 |
Rzeczpospolita Sclavińska
Kraj Korony Sarmacji
|
|
Przemówienie z dnia 16 stycznia |
| Autor |
Wiadomość |
Stanislavus
Weteran Demokrata
Imię: Stanisław
Nazwisko: kawaler Gertald
Pomógł: 9 razy Dołączył: 18 Maj 2007 Posty: 1443 Skąd: z RN
|
Wysłany: 2008-01-16, 21:58 Przemówienie z dnia 16 stycznia
|
|
|
Drodzy Sclavińczycy!
Po moim ostatnim wystąpieniu rozpętała się nad Sclavinią istana polityczna burza, w którą zaangażowały się praktycznie wszystkie znaczne polityczne osobowości w Sclavinii. Burza ta, która z początku mogła być nazwana rzeczową, merytoryczną debatą polityczną przekształciła się dziś w istny zbiór kłamstw i półprawd kierowanych w większości pod moim adresem. Z tego więc powodu, pomimo, iż dzisiejsze przemówienie miałem zamiar poświęcic konkretnym krokom, jakie podejmę po wyborze na prezydenta muszę ustosunkować się w nim do tej burzy, aby nie zostać przekrzyczanym przez atakujący tłum.
Na początku więc muszę przyznać, że jest mi szalenie przykro z powodu zaciekłych ataków w moim kierunku ze strony osób, które były dla mnie do niedawna swoistymi v-przyjaciółmi (Mam nadzieję, że mogę się tak wyrazić) z tego najbardziej przykrymi są dla mnie demagogiczne ataki ze strony Aarona kaw. Rozmana.
Panie Ministrze!
Chciałem panu przypomnieć jak wielkie brawa usłyszałem z Pańskiej strony po tym jak w Sejmie przedstawiłem swoje sukcesy w roli Ministra Oświaty i jak bardzo nawoływał Pan, abym nie odchodził z tej funkcji. Co dziś słyszę od Pana?? "Stanisław Gertald był w miarę przeciętnym ministrem oświaty". niektóre rzeczy trzeba niestety nazwać po imieniu, to jest panie Ministrze hipokryzja! Czy to, że stoimy teraz w przeciwnych sobie Sarmackich (podkreślam to słowo) obozach politycznych powoduje, że (tu przepraszam za brak skromności) jest Pan w stanie zapomnieć mi moje ewidentne zasługi dla budowania Państwa Sclavińskiego? Słowa te bolą niezwykle. Uważa Pan, że w miarę poprawny minister jest w stanie poświęcić kilka godzin na żmudną pracę przy pisaniu tekstu spisującego ponadpółroczną historię naszego państwa? Pańska sprawa, jednak ewidentnym stało się dziś dla mnie, że Pan Rozman jest w stanie w dowolnym momencie zmienić zdanie. Tak, Panie Rozman, zacytuję dzisiejsze pańskie słowa w stronę pana Czekańskiego- zależy z której strony się spogląda! Mogę dziś powiedzieć jedno- przykro mi Aaronie.
Drugą sprawą dotyczącą Pana Ministra jest sprawa konstytucji. Tu już mamy do czynienia z jawną manipulacją! ja wypierałem się swojego projektu konstytucji? O czym Pan mówi? ja wypierałem się jednego z kolejnych projektów przedstawianych przez Pana Iontza, który z moim projektem nie miał nic wspólnego, na szczęście Pan Iontz okazał się osobą odpowiedzialną i w drodze negocjacji zgodził się na przywrócenie do finalnego projektu zdecydowanej większości moich postulatów. Jak można tak manipulować opinią publiczną?
Przeglądałem dziś, Panie Rozman naszą rozmowę dotyczącą projektu konstytucji. Rozmowę z 29 października ub. roku. Powiedział Pan w tej sprawie jedną rzecz: zaproponował Pan utworzenie urzędu premiera mającego uprawnienia Marszałka Sejmu. Tę rzecz Panu oddaję. Jednakże wszelkie inne zmiany włącznie z odpowiedzialnością przed Sejmem członków rządu, oraz napisaniem Konstytucji wprowadziłem ja. Niech się więc Pan Minister nie nazywa "współautorem", jest Pan co najwyżej "jednym z pomysłodawcą" Współautorami są: Prezydent Iontz, Książę Piotr Mikołaj, chyba baron Lichtenstein i ja. Ja spisywałem ustawę przez półtora miesiąca, Pan jedynie rzucił pomysł. To tyle jeśli chodzi o odpowiedź na zarzuty Wiceprezydenta Rozmana. Liczę na wyczerpującą odpowiedź z Pańskiej strony.
