Rzeczpospolita Sclavińska Strona Główna Rzeczpospolita Sclavińska
Kraj Korony Sarmacji

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Numer I - 03. 11. 2007
Autor Wiadomość
Chris Patten 
Obywatel


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 23
Wysłany: 2007-11-03, 16:55   Numer I - 03. 11. 2007

BIULETYN ANARCHISTYCZNY

numer I




Kiedy słyszysz o Anarchii, coś cię śmieszy coś cię bawi
Bo wiesz, że coś takiego nie isnieje
Że to bzdura wymyślona przed idiotów dla idiotów
A czasami nawet kojarzysz to z faszyzmem

A dla mnie to jest symbol, coś w co wierzę
Co być nie może, a co trzyma mnie przy życiu
Bo ty masz swój kraj, ład i porządek
Ja mam wolność w moim sercu- tylko tyle!



SPIS TREŚCI:


Anarchizm: Czym to się je?

Wywiad numeru: Prezydent Iontz - Będzie referendum w sprawie Anarchowa
Postać numeru: Lew Tołstoj
Manifest: Credo Anarchizmu



Anarchizm: Czym to się je?


Cytat:
Słowo "anarchia" zawsze używano dla określenia nieporządku i chaosu. Podobnie jest i dzisiaj; "anarchia" w tym znaczeniu wykorzystywana jest przez politycznych przeciwników, by zaszkodzić idei i zafałszować jej prawdziwe oblicze.

Nie warto jednak zagłębiać się w filologiczne dyskusje, gdyż jest to raczej kwestia historyczna. Właściwe znaczenie słowa "anarchia" jest niestety fałszowane przez niesłuszne twierdzenie, że rząd jest organem niezbędnym dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa, a w konsekwencji stwierdzenia: społeczeństwo bez rządu byłoby skazane na nieład i chaos.

Istnienie tych uprzedzeń i ich wpływ na rozumienie znaczenia "anarchii" przez ogół społeczenstwa da się w łatwy sposób wytłumaczyć. Każdy z nas od samego początku wychowany jest w określonych warunkach i względem nich ustawia swoją rzeczywistość. Dla przykładu, urodzeni i wychowani w niewoli niewolnicy nie wiedzą czym jest wolność i pojęcie to jest dla nich czymś niezrozumiałym. Podobnie, pokolenia robotników, którzy przez wieki zobowiązani byli pracować dla bogatych, a ich losy zależały od właścicieli fabryk i posiadlości ziemskich, przyzwyczili się do tego stanu rzeczy i nie mogą wyobrazić sobie życia bez "Panów i Władców".

Skoro istnieje przeświadczenie, że rząd jest niezbędny i bez niego w społeczeństwie szerzyłby się chaos, tak więc "anarchia" oznaczająca brak władzy odgórnej, w konsekwencji niesie za sobą brak porządku. W wielu krajach, gdzie obowiązywała monarchia, slowo republika (wladza sprawowana przez wielu ludzi), używane było do określenia nieporządku i chaosu. Zmienilo się to wraz ze zmianą poglądów ludzi.

Uświadomienie społeczeństwu, że rząd jest nie tylko zbędny lecz nawet niekorzystny, sprawi, że anarchia (jako ustrój wykluczający potrzebę istnienia rządów) odbierana będzie jako naturalny porządek, społeczna solidarność i wolność.

Ci, którzy twierdzą, że anarchiści wybrali dla siebie nazwę niefortunną, źle interpretowaną przez społeczeństwo, są w bledzie. Problem nie polega na doborze źle kojarzonej nazwy lecz na tym, że idea anarchizmu uderza w wielowiekowe tradycje uciskania społeczeństwa przez rząd i państwo.

Anarchizm, jako ruch społeczno-polityczny, rozwijał się na przestrzeni wieków i przyjmował różne formy, w zależności od sytuacji politycznej. Niemniej jednak główne postulaty anarchistów pozostawały te same.



