Rzeczpospolita Sclavińska Strona Główna Rzeczpospolita Sclavińska
Kraj Korony Sarmacji

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Wieniawa
2008-02-03, 00:21
Pro Fide, Lege et Rege
Autor Wiadomość
Wieniawa 
Weteran
Ulubieniec Cezara


Prowincja: Eldorat
Imię: Emil
Nazwisko: hrabia Potocki
ID: A9344
Pomógł: 6 razy
Wiek: 113
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 1308
Wysłany: 2007-11-04, 13:27   Pro Fide, Lege et Rege

"Pro Fide, Lege et Rege"



Wprowadzenie


Sytuacja ogólna na 1617 A.D.


Rzeczpospolita i jej sąsiedzi
w I połowie XVII stulecia



Po panowaniu jednego z najwybitniejszych wodzów polskich- siedmiogrodzkiego kniazia Stefana Batorego, Rzeczpospolita Obojga Narodów znajdowała się u szczytu swojej ekspansji terytorialnej. Oprócz doraźnych korzyści materialnych niosło to również swojego rodzaju zagrożenie- olbrzymie połacie ziemi wymagały bowiem stałej obrony przed agresywnymi sąsiadami; pojawiał się również problem przynależności etnicznej i wyznaniowej ludności zamieszkującej podbite obszary- prawosławne elementy ruskie, wykazujące silne tendencje separatystyczne oraz protestanccy Niemcy w Prusach i na Inflantach stanowili kłopotliwy ciężar dla administracji polskiego władcy elekcyjnego- Zygmunta III Wazy. Niezadowolenie narodowych mniejszości na terenach Rzeczypospolitej budziły przede wszystkim kontrreformacyjne poglądy Zygmunta oraz pozbawienie przywilejów politycznych i swobód gospodarczych, którymi cieszyła się polsko-litewska Szlachta. Pozbawienie prawa do decydowania o losach państwa mieszczaństwa oraz chłopstwa powodowało, iż dzięki temu Ustrój RP realizować mógł tylko interesy stanu szlacheckiego; rodzące się dzięki temu antagonizmy społeczne uniemożliwiały zarówno rozwój kraju jak i jego sprawne funkcjonowanie. Chciwość i niechęć Szlachty do wzrostu znaczenia centralnego aparatu władzy, to jest- władcy i Senatu, uniemożliwiała Rządowi zaciąg wojska; nie potrafiąc tym samym obronić kraju, 'oligarchia szlachecka' pozostawiała Rzeczpospolitą w sytuacji, gdzie ojczyzna pozostawała bez obrońcy. Ten, w szerszej perspektywie samobójczy, ustrój, zachowujący pozory praworządności, miał okazać się już wkrótce kompletną katastrofą.