Kolejną sprawą jest sprawa słynnej już chyba wypowiedzi na Shout Boxie. Tutaj rzuca się w oczy przede wszystkim to, że Pan Kalashnikov nie przeczytał chyba mojego poprzedniego przemówienia ze zrozumieniem. Otóż w pierwszych słowach tamtego przemówienia stwierdziłem, że moje słowa na Shout Boxie były efektem lekkiego wstrząsu jakiego doznałem po atakach na nasze forum. Nie będę przepisywał przedwczorajszego przemówienia. Jestem za zaostrzeniem kodeksu karnego, nie wiem, gdzie Pan wyczytał to, że jestem za banowaniem bez sądu. Jednak tu liczę na prędkie tego sądu działanie. Dziękuję i proszę Pana Ministra o zaprzestanie nieprawdziwych spekulacji o treści "Stanisław by raczej banował" itp.
teraz przejdę do komentowania wypowiedzi szanownego (mówię to bez ironii) Pana Prezydenta. Po pierwsze pragnę wyrazić radość z powodu, iż Pan Prezydent nie nazywa mnie "w miarę poprawnym ministrem" i znajduje te trzy minuty by skomentować tekst historii w Bramie Sarmackiej. Naprawdę jest mi z tego powodu niezmiernie miło. Cieszę się, że prócz brudu w kampanii stać nas jeszcze, Panie Prezydencie, na takie gesty. Niestety, tutaj pozytywy się kończą.
Z niesłychanym bólem przyjąłem bowiem pogardliwe słowa Pana Prezydenta Rzeczypospolitej o rzekomych "comiesięcznych teatrzykach", które mam ponoć zamiar wystawiać w Pałacu Prezydenckim. Naprawdę, nie sądziłem, że proponowane przeze mnie urządzanie wykładów i konferencji naukowych w Pałacu mogą z taką pogardą zostać określone "teatrzykami". Wzywam więc szanownego konkurenta o większe przemyślenie tego, co pisze, oraz do większego szacunku dla własnego państwa i zasłużonych dla niego obywateli (nie mówię tu o sobie, ale o potencjalnych uczestnikach tych spotkań)
Za niedorzeczne jestem zmuszony potraktować oskarżenie, jakobym miał zamiar przedkładać przeszłość nad teraźniejszość i- przede wszystkim- przyszłość. Przyszłość, Panie Prezydencie, jest dla mnie największym wyzwaniem, gdyby nie była i gdybym nie wierzył, że nic się nie da w przyszłości zmienić, nie kandydowałbym na urząd głowy państwa! Uważam jednak, że przeszłość, historia jest ważnym elementem życia każdego narodu, nawet wirtualnego. Szczególnie jeśli ma się tak wspaniałą historię jak my. Nasza historia może być według mnie jednym z czynników, które przyciągną do naszego państwa kolejnych obywateli. rzecz jasna nie oprę reklamy tylko i wyłącznie na przeszłości, absolutnie, najważniejsze jest to, co mamy aktualnie do zaoferowania, jednakże nasza historia może stać się swego rodzaju ciekawostką dla "nowych'! Tak, nasza historia, w której niejednokrotnie udowadnialiśmy (przecież Pan Prezydent także), jak ważna jest dla nas Sclavinia powinna być dla nas chlubą i kierunkowskazem w przyszłość, i żadne aroganckie słowa nawet tak czcigodnej osoby, jak Pan Prezydent tego nie zmienią!
Dziwi mnie wciąż bardzo ta niewiara Pana prezydenta w moją niezależność polityczną jako kandydata na urząd najwyższej osoby w państwie Sclavińskim. To, że Pan Czekański wspiera moją kandydaturę, za co- jak każdemu wyborcy- jestem mu wdzięczny nie zmienia faktu, iż do Nowej Prawicy Sarmackiej należę głównie jako obywatel Sarmacki, nie Sclaviński. Biorę udział w działaniach tej partii na forum Księstwa Sarmacji. Pragnę także uciąć tutaj wszelakie spekulacje jakoby Pan Czekański miał mnie kontrolować jako głowę państwa. Bynajmniej, sądzę, że jeśli poproszę go o radę, nie odmówi, tak samo jak nie odmówi Pan Lichtenstein. Pan Czekański ma oczywiście nade mną zwierzchnictwo w NPS i gabinecie Cieni (Robercie, piszę tekst o samorządach), lecz nie oznacza to, że będzie kontrolował mnie, jako prezydenta. Panie Prezydencie, no co jak co, ale o partyjniactwo to mnie Pan-przewodniczący UCD- nie powinien oskarżać
W końcowej fazie tej wypowiedzii chcę wyrazić ból z powodu, iż nie było to przemówienie programowe. Czas człowieka jest jednak ograniczony obowiązkami bynajmniej nie-wirtualnymi, a nie mogłem pozostawić bez odpowiedzi tych ataków. Obiecuję jednak, że jutro bądź pojutrze opiszę kolejne projekty, które będą przeze mnie realizowane przeze mnie jako prezydenta. Może wtedy Pan Rozman uwierzy, że Sclavinia pod mymi rządami nie stoczy się, a umocni. A Pana Iontza proszę o nie oskarżanie mnie o agresywny styl kampanii. Po takiej serii bezpodstawnych ataków ze strony Pańskich zwolenników nie ma Pan do tego po prostu moralnego prawa. A tak może Pan by się postarał i wniósł coś do tej kampanii? Bo jak na razie to ja się staram, a Pan zachowuje się w sposób, jakby prezydentura po prostu się Panu należała. Liczę, że Sclavińczycy docenią to, komu bardziej zależy na prezydenturze i zmianach w ich Państwie,
Dziękuję i ponawiam prośbę o oddanie na mnie głosu w tych wyborach, to będzie głos za rozsądną i pewną przyszłością! |
_________________ Stanisław bnt. Gertald h.kaganek
były premier i kilka innych rzeczy
POWIEDZMY NIE WYBIERALNEMU KANCLERZOWI!!!! |
|
|
|
 |
Teresa Weber
Filozof wredny babsztyl

Imię: Teresa
Nazwisko: Kaczyńska-von Lichtenstein zd. Weber
ID: A9881
Pomogła: 5 razy Wiek: 38 Dołączyła: 10 Lis 2007 Posty: 500 Skąd: Piastów
|
Wysłany: 2008-01-16, 22:37
|
|
|
Panie Stanisławie? A nie można by tak poprostu z narodem rozmawiać, a nie przemawiać do niego? Bo ja bym wolała być podmoitem dyskusji a nie jej przdmiotem.
