomicie walczył. Zdałeś! Kurde, zdałeś! Pójdź teraz do Titusa. Stoi tam. Kurczę, ten był naprawdę dobry… - powiedział jeszcze pod nosem
- Tak jest! – poszedłem do oficera

- Ave! Wspaniała walka! Masz potencjał! Teraz musisz zdecydować czy wolisz pójść do kawalerii czy do piechoty. Jeśli do kawalerii będziesz musiał jeszcze przejść test jeździecki. To co wybierasz?
Nie zastanawiając się powiedziałem – do kawalerii – od dawna wiedziałem, że jest to moje powołanie.
- Dobra. Zgłoś się do Marcusa w stajniach.
- Tak jest!

Marcus był starym wiarusem kawalerii. Brał udział w wielu bitwach. W jednej z nich stracił rękę, więc został skierowany do zarządzania stajniami w Legio XIII GEMINA.
- Ave! – powiedziałem – mam się do pana zgłosić aby…
- Aby zdać test. Tak wiem. Chodź za mną. – poszliśmy razem do boksów dla koni – weź tego – wskazał na wysokiego, czarnego rumaka . - Będziesz musiał teraz przejechać się po torze przeszkód. Uważaj bo tę bestię dość łatwo ponosi.

Test poszedł mi łatwo, ale najtrudniejszą przeszkodę podwójny murek z wodą pokonałem z naprawdę wielkim trudem… widać opatrzność Bogów nade mną czuwała.
Po powrocie do stajni Marcus oznajmił mi, że zdałem i mam udać się do centuriona z pismem które mi podał.
- Jak się nazywasz chłopcze? – spytał
- Emilian Aemilius!
- Będziesz wielkim żołnierzem. Na pewno masz wielki talent. Poza tym bogowie Ci sprzyjają…

Nasz centurion skierował mnie na główny plac obozowy, gdzie miało się odbyć zaprzysiężenie nowych żołnierzy. Osobiście awansował mnie na optiona nowej centurii kawalerii.

- Legioniści! – rzekł do nas sam generał w czasie przysięgi – od dziś jesteście żołnierzami Imperium Romanum. Czy przysięgacie walczyć za cesarstwo i cesarza do ostatniej kropli krwi?
- Tak jest panie generale! – krzyknęliśmy – Będziemy wierni cesarstwu aż do śmierci
- Bardzo dobrze… nieniejszym mianuję Emiliana Aemiliusa optionem w nowoutworzonej centurii kawalerii legionowej. Niech wszyscy udadzą się teraz do waszego nowego dowódcy, który przydzieli wam contubernie.
Byłem bardzo podekscytowany – w końcu zostałem mianowany podoficerem i będę miał własny namiot… i będę mógł musztrować legionistów hehehe… - pomyślałem po czym udałem się do nowego centuriona.
- Ave. – rzekł dowódca – Nazywam się Gumolius Vinicius. Od dziś jestem Twoim dowódcą. Jak się nazywasz?
- Emilian Aemilius – odrzekłem
- Aha. To Ty jesteś nowym optionem. Musisz wiedzieć, że nie toleruję żadnego pastwienia się i znęcania nad żołnierzami. Za takie coś od razu degraduję i wysyłam na prowincję w charakterze milicji. Masz tam niewielkie szanse na przetrwanie. Zrozumiano?
- Tak jest panie centurionie!
Dowódca podał mi mój nowy mundur i pokazał namiot, w którym będę mieszkał. Poszedłem do niego. Był dość duży. Przeniosłem tam wszystkie swoje rzeczy, po czym udałem się na obiad. Jako option dostałem udko kurczaka z warzywami zamiast placków i kielich cienkusza zamiast kubka. Najadłem się chyba za wszystkie czasy...

Wieczorem zarządziłem, że wieczornych marszów nie będzie. Wszystkim kawalerzystom pozwoliłem trochę dłużej pospać...
_________________
Zawsze dumny z szefa swego,
To szwoleżer Piłsudskiego.

Z adiutantów i lekarzy,
Ma Warszawa pułk gówniarzy.

