Klasyczny sedan
Test Dacia Logan 1.5dCi
Dacia Logan na naszym rynku gości już od prawie dwóch lat i trzeba przyznać, że dobrze jej się powodzi. Początkowo klienci mogli nabyć Logan jedynie z „benzyniakami”, ale sytuacja zmieniła się wiosną 2006, kiedy to gama jednostek została powiększona o nowoczesnego turbo diesla 1.5dCi (pochodzącego od Renault). Ponadto, koncern jest w trakcie przygotowań kolejnej odmiany nadwoziowej (hatchback).
Opinie nt. wyglądu Dacii Logan są bardzo zróżnicowane. Jednym design się całkowicie się nie podoba a drudzy uważają go za przyjemny dla oka. Jednak chcąc być obiektywnym trzeba ocenić stylistykę Logana pozytywnie, szczególnie przednią część. Z tyłu jest troszeczkę gorzej z powodu mocno wyprofilowanego bagażnika. Jednak tak zaprojektowana tylna część daje również pewien plus w postaci bagażnika o bardzo dużej, jak na tą klasę, bagażnika.
Zajrzyjmy teraz do wnętrza. Wnętrze Logana jest bardzo przestronne i zapewnia w miarę wygodne podróżowanie dla czwórki pasażerów (piątkę odradzam). Dodatkowo bez większych problemów zapakujemy do bagażnika (mieszczącego 510 litrów) wszystkie nasze bagaże.
Materiały wykorzystane w samochodzie są średniej jakości i zbytnio nie mamy do czego się przyczepić. Za to, jeśli idzie o plastiki to producent zapewnia nam dobre spasowanie, lecz niestety są słabej jakości.
Deska rozdzielcza jest ergonomiczna i uporządkowana. Wszystko jest łatwe w obsłudze i prawie intuicyjne. Przyzwyczajenia wymaga jednak regulacja nawiewów, która jest w odwrotnym kierunku niż w większości samochodów.
Pod maską testowanego egzemplarza znajdował się turbo diesel (Common Rail) o pojemności 1461ccm i stłumionej mocy do 68KM.
Prędkość maksymalna wynosi 158km/h, natomiast pierwsze 100km/h osiągamy w 15 sekund. Nie powinniśmy zapominać, że silniki wysokoprężne powinny posiadać większą elastyczność od benzynowych. I rzeczywiście tak jest w naszym Loganie. Wartość 160Nm przy 1700obr./min. zapewnia wystarczającą elastyczność i wyprzedzanie innych aut odbywa się bez większych przeszkód.
Kolejnym atutem wysokoprężnej jednostki napędowej jest bardzo niskie spalanie. Przy prędkościach nieprzekraczających 120km/h Logan dCi zadowoli się zaledwie 4.5l/100km oleju napędowej. Na koniec wspomnieć trzeba o zawieszeniu. W testowanym Loganie zawieszenie jest wręcz idealnie zestrojone na polskie drogi. Prawie wszystkie nierówności naszych dróg są niemal niewyczuwalne. Logan miał jednak poważną wadę w początkowej fazie produkcji, mianowicie miał skłonność do zbyt łatwego dachowania.
Przez cały czas moich jazd testowych zastanawiałem się nad takim pytaniem...Czy warto kupić Logana z nowoczesnym dieslem? Doszedłem do wniosku, że odpowiedź będzie brzmiała NIE. Powodem są trzy sprawy. Za niespełna, 37tys.zł (biorąc pod uwagę podstawową wersje z silnikiem dCi) otrzymujemy w miarę przestronny, oszczędny, ale słabo wykonany samochód o przeciętnych właściwościach jezdnych. A więc jeśli potrzebujesz niedrogiego samochodu oraz nie przeszkadzają ci wyżej wymienione wady, to warto się zastanowić nad zakupem Dacii Logan 1.5 dCi.
Wielka kropka
Test Fiat Grande Punto 1.4 16v
Fiat jest uważany za najładniejsze auto w segmencie B. To prawda, jest śliczny. Przód przypomina nieco Maserati. I choć jest to mocno naciągane stwierdzenie - małe podobieństwo można zauważyć. Spory, przedzielony tablicą rozdzielczą grill, słusznych rozmiarów lampy przednie, następnie napompowane błotniki przechodzące w masywne, długie drzwi. Tył to znów rozdmuchane błotniki, gładka klapa bagażnika i znak rozpoznawczy Punto wszystkich generacji - lampy umieszczone wysoko na słupkach. Mimo, iż jest to z pozoru miejskie zwykłe małe autko, przechodnie oglądają się za nim. Ma coś w sobie.
