Naleva Boys 2007 4:1 FK Freedom Eldorat
Bardzo jednostronny mecz. Piłkarze Naleva Boys nieźle radzą sobie w tym sezonie, jednak znacząco odstają od prowadzącej dwójki. Zespół Freedom Eldorat można opisać w ten sam sposób więc ten mecz zapowiadał na ciekawy. Okazało się jednak że to gospodarze przeważali przez całe spotkanie. Pierwszego gola dla Boys-ów już w 9 minucie zdobył Andrzej Cielencki. O dziwo mimo dość dużej przewagi gospodarzy wynik nie zmienił się do przerwy. W drugiej odsłonie jednak znów strzelano. W 53 minucie goście niespodziewanie wyrównali. Strzelcem gola został Janos Kozmo. Ten wynik utrzymał się tylko do 60 minuty. Ivan Lachman trafił głową do bramki i drużyna Nalevy znów wygrywała. Gospodarze nie chcieli dopuścić do kolejnego wyrównania i nadal atakowali bramkę gości. W 73 minucie Andrzej Cielencki strzelił swoją drugą bramkę i podwyższył prowadzenie gospodzarzy na 3:1. Dwie minuty później było już 4:1. Tym razem Henryk Witkowski umieścił piłkę w siatce po strzale z daleka. Wynik nie uległ już zmianie, Naleva Boys 2007 pewnie wygrali z FK Freedom Eldorat 4:1.
Posiadanie piłki: 58 - 42 (67-33)
Sytuacje: 7 - 2 (2-0)
Pogoń Nowe Wilno 1:0 FC Sclavinia
Mecz był jednostronny, ale i bardzo nudny. Pogoń Nowe Wilno to zespół który plasuje się tuż za prowadzącą w tabeli dwójką. Za to FC Sclavinia to drużyna okupująca pozycje w dolnej części tabeli. Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy. Jeden z takich ataków przyniósł sukces. W 26 minucie Zdzislaw Gamon wykorzystał kontrę swojego zespołu dając mu prowadzenie. Po tej bramce nadal atakowali piłkarze Pogoni jednak nie wynikało z tego kompletnie nic, zarówno w pierwszej jak i w drugiej połowie. Goście nie potrafili odpowiedzieć na ataki gospodarzy. Nie stworzyli choćby jednej groźnej sytuacji. Mecz zakończył się skromnym zwycięstwem Pogoni Nowe Wilno 1:0.
Posiadanie piłki: 54 - 46 (50-50)
Sytuacje: 6 - 0 (4-0)
VKS Venic 0:3 SKS Palestin
Złośliwi powiedzą że to nie mecz a jedynie kolejne 3 punkty dopisywane do konta SKS Palestin. Trudno się z tym nie zgodzić. Piłkarze Jassira Arafata jeszcze w tym sezonie nie przegrali co jest fenomenem na skalę v-światową. VKS Venic to zespół to drużyna z innego bieguna. Zawodnicy tego zespołu odnieśli tylko jedno zwycięstwo i od dawna zajmują ostatnią pozycję w tabeli. To spotkanie rozpoczęło się i zakończyło wg zapowiedzi. Dziwne było jedynie to że w pierwszej połowie goście nie potrafili wykorzystać swojej miażdżącej przewagi. Dopiero w drugiej odsłonie padały bramki (chyba nie trzeba mówić dla kogo). W 68 minucie Nogchai Puarborn strzelił pierwszego gola dla SKS. W 75 minucie padła kolejna bramka dla gości i znów jej autorem był Nogchai Puarborn. W końcowych minutach goście strzelili jeszcze jednego gola. W 89 minucie Sarit Wudthithumkanaporn dobił zawodników gospodarzy. Mecz, a raczej rzeźnia zakończyła się pewnym zwycięstwem gości 3:0.
Posiadanie piłki: 44 - 56 (37-63)
Sytuacje: 0 - 10 (0-4)
FC Motoricus 2:1 FC Casteram
Mecz wyrównany jednak na bardzo niskim poziomie. W tym spotkaniu grały zespoły z dołu tabeli, więc nie mogliśmy się spodziewać żadnych fajerwerków. Pierwsza połowa oczarowała nas aż dwoma chaotycznymi atakami gości. W drugiej odsłonie w końcu coś drgnęło. W 63 minucie Jaroslaw Gamon znalazł się z piłką w polu karnym i trafił do siatki, 1:0 dla gości. Gospodarze nie kwapili się by wyrównać. Jednak jakoś im się to udało. W 86 minucie kontratak swojej drużyny wykończył Jaroslaw Kielbasa. Piłkarze Motoricusa wyraźnie poczuli że mogą wygrać (co w tym sezonie udało im się 2 razy). W 92 minucie Marcinek Surma strzelił z pola karnego dając prowadzenie i zwycięstwo gospodarzom. FC Motoricus wygrał to żałosne widowisko 2:1.
Posiadanie piłki: 54 - 46 (51-49)
Sytuacje: 3 - 4 (0-2)