"Si Deus pro nobi, Quis contra nos?"
Polityka zagraniczna



Rzeczpospolita w 1617 roku


Imperium Ottomanów oraz turecka polityka bałkańska

Południowym granicom ukraińskim i podolskim zagrażały łupieżcze najazdy tatarów krymskich oraz ekspansywna polityka ich wielkiego protektora- Osmańskiej Porty, której fanatyczne zastępy janczarów zagrażały nawet odległej od Konstantynopola stolicy monarchii Habsburgów- Wiedniowi. Na okres XVII wieku przypadają, jak się później okaże, największe zdobycze terytorialne i rozkwit Imperium Ottomanów, które sprawowało niekwestionowaną hegemonię na Bałkanach, Kaukazie oraz Bliskim Wschodzie. Bogate tereny śródziemnomorskie zasilały sułtański skarbiec, umożliwiając państwu utrzymywanie dużej i sprawnej armii. Pod jarzmem muzułmańskiego najeźdźcy znajdowały się wszystkie nacje półwyspu bałkańskiego- Bułgarzy, Serbowie, Bośniacy, Chorwaci, Węgrzy, Grecy; oprócz tego istniały podporządkowane Porcie księstewka naddunajskie- Hospodarstwa Mołdawskie i Wołoskie oraz Księstwo Siedmiogrodu. Państewka te wielokrotnie ulegały wpływom innych mocarstw- Polski i Węgier, które w przeszłości próbowały na trony karpackie osadzać przychylnych sobie władyków; żaden z nich jednak nie oparł się Turkom, którzych potęga uniezależniła hospodarów od Konstantynopola. Wyprawy organizowane w XV i XVI wieku przez królów węgierskich z dynastii Jagiellonów i Habsburgów- mające na celu wypędzenie Turków z terenów Węgier nie tylko nie osiągnęły swojego celu, lecz również sprowadziły na Węgry jarzmo otomańskiej niewoli. Osłabiona monarchia Habsburgów, dodatkowo zaangażowana sprawami w Rzeszy nie miała dostatecznej siły by przeciwstawić się tureckiej ekspansji. Jeśli Rzeczpospolita ma aspiracje mocarstwowe w Europie Środkowej, nie może tolerować osmańskiej supremacji na Bałkanach i musi dorzucić starań by zlikwidować tureckie zagrożenie wiszące nad polskimi granicami.

Moskwa i jej polityka bałtycko-ruska

Rosja, spustoszona na przełomie XVI i XVII wieku w wyniku Wielkiej Smuty i jej bezpośrednich następstw- Dymitriad i polskiej interwencji, znajdowała się również w niepewnym położeniu. Głód, klęski militarne i słabość władzy centralnej w państwie Wielkoruskim przyczyniły się na początku stulecia do wzrostu potęgi jego agresywnych sąsiadów- Szwecji, Rzeczypospolitej i Turcji. W wyniku źle prowadzonych wojen Moskwa musiała pożegnać się czasowo z terenami nadbałtyckimi na rzecz swojego skandynawskiego sąsiada, Smoleńszczyznę zaś zajęli Polacy. Ciągłym zagrożeniem był znajdujący się pod turecką protekcją Chanat Krymski. Rosja, nie mogła też liczyć na czyjąkolwiek pomoc wojskową, czy pokojowe rozwiązanie sporów, jej antyszwedzka sojuszniczka Dania- odseparowana została przez Wazów od wydarzeń na Wschodnim Wybrzeżu, zaś możliwość unii personalnej z Polską została całkowicie zaprzepaszczona przez polskiego króla Zygmunta, który nie potrafił się porozumieć w tej kwestii z prawosławnym moskiewskim bojarstwem. Zatem projekt posadzenia na Kremlu jego syna upadł; inicjatywę zaś przejęli niechętni Lachom zwolennicy dynastii Romanowów. Rozwiązanie to nie przyniosło Rosji nic, oprócz uzależnionego od matki carewicza i widma kolejnej wojny z Rzecząpospolitą. Jednak Moskwa nadal stanowiła poważne niebezpieczeństwo dla pochopnego przeciwnika. Zwycięstwa nad koczowniczymi plemionami Kazachów i Nogajców na prawym brzegu Wołgi stanowiły tego niezbity dowód. Reformy wprowadzone przez popularnego wśród bojarstwa cara Michała miały umożliwić realizację wielkorosyjskich snów o supremacji od Bałtyku do Morza Ochockiego.

Zagrożenie szwedzkie

Na wiek XVII przypada ogromny wzrost znaczenia Szwecji, która przez wielowiekowe konflikty z Danią i Hanzeatami zapewniła sobie niezachwianą dominację morską na Bałtyku. Szwecja, korzystając z wewnętrznego osłabienia Moskwy i Rzeczypospolitej, szybko wzbogaciła się o północne Inflanty- tereny ważne z handlowego i strategicznego znaczenia. Na domiar złego, szwedzkie wojsko było najnowocześniej uzbrojoną armią tego okresu. Również szwedzka gospodarka miała się dobrze- moneta była silna, kwitł handel z Rzeszą i Niderlandami. Władcy ze szwedzkiego odłamu Wazów byli zdolnymi administratorami i dyplomatami, swoją oświeconą polityką pchali kraj ku postępowi, rosły szwedzkie wpływy na Pomorzu i w północnoniemieckich landach. Korzystając z dobrego położenia państwa na początku XVII wieku Szwedzi przystąpili do realizacji swojego dalekosiężnego planu- uczynieniem z Bałtyku Mare Nostrum.