Wywiad numeru: Prezydent Iontz - Będzie referendum w sprawie Anarchowa

Biuletyn Anarchistyczny: Witam pana prezydenta
Prezydent Iontz: Witam pana.
BA: Co sądzi pan o sytuacji zaistniałej w ostatnich dniach w Baridasie? Czy uważa pan, że jest to wypaczenie elementarnych podstaw ideologii anarchizmu?
I: Baridas przeżywa swojego rodzaju "restart" - jeszcze nie zdążyła się tam ustabilizować sytuacja. Jednakże, obecnie panująca tam "anarchia" moim zdaniem anarchią jest tylko z nazwy. Dla mnie to po prostu brak organizacji i chaos.
BA: A co pan sądzi o pomyśle pana Chrisa Pattena w sprawie utworzenia w Sclavinii miasta anarchistycznego. Jest wiele nieoficjalnych komentarzy, jednak jakie jest oficjalne zdania prezydenta kraju?
I: Swoje zdanie już wyraziłem: jest to bardzo ciekawy pomysł, aczkolwiek do jego realizacji potrzeba ludzi. Zamierzam przeprowadzić referendum, w którym każdy będzie mógł wyrazić swoje zdanie na ten temat. Czekam też na więcej konkretów i proponowanych rozwiązań.
BA: Jest pan za decentralizacją władzy celem ograniczenia wydatków na administracje centralną, w gruncie rzeczy zbyteczną?
I: Ciężko mówić o decentralizacji władzy w państwie skupionym wokół jednego miasta. Po przeprowadzeniu podziału administracyjnego będę za przyznaniem samorządom dużych uprawnień. Jednakże, zachowanie administracji centralnej jest konieczne - tym bardziej, że w obecnym stanie biurokracja (a więc i wydatki na nią) jest minimalna.
BA: Zauważyliśmy to, jednak istnieje wiele sposobów na ułatwienie "życia" np. rejestracja mediów. Czy nie można by zrobić po prostu ich spisu z linkami do blogów na których publikowane byłyby wiadomości. Czasami trzeba niestety trochę na to poczekać, co zniechęca "świeżą krew". Co pan sądzi o takich pomysłach?
I: Na rejestrację miedium nie czeka się nigdy dłużej niż dwa dni. Natomiast popieram wszelkie projekty, których celem jest przeniesienie ciężaru z forum na strony internetowe - i prawdopodobnie media w najbliższej przyszłości będą funkcjonowały w oparciu o blogi, strony internetowe, itd. Co do ewentualnych uproszczeń - wypowiadał się będę dopiero wtedy, gdy opublikowane zostaną konkretne pomysły, ustawy, itd.
BA: Dziękuje bardzo za rozmowę
I: Dziękuję również.

Postać numeru: Lew Tołstoj - krytykowany przez wszystkich


Cytat:
7-go listopada umarł wielki rosyjski prozaik, znany światu całemu artysta słowa, zespolony z duchem narodu historyk bólów ojczystych, wreszcie niepośledniej miary myśliciel i mistyk, a zarazem anarchista i chrześcijanin.

Takim był i takim umarł Lew Tołstoj.

Oryginalne zjawisko. Gdy zagranicą podziwiają Tołstoja, jako powieściopisarza, psychologa-malarza, ojczyzna własna wielbi go, jako wyraz protestu społeczeństwa przeciwko cerkwi i własnym porządkom społecznym.

Nam, stojącym z boku, poza walką tych kierunków, które w ciągu dłuższego żywota Tołstoja kotłowały w umysłach i sercach i jego rodaków, i jego samego, nie wolno pominąć milczeniem wielkiego bądź co bądź pisarza rosyjskiego. Wywierał on bowiem wpływ i na nasze koła postępowe, a przede wszystkim na młodzież szkolną, która, czytając utwory Tołstoja, pochłonęła niejedną trutkę, szkodliwą dla swego uświadomienia religijnego.