Pod maską "małego Maserati" drzemie najmocniejsza benzynowa jednostka napędowa o mocy 95 koni mechanicznych i 127Nm. Takie parametry osiągamy z niewielkiej pojemności silnika wynoszącej 1368ccm, co na pewno ucieszy wielu ludzi podczas ubezpieczania Punta
Ważące 1060kg Grande setkę osiąga już po 11.4 sekundy, natomiast maksymalnie możemy rozpędzić się do prawie 180km/h. Dzięki dobrze współpracującej 6-biegowej manualnej skrzyni biegów elastyczność stoi na bardzo wysokim poziomie.. Fiat żwawo reaguje na wciśnięcie pedału gazu i ochoczo przyspiesza z różnych prędkości i na każdym biegu.
Zawieszenie zapewnia dobre i w miarę pewne prowadzenie samochodu. Mogłoby być jednak trochę twardsze, ale wtedy jeszcze łatwiej byłoby o mandaty... Podczas naszego testu Grande Punto zadawalało się średnio 6.5l/100km. Trochę gorzej jest w mieście, gdzie spalanie wzrastało aż do 8 litrów.
Czas na wnętrze. Cała deska jest twarda i niezbyt przyjemna w dotyku, jednak wykonana z ciekawych kolorystycznie materiałów. Zegary - typowo fiatowskie. Dwa większe koła - prędkościomierz i obrotomierz - dwie ćwiartki informujące nas o ilości paliwa i temperaturze silnika, po środku wyświetlacz komputera pokładowego. Czytelne, bez żadnych udziwnień. I dobrze.
Kierownica i drążek zmiany biegów były obszyte miłą w dotyku skórą.
Fotele są wygodne, nawet dłuższa podróż na nich nie męczy. Materiał, którym zostały pokryte siedzenia był niezły, ale trzeba uważać na jasną część tapicerki - łatwo ją pobrudzić. Miejsca nie jest zbyt dużo, mimo to w Punto można przewieźć cztery dorosłe osoby.
Bagażnik o regularnych kształtach ma pojemność 275l.
Po wielu zasłyszanych od ludzi, niekoniecznie użytkowników jakiegokolwiek modelu Fiata, złych opiniach nie wiedziałem, co mnie czeka. Nie jesteśmy w stanie sprawdzić jego niezawodności, możemy jedynie pokazać, co w tym aucie jest dobrego, złego, fajnego i zupełnie nietrafionego. Na pewno spodobał mi się szklany, otwierany dach. Słowem, nie warto wierzyć w stereotypy.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Test Renault Grand Scenic 2.0dCi
Renault Grand Scenic jest ciekawie stylistycznie zaprojektowanym minivanem. Przód niczym nieróżniący się od "krótkiej" wersji, mocno zaakcentowane reflektory o przyciemnianych kloszach lamp. Dopiero linia boczna ukazuje nam, z jakim autem mamy do czynienia. Widać wyciągnięty kufer. Niestety ten zabieg spowodował, że tył nadwozia jest po prostu brzydki. Tylne klosze lamp to połączenie nowoczesności (diodowe światła mijania i stopu) oraz starej tradycji w przypadku zwykłych żarówek. Ogólnie, stylistyka mimo wyżej wymienionego według mnie nieudanego zabiegu wydłużenia nadwozia, może się podobać.
Komfort.Tak jednym słowem można określić wnętrze prezentowanego minivana. Wnętrze wykończone jest w tonacji beżowo-szarej. Materiały wykorzystane w środku są dobrej jakości i nie budzą większych zastrzeżeń. Siedzenia zostały pokryte przyjemną w dotyku tkaniną połączoną ze skórką na zewnętrznych częściach siedzisk. Plastiki są dobrze spasowane, i do tego są całkiem niezłej jakości.Pora przyjrzeć się konsoli środkowej, na której znajduje się praktycznie wszystko. Począwszy od wyświetlaczy prędkościomierza, nawigacji a kończąc na lewarku zmiany biegów, ale po kolei.
Na samej górze znajdują się dwa elektroniczne wyświetlacze. Po lewej czytelny i przejrzyście rozplanowany prędkościomierz z pozostałymi danymi. Obok znajduje się kolorowy monitor obsługujący bardzo dokładną (jak na francuską) nawigację.