Przyszłość Rzeczypospolitej, zagrożonej ze wszystkich stron przez agresywnych sąsiadów, znajdowała się zatem pod znakiem zapytania. Należało zatem przygotować Królestwo Polskie do wojny w obronie swoich granic.


"Qui requiescat pacem preperate bellum"*


Przygotowania do wojny, polityka wewnętrzna
od roku 1617


Gospodarka i polityka wewnętrzna


Aby jednak zapewnić sobie szerokie możliwości manewru na polu polityki zagranicznej- król Zygmunt i jego Rada przystąpili do reform mających poprawić gospodarczą sytuację kraju, oraz mających na celu zapewnienie porządku i stabilizacji politycznej na terenach zajmowanych, przez niespolonizowane elementy ruskie- przede wszystkim Ukrainę i Sicz Zaporoską. Sytuację ratowało tolerancyjne nastawienie polsko-litewskiej szlachty, która wymusiła na "jezuickim" królu Zygmuncie egzekwowanie równouprawnienia pozostałych wyznań chrześcijańskich. Rozbiło to prawosławną opozycję na dwa obozy- pro-polskich Unitów i stronnictwo domagające się powrotu pod władze Moskwy. Mimo wszystko ten kompromis wyznaniowy przyczynił się do ostudzenia nastrojów separatystycznych na Wschodnich Kresach- zwłaszcza na terenach odebranych Rosji na początku wieku- Smoleńszczyzny i jej okolic.



Niemal równolegle do tych działań, mających pozyskać prawosławnych mieszkańców Rzeczypospolitej, trwały dyskusje i prace nad kolejnym projektem rozwiązującym problemy wyznaniowe i etniczne na Rusi- konkretnie, Ukrainie. Już od pewnego czasu mieszkańcy tego terytorium- spolonizowani Ukraińcy oraz Kozacy domagali się równouprawnienia i autonomii, jaką cieszyła się szlachta litewska. Miało to doprowadzić do powstania federacyjnego państwa Korony Polskiej, Wlk. Księstwa Litwy oraz Księstwa Ruskiego. Aby zaspokoić te żądania, Rada Królewska rozpoczęła prace nad projektem nadania Ukrainie daleko idącej autonomii- ciągle jednak pod zwierzchnictwem Rzeczypospolitej. Miało to być idealne rozwiązanie kwestii etnicznych i religijnych, toteż, po długich dyskusjach i konsultacjach z ważniejszymi urzędnikami ruskimi, pod koniec roku '17 stosowną ustawę przedstawiono Sejmowi. Mimo jednak doniosłości tego wydarzenia, ustawa nie zdobyła popularności posłów; król również sprzeciwił się tak dalece idącemu kompromisowi wobec "psiej wiary"- jak pogardliwie zwano prawosławie w kołach mu nie przychylnych. Sejm argumentował swój sprzeciw troską o dobro Rzeczypospolitej, obawiano się, że Ukraina, zamiast współpracy z Unią, popadnie we wpływy moskiewskie. Projekt został odrzucony, pomimo burzliwych protestów delegacji ukraińskiej.