| Stanislavus napisał/a: |
(...)zbiór kłamstw i półprawd kierowanych w większości pod moim adresem
| Coraz bardziej zaczynam się obawiać, że cierpi Pan na jakąś manię prześladowaczą...
[quote] Z tego więc powodu, pomimo, iż dzisiejsze przemówienie miałem zamiar poświęcic konkretnym krokom, jakie podejmę po wyborze na prezydenta muszę ustosunkować się w nim do tej burzy, aby nie zostać przekrzyczanym przez atakujący tłum.
[\quote]
A naprawdę nie można było tego w bieżących dyskusjach zawrzeć? Niech się Pan zlituje nad biednym obywatelami...
| Cytat: |
"Stanisław Gertald był w miarę przeciętnym ministrem oświaty". niektóre rzeczy trzeba niestety nazwać po imieniu, to jest panie Ministrze hipokryzja!
|
A może Pan by się lepiej zapoznał z jakimś słownikiem wyrazów obcych? Bo hipokryzją to jest umieszczanie w cudzysłowie (znak interpunkcyjny wskazujący na cytat, jeśli Pan nie uważał na lekcji) słów które z czyichś ust nie padły. Ale przynajmniej już wiem co Pan miał na myśli mówiąc o kłamstwach i półprawdach w tej kampanii...
| Cytat: |
Kolejną sprawą jest sprawa słynnej już chyba wypowiedzi na Shout Boxie.
|
Kończ Waść, wstydu oszczędź... Wszyscy powiedzieli jaki do SB mają stosunek. Nikt by Pana słów nie potraktował poważnie, ale Pan sam musiał kwestię czterech zdań rozdmuchać do rangi problemu, pomówień i nie wiem czego jeszcze. Dobrze, że w mikronacji nie ma kloszardów, bo już widzę ile roboty by miał sąd ze "ściganymi z urzędu atakami na głowę państwa
| Cytat: |
W końcowej fazie tej wypowiedzii chcę wyrazić ból z powodu, iż nie było to przemówienie
Czas człowieka jest jednak ograniczony obowiązkami bynajmniej nie-wirtualnymi, a nie mogłem pozostawić bez odpowiedzi tych ataków. (...) Po takiej serii bezpodstawnych ataków ze strony Pańskich zwolenników nie ma Pan do tego po prostu moralnego prawa.
|
Pan zarzuca innym, że nie wnoszą nic merytorycznego do dyskusji? Zaczyna Pan i kończy. |
_________________ Ceterum censeo RCA delendam esse.
Nie igraj z Teresą...
Dyrektor Systemu Opieki Sarmackiej
Poseł na Sejm V kadencji
Mentor
 |
|
|
|
 |
Aaron
Weteran Vicehrabia

Imię: Aaron von Lichtenstein-Rozman
ID: A9211
Pomógł: 13 razy Wiek: 43 Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 1765 Skąd: Eldorat
|
Wysłany: 2008-01-16, 22:48 Re: Przemówienie z dnia 16 stycznia
|
|
|
| Stanislavus napisał/a: | Drodzy Sclavińczycy!
Po moim ostatnim wystąpieniu rozpętała się nad Sclavinią istana polityczna burza, w którą zaangażowały się praktycznie wszystkie znaczne polityczne osobowości w Sclavinii. Burza ta, która z początku mogła być nazwana rzeczową, merytoryczną debatą polityczną przekształciła się dziś w istny zbiór kłamstw i półprawd kierowanych w większości pod moim adresem. Z tego więc powodu, pomimo, iż dzisiejsze przemówienie miałem zamiar poświęcic konkretnym krokom, jakie podejmę po wyborze na prezydenta muszę ustosunkować się w nim do tej burzy, aby nie zostać przekrzyczanym przez atakujący tłum.
|
Ależ na Boga! A gdzież to Ty taki atakowany jesteś? Jeśli piszesz rzeczy z którymi się nie zgadzam, lub mijasz się z prawdą to głośno o tym mówię. Ale "atakujący tłum" to chyba przesada? Wszak to Twoi stronnicy krzyczą że my tłamsimy swobody obywatelski
| Cytat: |
Na początku więc muszę przyznać, że jest mi szalenie przykro z powodu zaciekłych ataków w moim kierunku ze strony osób, które były dla mnie do niedawna swoistymi v-przyjaciółmi (Mam nadzieję, że mogę się tak wyrazić) z tego najbardziej przykrymi są dla mnie demagogiczne ataki ze strony Aarona kaw. Rozmana.