Lance do boju, szable w dłoń
Bolszewika goń, goń, goń
Żuraw, żuraw, żurawia
Żurawiejka ty maja!
Ostatnio zmieniony przez Wieniawa 2007-09-08, 14:24, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
Poziom: 31 HP   2%   50/2536
   MP   100%   1211/1211
   EXP   26%   28/104
Aaron Niguez 
Weteran
y mundos extranos


Prowincja: Sclavinia
Imię: Aarón Jesús Nicolás
Nazwisko: Níguez Esclapez
ID: A9381
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 26 Cze 2007
Posty: 2103
Skąd: mundos extranós y nuevos
Wysłany: 2007-09-07, 16:54   

Fajne, podoba mi się, czekam na jakiś nagły zwrot akcji :mrgreen:
_________________

 
 
     
Poziom: 37 HP   3%   121/4047
   MP   100%   1932/1932
   EXP   68%   99/144
Wieniawa 
Weteran
Ulubieniec Cezara


Prowincja: Eldorat
Imię: Emil
Nazwisko: hrabia Potocki
ID: A9344
Pomógł: 6 razy
Wiek: 113
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 1308
Wysłany: 2007-09-07, 16:56   

Będą potyczki, gierki polityczne, zwady i miłostki :-)
_________________
Zawsze dumny z szefa swego,
To szwoleżer Piłsudskiego.

Z adiutantów i lekarzy,
Ma Warszawa pułk gówniarzy.

Lance do boju, szable w dłoń
Bolszewika goń, goń, goń
Żuraw, żuraw, żurawia
Żurawiejka ty maja!
 
 
     
Poziom: 31 HP   2%   50/2536
   MP   100%   1211/1211
   EXP   26%   28/104
Iontz 
Administrator
baron


Imię: Mateusz
Nazwisko: von Lichtenstein-Iontz
ID: A9149
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 22 Maj 2007
Posty: 3941
Wysłany: 2007-09-07, 16:58   

Wow. Sam to tworzyłeś?
_________________
(—) szer. Mateusz bar. von Lichtenstein-Iontz h. Sztandar
 
     
Poziom: 47 HP   6%   477/7965
   MP   100%   3803/3803
   EXP   48%   113/234
Wieniawa 
Weteran
Ulubieniec Cezara


Prowincja: Eldorat
Imię: Emil
Nazwisko: hrabia Potocki
ID: A9344
Pomógł: 6 razy
Wiek: 113
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 1308
Wysłany: 2007-09-07, 16:58   

Tak. Mam gotowych jeszcze kilka rozdziałów ale zamieszczam je po kolei
_________________
Zawsze dumny z szefa swego,
To szwoleżer Piłsudskiego.

Z adiutantów i lekarzy,
Ma Warszawa pułk gówniarzy.

Lance do boju, szable w dłoń
Bolszewika goń, goń, goń
Żuraw, żuraw, żurawia
Żurawiejka ty maja!
 
 
     
Poziom: 31 HP   2%   50/2536
   MP   100%   1211/1211
   EXP   26%   28/104
Jordan van Zjom 
Weteran
Redaktor BS | Gwardzista GNKS


Prowincja: Eldorat
Imię: Jordan
Nazwisko: van Zjom
ID: A9168
Pomógł: 8 razy
Wiek: 37
Dołączył: 19 Maj 2007
Posty: 1598
Skąd: Eldorat
Wysłany: 2007-09-07, 18:48   

Hm...przeczytałem kawełek i awet fajne
_________________
Jordan van Zjom

1. Redaktor Bramy Sarmackiej,
2. Redaktor Naczelny Sclavińskiej Agencji Informacyjnej,
3. Gwardzista Gwardii Narodowej Księstwa Sarmacji,
4. Członek Obywatelskiej Partii Demokratycznej,
5. Współpracownik ministra kultury (ds. mediów).
 
 
     
Poziom: 33 HP   2%   59/2982
   MP   100%   1424/1424
   EXP   88%   103/117
Guedes de Lima 
Weteran
Burmistrz :)


Prowincja: Eldorat
Imię: Guedes
Nazwisko: de Lima
ID: A9121
Pomógł: 17 razy
Wiek: 35
Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 5600
Skąd: Nowy Kotwicz
Wysłany: 2007-09-07, 21:23   

Opublikuj to później jako dzieło słynnego Sclavińczyka. Może ktoś kupi w Sarmacji.
_________________
Minister Kultury i Promocji
Burmistrz Nowego Kotwicza

"Walczyliśmy o Orła, teraz – o koronę dla Niego, hasłem naszym Bóg, Ojczyzna, Honor."
 
 
     
Poziom: 53 HP   9%   1028/11426
   MP   100%   5455/5455
   EXP   65%   199/304
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 12