Czymże był Tołstoj i dlaczego tak go wielbią obecnie?

Tołstoj, jako powieściopisarz posiadał olbrzymi talent kompozycji i barw, był to mistrz-artysta, a jednak, kiedy wystąpił on z pierwszymi powieściami swymi, krytyka ówczesna przyjęła go obojętnie, niemal wrogo. "Wojna i Pokój", "Anna Karenina", "Kozacy" nie porwały materialistycznych kowali ówczesnej opinii literackiej. Dość tego, że "Wojnę i pokój" Tołstoj drukować musiał w "Ruskim Wiestniku" u Katkowa. Pewien krytyk wtedy zastosował do tej powieści przysłowie rosyjskie: "Na bezrybiu i rak ryba, na wyludnieniu i Foma-szlachcic – w braku romansów Wojna i Pokój ujść może za romans".

W Tołstoju krytycy widzieli arystokratę i "patriotę kwaśnego", literat zaś Skabiczwskij wprost się wyrażał, że "Tołstoj rzucił się wstecz, szukając ideałów i spokoju w religiach starożytnego Wschodu, a tam on znalazł tylko ideały doskonałości osobistej". Było to oryginalne właśnie "narodniczestwo" Tołstoja, które zasadzał on na religijności i obyczajach ludu, czego uznać nie chcieli "narodowolcy".

Powoli Tołstoj i sam przez się, bez wpływu krytyki, – zwłaszcza po śmierci brata swego 1864 – zaniedbuje dawny kierunek artystyczno-literacki i swą uwagę poświęca kwestiom religijnym. Tu poszedł on odmiennymi, niż Sołowjow, drogami; zamiast, więcej badając, więcej się uchrześcijanić, Tołstoj się staje: "chrześcijaninem bez dogmatów". Robi to wrażenie, że ten myśliciel z Jasnej Polany całe swe studia chrześcijańskie oparł na własnych wnioskowaniach po przeczytaniu ksiąg Ewangelii, nie dotykając studiów biblijnych oraz patrystyki. Nie widzi on Chrystusa-Boga, nie widzi Jego Objawienia, trafia mu do przekonania tylko nauka moralna – czerpana z Ewangelii.

Tołstoj uznaje tylko człowieka, a raczej lud i temu ludowi poświęca całą prawdę chrześcijańską. Może to działa rozczulająco na nerwy natur egzaltowanych, może to się podobać tym, którzy poza człowiekiem nie widzą ludzkości i jej Stworzyciela, zbiorowemu jednak człowiekowi – doktryna sobkostwa takiego nie trafia do przekonania. Toteż widzimy, że po wielu pracach i nawoływaniach Tołstoj nie zdołał stworzyć szkoły własnej; kolonie jego ledwie wegetują, teoria "nie opierania się złemu", jako mgliście pojęte i tłumaczone słowa Ewangelii, również nie ma z przekonania ani naśladowców, ani obrońców. I jeżeli dziś głośno i wiele mówią, zwłaszcza w Rosji o Tołstoju – ma to inny podkład i inne cele.

Powiedzieliśmy wyżej, że Tołstoj jest uosobieniem protestu społeczeństwa rosyjskiego wobec cerkwi i państwowości obecnej. Skoro tylko w tym kierunku zaczął pisać, wnet go ogłoszono, jako wielkiego filozofa, chrześcijanina, obywatela, świętego równego Joanowi z Kronsztatu.

W swym "Zmartwychwstaniu" Tołstoj wyśmiał Pobiedonoscewa i urzędową cerkiew z jej obrzędami. Synod, kierowany ręką tegoż Pobiedonoscewa, chociaż Tołstoj już długo przedtem pisał nie po chrześcijańsku, wyklął go dopiero teraz, a, o ile inteligencja rosyjska nienawidziła Pobiedonoscewa, o tyle stanęła po stronie wyklętego.