Panie Ministrze!
Chciałem panu przypomnieć jak wielkie brawa usłyszałem z Pańskiej strony po tym jak w Sejmie przedstawiłem swoje sukcesy w roli Ministra Oświaty i jak bardzo nawoływał Pan, abym nie odchodził z tej funkcji. Co dziś słyszę od Pana?? "Stanisław Gertald był w miarę przeciętnym ministrem oświaty". niektóre rzeczy trzeba niestety nazwać po imieniu, to jest panie Ministrze hipokryzja!
|
Kłamstwo w żywe oczy.
"Pracował w miarę poprawinie jako MO. Natomiast nie będzie dobrym Prezydentem. To chciałem powiedzieć i to powiedziałem, nie naciągaj proszę moich słów."
I to ja jestem hipokrytą?
"W miarę poprawnie" i "w miarę przeciętnie" to są synonimy? Od kiedy?
| Cytat: |
Czy to, że stoimy teraz w przeciwnych sobie Sarmackich (podkreślam to słowo) obozach politycznych powoduje, że (tu przepraszam za brak skromności) jest Pan w stanie zapomnieć mi moje ewidentne zasługi dla budowania Państwa Sclavińskiego?
|
Oceniłem Pańską pracę w MO a nie Pański wkład w rozwój Sclavinii.
| Cytat: |
Słowa te bolą niezwykle. Uważa Pan, że w miarę poprawny minister jest w stanie poświęcić kilka godzin na żmudną pracę przy pisaniu tekstu spisującego ponadpółroczną historię naszego państwa? Pańska sprawa, jednak ewidentnym stało się dziś dla mnie, że Pan Rozman jest w stanie w dowolnym momencie zmienić zdanie. Tak, Panie Rozman, zacytuję dzisiejsze pańskie słowa w stronę pana Czekańskiego- zależy z której strony się spogląda! Mogę dziś powiedzieć jedno- przykro mi Aaronie.
|
A mi przykro Stanisławie że nie potrafisz sfery publicznej oddzielić od prywatnej. Moja (polityczna wszak) ocena Twojej pracy a ocena Ciebie jako osoby to dwie różne sprawy. Jako polityk (którym bardzoe się starasz być) powinieneś to rozumieć. Tak jak rozumieją to ludzie z którymi się przyjaźnię, a którzy działali w NZM lub działają w NPS z którymi prywatnie doskonale mi się rozmawia. Pozatym zrozum Stanisławie że jestem czlowiekiem krytycznym. Wrogów oceniam surowo, a przyjaciół jeszcze surowiej. Twoją pracę też oceniam surowo, a swojej nawet nie wspomnę.
| Cytat: |
Drugą sprawą dotyczącą Pana Ministra jest sprawa konstytucji. Tu już mamy do czynienia z jawną manipulacją! ja wypierałem się swojego projektu konstytucji? O czym Pan mówi? ja wypierałem się jednego z kolejnych projektów przedstawianych przez Pana Iontza, który z moim projektem nie miał nic wspólnego, na szczęście Pan Iontz okazał się osobą odpowiedzialną i w drodze negocjacji zgodził się na przywrócenie do finalnego projektu zdecydowanej większości moich postulatów. Jak można tak manipulować opinią publiczną?
|
Jeśli projekt jest Twój, potem ktoś zmieni trzy zapisy (z kilkudziesięciu) i juz nie jest Twój, a potem przywróci część i znów jest Twój to ja dziękuję. Prezydent Iontz okazał się osobą odpowiedzialną - prawda. Z tym że udział w tych negocjacjach braliśmy my wszyscy, choć być może o tym nie wiedziałęś bo były prowadzone prywatnie.
| Cytat: |
Przeglądałem dziś, Panie Rozman naszą rozmowę dotyczącą projektu konstytucji. Rozmowę z 29 października ub. roku. Powiedział Pan w tej sprawie jedną rzecz: zaproponował Pan utworzenie urzędu premiera mającego uprawnienia Marszałka Sejmu. Tę rzecz Panu oddaję. Jednakże wszelkie inne zmiany włącznie z odpowiedzialnością przed Sejmem członków rządu, oraz napisaniem Konstytucji wprowadziłem ja. Niech się więc Pan Minister nie nazywa "współautorem", jest Pan co najwyżej "jednym z pomysłodawcą" Współautorami są: Prezydent Iontz, Książę Piotr Mikołaj, chyba baron Lichtenstein i ja. Ja spisywałem ustawę przez półtora miesiąca, Pan jedynie rzucił pomysł. To tyle jeśli chodzi o odpowiedź na zarzuty Wiceprezydenta Rozmana. Liczę na wyczerpującą odpowiedź z Pańskiej strony.
|
Dobrze. Czapki z głów. Projekt jest jednak Twój. Ja jestem tylko "jednym z pomysłodawców". Który miał wpływ na każdy punkt który się w tym zapisie znalazł. Część z nich dopisałem WŁASNORĘCZNIE. Np pomiędzy projektem Michaela a tym co zostało przedstawione opinii publicznej przywróciłem część zapisów których tak broniłeś. O.K. Projekt konstytucji jest Twój.