Hipotetyczne granice Księstwa Ruskiego

Również sytuacja fiskalna wymagała zdecydowanych kroków w kierunku jej poprawy. Nieliczne, nałożone na szlacheckie folwarki, podatki ściągane były opieszale i często ze spóźnieniami, które uniemożliwiały utrzymanie skarbu w zadawalającym stanie. Rzeczpospolita potrzebowała pieniędzy na swoje utrzymanie, toteż powszednim procederem było bicie z polecenia króla "pustych" monet, o znikomej zawartości srebra. Przystępując do realizacji planu gospodarczego, Król i Rada senatorska postanowili utrzymywać tą działalność, aby kosztem wolno rosnącej inflacji (która zimą '17 roku osiągnęła niepokojącą wartość 25.3 %) sfinansować swoje reformy. Zmiany wprowadzać zaczęto na etnicznych terenach polsko-litewskich. Mimo oporu Sejmu, Senat i Król zdołali przeforsować stosowne ustawy. Udało się to dopiero po długich i gorących dyskusjach na temat przyszłości Rzeczypospolitej. O tej pory zwiększone o połowę podatki na tych terenach mieli kolektywizować wybierani przez Sejmiki Regionalne i zatwierdzani przez Króla szlacheccy urzędnicy. Mimo niezadowolenia i aury gwałtu wiszącej nad ustawą oraz rodzącej się- milczącej narazie, opozycji- reformy zaczęły przynosić owoce, znacząco wzrosły zyski, inwestycje obsadzenia państwowych urzędników szybko się też zwróciły. Nadal jednak pozostawał problem galopującej inflacji- mimo częściowych reform, król nie zrezygnował z ważnych, bo pewnych dochodów, tytułem bitych monet.



Inaczej sprawa wyglądała na Pomorzu i handlowych miastach jak Gdańsk, Toruń czy Elbląg. Od czasów Jagiellonów, królowie polscy nie ingerowali w sprawy finansowe nieformalnie wolnych miast, zadowalali się też wyłącznie częścią dochodów celnych. Mimo, iż Prusy Królewskie nie podlegały urzędnikom koronnym, to jednak i je objęła uchwała zwiększenia podatków, co wzburzyło niemieckojęzyczne mieszczaństwo. Korzystając jednak ze stanowiska polskiej mniejszości w tych miastach, nie doszło do żadnych incydentów. Wzrost pozycji powiązanych ze stanem szlacheckim polskich mieszczan oznaczał wzrost zainteresowania polskich elit gospodarczych infiltracją wschodnich rynków i ważnych centrów handlowych nad Bałtykiem i Morzem Czarnym, co miało nastąpić już wkrótce.

Wojsko

Kolejnym problemem pozostawało wojsko. Dużo czasu upłynęło od momentu reform Batorego- toteż nie należało ono już do najsprawniejszych w Europie. Nadal jednak stanowiło ogromną siłę, której sprawność bojową możnaby poprawić stosunkowo nie dużymi kosztami. Korzystając zatem z przychylności Sejmu, królowi udało się przeprowadzić kolejną reformę- wojskową.
Jako, iż królowi coraz trudniej było zmusić rozwydrzoną Szlachtę do wypraw wojennych- mocą uchwały zwiększono znaczenie wojsk zawodowych, co żywotnio poprawiło sprawność bojową dużej polskiej armii. Armia Rzeczpospolitej opierała się w gruncie rzeczy na zaciężnej kawalerii- ciężkiej, husarii oraz lekkiej, kozakach zaporoskich; wzorowanej na tureckiej jeździe pancernej oraz na lisowczykach- służących do organizowania działań zaczepnych i podjazdów. Historia polskiego oręża udowodniła, że kawaleria jest świetną bronią przeciw Turkom i Tatarom, komplikowała ona jednak nowoczesne działania oblężnicze. Było to też skutkiem drugoplanowej- zdaniem litewskich i koronnych wodzów roli, odgrywanej przez piechotę. Ta, odróżnieniu od armii zachodnio europejskich czy szwedzkich, odpowiednio uzbrojona i wykorzystywana przez poprzedniego króla- Batorego, nadal była dyskryminowana przez polskich dowódców na polu bitwy i nie przywiązywano do niej wielkiego znaczenia. W kwestii artylerii nie doszło w armii Rzeczypospolitej do żadnych zmian od czasów Wyprawy Pskowskiej.