Szczególnymi wielbicielami Tołstoja z chwilą, gdy zerwał z cerkwią, stali się sekciarze rosyjscy: mołokanie, duchoborcy, sztundyści i wolni chrześcijanie. Im się podobała teoria Tołstoja – moralność ewangeliczna Chrystusa bez Boga-Chrystusa; oni też wśród ludu spopularyzowali Lwa Tołstoja, oni niechybnie po jego śmierci rozniosą po Rosji legendy, co już się zaczęło, o cudownych zjawieniach starca na własnym grobie w Jasnej Polanie.

Za nimi pójdą różne partie radykalne, którym chodzi o jakiś autorytet, któryby uzasadnił teorie rewolucyjne. A właśnie Tołstoj najbardziej do tego się nadaje, on wszak głosił teorie, jakiegoś nieosobowego Boga, on pogrzebał Chrystusa-filozofa, zachowując Jego Ewangelię tylko, on nie uznawał Państwa, obalał przysięgę, wojskowość, sądy i cały ustrój państwowy, – i on zarazem był chrześcijaninem, bo pisał o Ewangeliach, ich moralnością się rządził w życiu i kochał lud. To atut na tłumy.

Władza świecka, rozumiejąc dobrze, że duchy niespokojne zechcą wyzyskać śmierć Tołstoja w celach walki z cerkwią i władzą, poczyniła kroki w synodzie, ażeby z Tołstoja zdjęto klątwę; władykowie jednak wytrwali na swym stanowisku. Tołstoj nie prosił o przebaczenie, synod odmówił modlitw po śmierci jego. Wśród młodzieży wywołało to protesty; spokój jednak nastąpił prędko, bo prawdę mówiąc, nie wiedziano, czego się domagać. Złożono starca do grobu, wypisano niemało atramentu o wielkości Tołstoja, rozprzedano tysiące portretów jego – i cóż dalej? Czy ludzkość zdobyła coś zdrowego z prac filozoficznych i religijnych "myśliciela wielkiego"? Stanowczo nic. Nie rozwiał on mgieł w umysłach inteligencji bezwyznaniowej, przeciwnie zwichnął niejedną duszę chrześcijańską. Więc patrząc pod kątem wieczności, należy powiedzieć, że mimo swych zdolności, mimo sławy i talentów Tołstoj się nie przyczynił do "szczęścia ludzkości", nie rozszerzył "Królestwa Bożego na ziemi". Dlaczego? Na to odpowiedział już dawno Leon XIII w rozmowie z Mikołajem Tołstojem, obecnym kapłanem katolickim: "Wasz Tołstoj wielki pisarz, szkoda tylko, że nie zna on wcale teologii chrześcijańskiej". W poglądach zaś swoich filozoficznych i teoretycznych nie był wcale oryginalnym.

My też, oddając należne [pochwały] geniuszowi powieściopisarskiemu Tołstoja, nigdy i nigdzie nie możemy pochwalać jego w dziedzinie filozofii i religii.

X. S. M.

Artykuł z "Dwutygodnika Diecezjalnego Wileńskiego", Rocznik I (1910 rok). Wilno 1910, ss. 338-339.
(Pisownię i słownictwo nieznacznie uwspółcześniono).


Manifest: Credo Anarchizmu


Kiedy słyszysz o Anarchii, coś cię śmieszy coś cię bawi
Bo wiesz, że coś takiego nie isnieje
Że to bzdura wymyślona przed idiotów dla idiotów
A czasami nawet kojarzysz to z faszyzmem

A dla mnie to jest symbol, coś w co wierzę
Co być nie może, a co trzyma mnie przy życiu
Bo ty masz swój kraj, ład i porz±dek
Ja mam wolność w moim sercu- tylko tyle!