| Cytat: |
Kolejną sprawą jest sprawa słynnej już chyba wypowiedzi na Shout Boxie. Tutaj rzuca się w oczy przede wszystkim to, że Pan Kalashnikov nie przeczytał chyba mojego poprzedniego przemówienia ze zrozumieniem. Otóż w pierwszych słowach tamtego przemówienia stwierdziłem, że moje słowa na Shout Boxie były efektem lekkiego wstrząsu jakiego doznałem po atakach na nasze forum. Nie będę przepisywał przedwczorajszego przemówienia. Jestem za zaostrzeniem kodeksu karnego, nie wiem, gdzie Pan wyczytał to, że jestem za banowaniem bez sądu. Jednak tu liczę na prędkie tego sądu działanie. Dziękuję i proszę Pana Ministra o zaprzestanie nieprawdziwych spekulacji o treści "Stanisław by raczej banował" itp.
teraz przejdę do komentowania wypowiedzi szanownego (mówię to bez ironii) Pana Prezydenta. Po pierwsze pragnę wyrazić radość z powodu, iż Pan Prezydent nie nazywa mnie "w miarę poprawnym ministrem" i znajduje te trzy minuty by skomentować tekst historii w Bramie Sarmackiej. Naprawdę jest mi z tego powodu niezmiernie miło. Cieszę się, że prócz brudu w kampanii stać nas jeszcze, Panie Prezydencie, na takie gesty. Niestety, tutaj pozytywy się kończą.
Z niesłychanym bólem przyjąłem bowiem pogardliwe słowa Pana Prezydenta Rzeczypospolitej o rzekomych "comiesięcznych teatrzykach", które mam ponoć zamiar wystawiać w Pałacu Prezydenckim. Naprawdę, nie sądziłem, że proponowane przeze mnie urządzanie wykładów i konferencji naukowych w Pałacu mogą z taką pogardą zostać określone "teatrzykami". Wzywam więc szanownego konkurenta o większe przemyślenie tego, co pisze, oraz do większego szacunku dla własnego państwa i zasłużonych dla niego obywateli (nie mówię tu o sobie, ale o potencjalnych uczestnikach tych spotkań)
Za niedorzeczne jestem zmuszony potraktować oskarżenie, jakobym miał zamiar przedkładać przeszłość nad teraźniejszość i- przede wszystkim- przyszłość. Przyszłość, Panie Prezydencie, jest dla mnie największym wyzwaniem, gdyby nie była i gdybym nie wierzył, że nic się nie da w przyszłości zmienić, nie kandydowałbym na urząd głowy państwa! Uważam jednak, że przeszłość, historia jest ważnym elementem życia każdego narodu, nawet wirtualnego. Szczególnie jeśli ma się tak wspaniałą historię jak my. Nasza historia może być według mnie jednym z czynników, które przyciągną do naszego państwa kolejnych obywateli. rzecz jasna nie oprę reklamy tylko i wyłącznie na przeszłości, absolutnie, najważniejsze jest to, co mamy aktualnie do zaoferowania, jednakże nasza historia może stać się swego rodzaju ciekawostką dla "nowych'! Tak, nasza historia, w której niejednokrotnie udowadnialiśmy (przecież Pan Prezydent także), jak ważna jest dla nas Sclavinia powinna być dla nas chlubą i kierunkowskazem w przyszłość, i żadne aroganckie słowa nawet tak czcigodnej osoby, jak Pan Prezydent tego nie zmienią!