Stan wojska Rzeczypospolitej na rok '17 prezentował się dość dobrze. Po wprowadzeniu reformy wojskowej połączone wojsko koronno-litewskie liczyło 51 tys. wzorowanej na węgierskiej, piechoty łanowej oraz 30 tys. jazdy (w tym 20% husarii, reszta- zaciężni kozacy oraz lekka jazda pancerna) oraz stosowna liczba artylerii w armii, którą dowodzili zdolni i sławni dowódcy- hetman wlk. koronny Stanisław Żółkiewski- weteran licznych starć z Moskwą i Turkami, zdolni i bitni wodzowie litewscy- hetman wlk. litewski Krzysztof Radziwiłł i hetman polny litewski Jan Chodkiewicz (pogromcy Szwedów z początku wieku) oraz wojewoda krakowski- Stanisław Lubomirski. Dla porównania Turcja (posiadająca największą armią ówczesnego świata) tego samego roku dysponowała w Europie i na Bliskim Wschodzie ok 135 tysiącami (jazda, piechota i artyleria). Niestety- armia tak wielka jak polsko-litewska, jeśli miała być gotowa w razie niebezpieczeństwa- wymagała dużych nakładów finansowych (szczególnie jazda), toteż po wprowadzeniu reform wojsko utrzymywano na mniejszym etacie- pokojowym, wynoszącym (po uwzględnieniu inflacji) około połowę etatu wojennego. Ten ważny dla Skarbu krok, mimo, iż niepopularny wśród wojska, spotkał się ze zrozumieniem zaciężników.




Polityka Zagraniczna

Główne cele


W kręgach poselskich, nawet najbardziej pacyfistycznie nastawionych, nie było wątpliwości. Jeśli Rzeczpospolita Obojga Narodów ma przetrwać w obecnym stanie, to wojna z którymś z sąsiadów jest nieunikniona. Przygotowania do wojny rozpoczęto już zimą '17 roku, po rozjechaniu się Sejmu po domach, Sejm wymógł na Królu i Senacie akcję oszczędnościową, celem, której było przystąpienie do wojny z dostatecznym zapasem gotówki. Król zobowiązał się utworzyć stosowny fundusz, jednak nie wycofał się z ani jednej wcześniejszej reformy i uzyskał pozwolenie na dość kosztowne zmiany administracyjne. Nim jednak wytworzonoby odpowiedni potencjał potrzebny do wojny, był czas na dokładne przedyskutowanie problemu. Sejm dokładnie przeanalizował sytuację międzynarodową. Konflikt szwedzko-polski o Inflanty wydawał się najodleglejszy, żądnego szwedzkiej korony Zygmunta rozważnie nie poproszono o opinię w kwestii polityki północnej. Również sami Szwedzi nie wydawali się zainteresowani napaścią. Wszystkie ich działania skierowane były przeciw sojuszowi duńsko-rosyjskiemu. Zagrożenie tureckie również zignorowano- Osmanowie, mimo, iż stale dochodziły pogłoski o ich zdobyczach w Azji, oraz Chan krymski od dłuższego czasu nie dawali powodów, by myśleć inaczej. Dodatkowo bano się rozjuszenia potęgi otomańskiej, dopóki reformy wojskowe nie przyniosą rezultatów.
Rosja, osłabiona Smutą, wydawała się z kolei odpowiednim celem ataku. Spustoszona wojnami, głodem i zarazami nie sprawiała wrażenia mocarstwa, jakim była za panowania Iwana IV. Dodatkowo wpływy pozostałych agresorów (Szwecji i Turcji) skupiały się na niej. Rosja wydawała się wyalienowana i słaba, co należało wykorzystać. Rada senacka wiedziała jednak, że w dużej mierze pogląd taki wydaje się niedokładnie przemyślany. Mimo wszystkich klęsk spadłych na Moskwę po śmierci ostatnich Rurykowiczów, Rosja pozostała jednym państwem, w którym panowały słabe tendencje separatystyczne poszczególnych regionów. Mimo politycznych zawirowań i intryg bojarstwa, władza carska nadal była ogromnym autorytetem, dodatkowo- przejęcie władzy przez Romanowów wydawało się położyć kres rodowym waśniom Szujskich, Glińskich i pozostałych wpływowych ruskich rodów. Senat zatem doszedł do wniosku, iż Rosja z dziesięcioleci klęsk może wyjść z dodatnim bilansem ekspansywnym, co w oczywisty sposób zaszkodzi Rzeczypospolitej. W mniemaniu Izby Senackiej należało działać. Po przedstawieniu argumentów Sejmowi rozpoczęto prace nad doktryną dyplomatyczną wobec Wielkiej Rusi.