Kiedy słyszysz o Pokoju coś cię drażni, coś cię złości
Bo wiesz, że cos takieg nie istnieje
Że pacyfiści to poprostu banda tchórzy
Dla których wojsko jest więzieniem

A dla mnie to jest symbol, coś w co wierzę
Co być nie może, a co trzyma mnie przy życiu
Bo ty masz swoje wojny, ból, cierpienie
Ja mam pokój w mojej duszy- tylko tyle!

Kiedy słyszysz o Miłości coś cię wkurza, masz chęć zabijać
Bo wiesz, że coś takiego wciąż istnieje
Mimo tylu wojen i twojej nienawiści
Która CIĘ ZGUBI I KTÓRA CIĘ ZABIJE

A dla mnie to jest symbol, coś w co wierzę
Co być nie może, a co trzyma mnie przy życiu
Bo wy macie swoje małe nienawiści
Ja mam miłość wielką, która mnie ocali-tylko tyle!



Numer opracowany przez: CH.P.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Chris Patten 2007-11-03, 16:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Poziom: 3 HP   0%   0/44
   MP   100%   21/21
   EXP   55%   5/9
Guedes de Lima 
Weteran
Burmistrz :)


Prowincja: Eldorat
Imię: Guedes
Nazwisko: de Lima
ID: A9121
Pomógł: 17 razy
Wiek: 35
Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 5600
Skąd: Nowy Kotwicz
Wysłany: 2007-11-03, 16:57   

:shock: Bomba Krzysiu!

Na prawdę ciekawe informacje, very good! :idea:
_________________
Minister Kultury i Promocji
Burmistrz Nowego Kotwicza

"Walczyliśmy o Orła, teraz – o koronę dla Niego, hasłem naszym Bóg, Ojczyzna, Honor."
 
 
     
Poziom: 53 HP   9%   1028/11426
   MP   100%   5455/5455
   EXP   65%   199/304
Iontz 
Administrator
baron


Imię: Mateusz
Nazwisko: von Lichtenstein-Iontz
ID: A9149
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 22 Maj 2007
Posty: 3941
Wysłany: 2007-11-03, 17:23   

Nie jestem anarchistą, ale forma i treść bardzo fajna.
_________________
(—) szer. Mateusz bar. von Lichtenstein-Iontz h. Sztandar
 
     
Poziom: 47 HP   6%   477/7965
   MP   100%   3803/3803
   EXP   48%   113/234
Wieniawa 
Weteran
Ulubieniec Cezara


Prowincja: Eldorat
Imię: Emil
Nazwisko: hrabia Potocki
ID: A9344
Pomógł: 6 razy
Wiek: 113
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 1308
Wysłany: 2007-11-03, 20:43   

Very good Krzychoo! Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej!
_________________
Zawsze dumny z szefa swego,
To szwoleżer Piłsudskiego.

Z adiutantów i lekarzy,
Ma Warszawa pułk gówniarzy.

Lance do boju, szable w dłoń
Bolszewika goń, goń, goń
Żuraw, żuraw, żurawia
Żurawiejka ty maja!
 
 
     
Poziom: 31 HP   2%   50/2536
   MP   100%   1211/1211
   EXP   26%   28/104
Aaron Niguez 
Weteran
y mundos extranos


Prowincja: Sclavinia
Imię: Aarón Jesús Nicolás
Nazwisko: Níguez Esclapez
ID: A9381
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 26 Cze 2007
Posty: 2103
Skąd: mundos extranós y nuevos
Wysłany: 2007-11-04, 15:24   

Znakomite.
_________________

 
 
     
Poziom: 37 HP   3%   121/4047
   MP   100%   1932/1932
   EXP   68%   99/144
Daniel Wiński
Weteran


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 1746
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-05, 18:54   

no ładnie :-o
_________________

 
 
     
Poziom: 35 HP   2%   69/3484
   MP   100%   1663/1663
   EXP   7%   10/130
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.09 sekundy. Zapytań do SQL: 11