Dziwi mnie wciąż bardzo ta niewiara Pana prezydenta w moją niezależność polityczną jako kandydata na urząd najwyższej osoby w państwie Sclavińskim. To, że Pan Czekański wspiera moją kandydaturę, za co- jak każdemu wyborcy- jestem mu wdzięczny nie zmienia faktu, iż do Nowej Prawicy Sarmackiej należę głównie jako obywatel Sarmacki, nie Sclaviński. Biorę udział w działaniach tej partii na forum Księstwa Sarmacji. Pragnę także uciąć tutaj wszelakie spekulacje jakoby Pan Czekański miał mnie kontrolować jako głowę państwa. Bynajmniej, sądzę, że jeśli poproszę go o radę, nie odmówi, tak samo jak nie odmówi Pan Lichtenstein. Pan Czekański ma oczywiście nade mną zwierzchnictwo w NPS i gabinecie Cieni (Robercie, piszę tekst o samorządach), lecz nie oznacza to, że będzie kontrolował mnie, jako prezydenta. Panie Prezydencie, no co jak co, ale o partyjniactwo to mnie Pan-przewodniczący UCD- nie powinien oskarżać
W końcowej fazie tej wypowiedzii chcę wyrazić ból z powodu, iż nie było to przemówienie programowe. Czas człowieka jest jednak ograniczony obowiązkami bynajmniej nie-wirtualnymi, a nie mogłem pozostawić bez odpowiedzi tych ataków. Obiecuję jednak, że jutro bądź pojutrze opiszę kolejne projekty, które będą przeze mnie realizowane przeze mnie jako prezydenta. Może wtedy Pan Rozman uwierzy, że Sclavinia pod mymi rządami nie stoczy się, a umocni. A Pana Iontza proszę o nie oskarżanie mnie o agresywny styl kampanii. Po takiej serii bezpodstawnych ataków ze strony Pańskich zwolenników nie ma Pan do tego po prostu moralnego prawa. A tak może Pan by się postarał i wniósł coś do tej kampanii? Bo jak na razie to ja się staram, a Pan zachowuje się w sposób, jakby prezydentura po prostu się Panu należała. Liczę, że Sclavińczycy docenią to, komu bardziej zależy na prezydenturze i zmianach w ich Państwie,
Dziękuję i ponawiam prośbę o oddanie na mnie głosu w tych wyborach, to będzie głos za rozsądną i pewną przyszłością! |
Nasówa mi się Stanisławie dygresja jedna. Z całą pewnością nadajesz się na pisarza przemówień. Bo na polityka nieco mniej. I mam nadzieje że nabierzesz większego dystansu do mnie, siebie i naszej pracy czyli polityki. Bo jeśli będziesz brał tak do serca każdą kampanię wyborczą to wczesny zawał serca Cię czeka. Powinieneś już wiedzieć że za kilka dni skończy się kampania i zacznie czas wytężonej pracy. A za jakiś czas i znowu będą wybory. I wyborcy ocenią - nas wszystkich. |
_________________ AKCJA "NIE ZAMYKAJ STRONY"
Sędzia Trybunału Honorowego
Wiceprzewodniczący Sądu Krajowego
Sędzia Sądu Najwyższego |
| Ostatnio zmieniony przez Aaron 2008-01-16, 22:51, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
Iontz
Administrator baron

Imię: Mateusz
Nazwisko: von Lichtenstein-Iontz
ID: A9149
Pomógł: 15 razy Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 3941
|
Wysłany: 2008-01-17, 14:52
|
|
|
Odpowiem zgodnie z wczorajszą obietnicą. Nie będę się bezpośrednio odnosił do zarzutów dotyczących kawalera Rozmana, gdyż nie jestem jego adwokatem , poza tym zdążył się on wypowiedzieć w swojej sprawie i nie będę powtarzał tych samych argumentów.
Natomiast, co do pozostałej treści Pana przemówienia:
| Cytat: | | Burza ta, która z początku mogła być nazwana rzeczową, merytoryczną debatą polityczną przekształciła się dziś w istny zbiór kłamstw i półprawd kierowanych w większości pod moim adresem. Z tego więc powodu, pomimo, iż dzisiejsze przemówienie miałem zamiar poświęcic konkretnym krokom, jakie podejmę po wyborze na prezydenta muszę ustosunkować się w nim do tej burzy, aby nie zostać przekrzyczanym przez atakujący tłum. |
W tym akapicie przedstawił Pan doskonale swój stosunek do obywateli Rzeczpospolitej. Atakujący tłum? To ma być szacunek, jaki kandydat na Prezydenta powinien okazywać mieszkańcom swojego kraju? Nie wydaje mi się... Osobiście, gdybym po przytoczeniu konkretnych argumentów został nazwany "atakującym tłumem" (mała dygresja: Tu przychodzi mi do głowy inne określenie, które można używać zamiennie ze słowem "tłum", ale chyba wszyscy je znamy :D ) nie pomyślałbym dobrze o swoim rozmówcy... Widzi Pan rzekome "kłamstwa" skierowane pod swoim adresem, a nie widzi jak sam w następnym zdaniu obraża współobywateli? Dziwne, pozostawiam to do oceny wyborców. Ja powiem tylko tyle, że bardzo się zawiodłem...
Następne dwa akapity Pana wypowiedzi to stek bzdur, ale nie będę go komentował - nie chcę obniżać poziomu debaty.
| Cytat: | | Jestem za zaostrzeniem kodeksu karnego, nie wiem, gdzie Pan wyczytał to, że jestem za banowaniem bez sądu. Jednak tu liczę na prędkie tego sądu działanie. |
Jak Sąd ma działać, skoro nikt nie wniósł do niego stosownego wniosku? Czyżby nie znał Pan procedur obowiązujących w Sądzie Sclavinii?