Po pierwsze, Sejm przyjął parę głównych wytycznych, do których uzależnione miały być pozostałe działania w tej materii. Miały nimi być- wojna z Rosją, mająca osłabić ostatecznie państwo carów. Powrócono do projektu przed paru lat, czyli bezpośredniego uzależnienia Rosji od Rzeczypospolitej poprzez unię personalną. Korzystając z uzależnienia Rosji, miano zmienić linię polityczną i doprowadzić do przymierza anty-turecko-szwedzkiego, które odegnałoby z horyzontu widmo zagrożenia ze strony tych krajów. Po sformułowaniu tej doktryny projekt przekazano hetmanom, którzy mieli przedstawić królowi plan ofensywy rosyjskiej.
Tak czy inaczej, wojna wydawała się kwestią czasu.

KONIEC
_________________
Zawsze dumny z szefa swego,
To szwoleżer Piłsudskiego.

Z adiutantów i lekarzy,
Ma Warszawa pułk gówniarzy.

Lance do boju, szable w dłoń
Bolszewika goń, goń, goń
Żuraw, żuraw, żurawia
Żurawiejka ty maja!
Ostatnio zmieniony przez Wieniawa 2007-11-04, 13:28, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Poziom: 31 HP   2%   50/2536
   MP   100%   1211/1211
   EXP   26%   28/104
A5027
Nowy

Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 9
Wysłany: 2007-11-25, 20:34   

Pyszne...
 
     
Poziom: 1 HP   0%   0/18
   MP   100%   8/8
   EXP   88%   8/9
Aaron Niguez 
Weteran
y mundos extranos


Prowincja: Sclavinia
Imię: Aarón Jesús Nicolás
Nazwisko: Níguez Esclapez
ID: A9381
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 26 Cze 2007
Posty: 2103
Skąd: mundos extranós y nuevos
Wysłany: 2007-11-25, 21:00   

Szacunek, wybornie. Mi by się czegoś takiego nie chciało po prostu.
_________________

 
 
     
Poziom: 37 HP   3%   121/4047
   MP   100%   1932/1932
   EXP   68%   99/144
Jan D-P 
Weteran


ID: A9884
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 2364
Skąd: Kraków/ NK
Wysłany: 2007-11-25, 21:01   

miażdży system :P
_________________
I swear, i didn't know she was 3!
 
 
     
Poziom: 39 HP   3%   140/4676
   MP   100%   2232/2232
   EXP   39%   63/160
AdeX 
Filozof

Prowincja: Sclavinia
Imię: Mariano
Nazwisko: Silva Barbosa
ID: A9150
Pomógł: 4 razy
Wiek: 29
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 647
Skąd: Międzyrzec Podlaski
Wysłany: 2007-11-26, 08:14   

Znakomite, cudowne, historyczne, mniaam...
_________________
aktualnie jestem nikim
 
 
     
Poziom: 23 HP   1%   12/1225
   MP   100%   585/585
   EXP   21%   14/65
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 12