Trochę niżej usytuowano centrum dowodzenia jedno-strefową automatyczną klimatyzacją oraz radiem zintegrowanym z nawigacją. Praktycznie wszystko oprócz radia (całe szczęście można nim sterować z kierownicy) jest bardzo proste i łatwe w obsłudze. Wręcz "dziecinie proste" tak można krótko podsumować. Na samym dole konsoli środkowej usytuowano bardzo mały i poręczny lewarek skrzyni biegów.
Pora skupić się na 7 oddzielnych fotelach. Z przodu miejsca jest bardzo dużo, każda osoba znajdzie idealną pozycję. Podobnie sytuacja ma się z tyłu, gdzie bez narzekań mogą usiąść trzy dorosłe osoby. Dzięki dobrze wyprofilowanym fotelom komfort podróżowania stoi na bardzo wysokim poziomie. Można przejechać 1000km bez zatrzymywania się i wysiąść wypoczętym. Brawa dla Francuzów za stworzenie idealnych foteli na długie dystanse.
Skoro już mowa o długich podróżach pora zajrzeć do "kufra". Po otwarciu ukazuje się 550 litrowa całkowicie płaska przestrzeń bagażowa. Jednak gdyby dodać dwa fotele(w standardzie tej wersji są dwa fotele w bagażniku) to wtedy pojemność spada do 200 litrów.
Pod maską prezentowanego modelu Grand Scenica znajduje się wysokoprężny, turbo doładowany silnik o pojemności 1995ccm, z którego uzyskano moc 150KM i 340Nm momentu obrotowego. Dzięki takim parametrom 1.5 tonowy mini autobus do pierwszej setki przyśpiesza w niecałe 10 sekund, a na prędkościomierzu ujrzymy maksymalnie 204km/h. Spalanie jest bardzo niskie jak na taki samochód, wynosi, bowiem 6.5l/100km.
Dzięki takim wynikom na pewno nie będziemy mieli kompleksów podróżowania rodzinnym minivanem. Jednostka wysokoprężna została spięta z 6 biegową manualną skrzynią biegów. Pracuje bez większych zarzutów a do tego bardzo precyzyjnie. Poszczególne biegi wędrują na swoje wytyczone miejsce bez niespodzianek.
Podobnie ma się sytuacja w przypadku układu kierowniczego, który działa lekko i precyzyjnie. Auto bez zastanowienia reaguje na nasze ruchy kierownicą.
Za osiągami niestety nie nadąża zawieszenie. Jest zestrojone w sposób typowy dla samochodów francuskich. Czyli po prostu miękko, miękko i jeszcze raz miękko. Powoduje to, że przy szybszej jeździe auto ma tendencje przechyłów nadwozia a podczas hamowania do tzw. "nurkowania" całego nadwozia. Lecz nie przekreślajmy tego zawieszenia od razu na starcie, ponieważ dzięki takiemu zawieszeniu podróżowanie jest komfortowe niczym jazda dużo droższą limuzyną. A to w minivanie jest bardzo ważne.
Gdyby nie cena, to wszystkie polskie rodziny mogłyby odbywać wakacyjne wojaże w tak komfortowych i oszczędnych samochodach, jakim bez wątpienia jest Renault Grand Scenic z wysokoprężnym silnikiem Common Rail. Niestety, cena prawie 125tys.zł za prezentowany model to spory wydatek. A szkoda, bo to naprawdę idealny i oszczędny samochód na długie rodzinne wycieczki.
Cee’d dla polskiej Policji
News
Na mocy podpisanego kontraktu jeszcze w tym roku firma Kia Motors Polska dostarczy polskiemu Ministerstwu Spraw Wewnętrznych 200 cee'dów. Około 140 cee'dów kombi z silnikami 2,0 CRDI o mocy 140 KM będzie jeździć jako oznakowane radiowozy wedle nowego wzoru, a więc w kolorze srebrnym z niebieskim pasem. Natomiast pozostałe hatchbacki wykorzystywane będą obok Fordów, Volkswagenów, Opli, Skód i Toyot jako nieoznakowane radiowozy drogówki.W Europie tylko polscy policjanci mają niebieskie radiowozy. Niemcy, Austriacy jeżdżą już dziś srebrnymi z niebieskimi pasami i białymi napisami POLIZEI. Podobnie Duńczycy, Brytyjczycy i Chorwaci. Pozostałe policje mają najczęściej auta białe, a Rumuni są w trakcie przemalowywania na srebrne, ponieważ w przyszłości wszystkie kraje Unii Europejskiej mają mieć radiowozy w tym kolorze, aby po przekroczeniu granic żaden kierowca nie miał wątpliwości, z kim ma do czynienia.
Kosmiczne Lambo
Galeria Lamborghini Reventon