| Cytat: | | teraz przejdę do komentowania wypowiedzi szanownego (mówię to bez ironii) Pana Prezydenta. Po pierwsze pragnę wyrazić radość z powodu, iż Pan Prezydent nie nazywa mnie "w miarę poprawnym ministrem" i znajduje te trzy minuty by skomentować tekst historii w Bramie Sarmackiej. Naprawdę jest mi z tego powodu niezmiernie miło. Cieszę się, że prócz brudu w kampanii stać nas jeszcze, Panie Prezydencie, na takie gesty. |
Dziękuję bardzo, ale to akurat należy do moich obowiązków
| Cytat: | | Z niesłychanym bólem przyjąłem bowiem pogardliwe słowa Pana Prezydenta Rzeczypospolitej o rzekomych "comiesięcznych teatrzykach", które mam ponoć zamiar wystawiać w Pałacu Prezydenckim. Naprawdę, nie sądziłem, że proponowane przeze mnie urządzanie wykładów i konferencji naukowych w Pałacu mogą z taką pogardą zostać określone "teatrzykami". Wzywam więc szanownego konkurenta o większe przemyślenie tego, co pisze, oraz do większego szacunku dla własnego państwa i zasłużonych dla niego obywateli (nie mówię tu o sobie, ale o potencjalnych uczestnikach tych spotkań) |
Czy ja dobrze słyszę? Osoby, które nie angażują się już w życie w naszym kraju mają być wychwalane i stawiane jako wzór, a aktywni obywatele, którzy ciągle znajdują chwilę czasu na włączenie się w ważne dla kraju dyskusje są "rozwrzeszczanym tłumem"? Z takim podejściem daleko nie zajdziemy... Ponadto, tutaj podkreślam swoje wątpliwości, nie doczekałem się konkretów dotyczących przebiegu takich spotkań.
| Cytat: | Dziwi mnie wciąż bardzo ta niewiara Pana prezydenta w moją niezależność polityczną jako kandydata na urząd najwyższej osoby w państwie Sclavińskim. To, że Pan Czekański wspiera moją kandydaturę, za co- jak każdemu wyborcy- jestem mu wdzięczny nie zmienia faktu, iż do Nowej Prawicy Sarmackiej należę głównie jako obywatel Sarmacki, nie Sclaviński. Biorę udział w działaniach tej partii na forum Księstwa Sarmacji. Pragnę także uciąć tutaj wszelakie spekulacje jakoby Pan Czekański miał mnie kontrolować jako głowę państwa. Bynajmniej, sądzę, że jeśli poproszę go o radę, nie odmówi, tak samo jak nie odmówi Pan Lichtenstein. Pan Czekański ma oczywiście nade mną zwierzchnictwo w NPS i gabinecie Cieni (Robercie, piszę tekst o samorządach), lecz nie oznacza to, że będzie kontrolował mnie, jako prezydenta. Panie Prezydencie, no co jak co, ale o partyjniactwo to mnie Pan-przewodniczący UCD- nie powinien oskarżać |
Chciałbym jedynie, żeby przyznał się Pan że jest kandydatem popieranym przez NPS. W żadnym wypadku nie jest Pan niezależny polityczne (chyba że zna pan inną definicję tego wyrażenia, niż ja). Wszyscy doskonale wiemy, że tak jest, więc nie ma się czego wypierać. Tak samo, jak doskonale wszystkim znane jest moje członkostwo w SPD. Nie wypieram się, że popieram program tej partii, nie wypieram się, że nie jestem niezależny politycznie - jako członek JAKIEGOKOLWIEK ugrupowania nie mogę się za takiego uważać. Tak przynajmniej nakazuje zdrowy rozsądek i przyzwoitość.
| Cytat: | | Obiecuję jednak, że jutro bądź pojutrze opiszę kolejne projekty, które będą przeze mnie realizowane przeze mnie jako prezydenta. |
Mam nadzieję, bo dochodzą mnie głosy, że te przemówienia robią się nudne Dobra rada: nic na siłę.
| Cytat: | | Po takiej serii bezpodstawnych ataków ze strony Pańskich zwolenników nie ma Pan do tego po prostu moralnego prawa. |
Rozumiem, że mam zabronić obywatelom wolnego państwa wypowiadać się na tematy polityczne i zadawać pytania kandydatowi na Prezydenta? Proszę mi spróbować wyjaśnić w jaki sposób... I kto tu ogranicza wolności, tak przy okazji.
| Cytat: | | A tak może Pan by się postarał i wniósł coś do tej kampanii? Bo jak na razie to ja się staram, a Pan zachowuje się w sposób, jakby prezydentura po prostu się Panu należała. |
Nie kwestionuję, że może pan uważać za ważniejsze wnoszenie "czegoś" do kampanii i pisanie kilkustronicowych przemówień de facto o niczym, ale ja wolę skupić się na tym, co naprawdę ważne. Wczoraj wybrałem zredagowanie materiału dla szkoły w Almerze (nie chwaląc się, jeden z lepszych nadesłanych), a nie pisanie kolejnej wypowiedzi wyborczej. Obaj przedstawiliśmy swoje programy, wyborca powinien zapoznać się z nimi i wybrać ten, który bardziej mu odpowiada.
Obietnice nie pomogą, trzeba działań... |
_________________ (—) szer. Mateusz bar. von Lichtenstein-Iontz h. Sztandar |
|
|
| Poziom: 47 HP |
 |
 |
 |
 |
6% |
477/7965 |
|
|
|
|
 |
Aaron
Weteran Vicehrabia

Imię: Aaron von Lichtenstein-Rozman
ID: A9211
Pomógł: 13 razy Wiek: 43 Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 1765 Skąd: Eldorat
|
Wysłany: 2008-01-19, 23:32
|
|
|
| Odgrzebuję temat, aby Pan Stanislavus mógł się wypowiedzieć. |
_________________ AKCJA "NIE ZAMYKAJ STRONY"
Sędzia Trybunału Honorowego
Wiceprzewodniczący Sądu Krajowego
Sędzia Sądu Najwyższego |
|
|
|
 |
Stanislavus
Weteran Demokrata
Imię: Stanisław
Nazwisko: kawaler Gertald
Pomógł: 9 razy Dołączył: 18 Maj 2007 Posty: 1443 Skąd: z RN
|
Wysłany: 2008-01-21, 15:18
|
|
|
Po pierwsze chciałem bardzo przeprosić za długie nieripostowanie, ale jakoś mi ten wątek umknął. proszę się nie dopatrywać złej woli,
Na początku pragnę więc wyrazić głęboki żal z powodu zdecydowanie za niskiej samooceny Pani Teresy Weber. Nie widzę tu powodów, aby czuła się Pani przedmiotem dyskusji. kolejne przemówienia publikowałem, aby tę dyskusję uporządkować, gdyż w poprzednim zrobił się już taki bałagan, że po prostu ciężko było mi na cokolwiek odpowiedzieć.
chciałem przeprosić za umieszczenie słowa "przeciętny", zamiast "poprawny". Naprawdę mój wielki błąd (bez ironii)
Teraz kolej na ministra Rozmana
"Atakujący tłum" może był przesadą, ale prawdą jest, że mamy do czynienia z olbrzymim atakiem na moją osobę- moi przeciwnicy (bardzo ważni) krzyczą, a moi zwolennicy (których jak pokazały wybory mało nie jest)- milczą. Jednak prosiłbym o nie dzielenie społeczeństwa na "my" i wy". Nie to jest celem kampanii wyborczej.
następnie wypowiedział Pan niezwykle dziwne słowa, że "ocenia Pan nie mój wkład w rozwój Sclavinii, a moją pracę jako MO". No większego absurdu już nie słyszałem. Moja praca jako MO jest 3/4 mojego wkładu w rozwój naszego państwa!
Dobrze, Panie Ministrze. Jest Pan twórcą konstytucji. Więcej kąśliwych uwag na ten temat nie ma sensu mówić, bo jest to brak szacunku dla państwa
Panie Ministrze, no kto jak kto, ale ja chyba na prawdę wiem co oznacza pracować dla Sclavinii.
Teraz odpowiem Panu Prezydentowi
Ciekaw jestem gdzie Pan w moich słowach odczytał słowa krytyki dla sądu. Profilaktycznie powiedziałem, że w kwestiach banów sąd powinien w przyszłości działać prędko.
Co do działań i ich zapowiedzi poznał już Pan myślę moją odpowiedź. Cieszę sie także z powodu udzielania mi prtzez głowę państwa rad. Widać to też należy do jej obowiązków. |
_________________ Stanisław bnt. Gertald h.kaganek
były premier i kilka innych rzeczy
POWIEDZMY NIE WYBIERALNEMU KANCLERZOWI!!!! |
|
|
|
 |
Iontz
Administrator baron

Imię: Mateusz
Nazwisko: von Lichtenstein-Iontz
ID: A9149
Pomógł: 15 razy Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 3941
|
Wysłany: 2008-01-21, 17:37
|
|
|
| Cytat: | | Ciekaw jestem gdzie Pan w moich słowach odczytał słowa krytyki dla sądu. Profilaktycznie powiedziałem, że w kwestiach banów sąd powinien w przyszłości działać prędko. |
A ja Panu mówię, że nie ma jak działać prędko, skoro nikt nie złożył do niego wniosku.
| Stanislavus napisał/a: | | Co do działań i ich zapowiedzi poznał już Pan myślę moją odpowiedź. Cieszę sie także z powodu udzielania mi prtzez głowę państwa rad. Widać to też należy do jej obowiązków. |
Tak, moralnych |
_________________ (—) szer. Mateusz bar. von Lichtenstein-Iontz h. Sztandar |
|
|
| Poziom: 47 HP |
 |
 |
 |
 |
6% |
477/7965 |
|
|
|
|
 |
Stanislavus
Weteran Demokrata
Imię: Stanisław
Nazwisko: kawaler Gertald
Pomógł: 9 razy Dołączył: 18 Maj 2007 Posty: 1443 Skąd: z RN
|
Wysłany: 2008-01-21, 19:06
|
|
|
Uff, dobrze, że tak krótko
Panie Prezydencie, ja nigdzie nie napisałem, że ktoś ma działać bez złożenia wniosku. Liczę po prostu, że sąd po złożeniu wniosku w sprawie bana natychmiastowego za spam będzie działał sprawnie. Nic poza tym |
_________________ Stanisław bnt. Gertald h.kaganek
były premier i kilka innych rzeczy
POWIEDZMY NIE WYBIERALNEMU KANCLERZOWI!!!! |
|
|
|
 |
Iontz
Administrator baron

Imię: Mateusz
Nazwisko: von Lichtenstein-Iontz
ID: A9149
Pomógł: 15 razy Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 3941
|
Wysłany: 2008-01-21, 19:33
|
|
|
Najłatwiej by było sprawdzić to osobiście, składając wniosek |
_________________ (—) szer. Mateusz bar. von Lichtenstein-Iontz h. Sztandar |
|
|
| Poziom: 47 HP |
 |
 |
 |
 |
6% |
477/7965 |
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|