Witam w kolejnym numerze „Naszej Rzeczypospolitej”. Dziś krócej, gdyż miałem mało czasu na skompletowanie materiałów, jednak wskażcie mi gazetę w Sclavinii wydawaną codziennie
. A więc zaczynamy niesieni dobrą nowiną z Pałacu Prezydenckiego. W numerze o podpisaniu nowej konstytucji i o tym jakie są najbliższe cele w naszej polityce. Publikujemy także wywiad z wiceministrem oświaty Piotrem Centarowiczem. Miłej lektury.
NARESZCIE!!!
Dziś wchodzę na nasze forum w celu przejżenia „newsów”, a tu patrzę: bomba! Po tygodniach pytań i nawoływań nowa konstytucja stała się faktem. Co prawda nie podpisał jej Piotr Mikołaj we własnej osobie, a regent Krzysztof Konias, nie zmienia to jednak faktu, że Konstytucja a la Iontz-Rozman-Gertald stała się już faktem i świętym prawem. Nowina jest naprawdę wspaniała, jednak teraz trzeba sprawić, aby ta wspaniała nowina została przekuta w polepszenie się sytuacji Sclavinii, która przez ostatnie dni jakby trochę przysnęła.
Teraz, gdy nowa Konstytucja już jest potrzeba nam natychmiast nowego rządu. W tym momencie potrzebna jest natychmiastowa decyzja Sejmu. Trzeba sobie stawiać mocne cele dlatego powiem tak: Jeśli do niedzieli rząd nie zostanie powołany będzie to wielka porażka obecnej administracji i Sejmu. Rząd jest potrzebny po to, aby stawił czoła wielkiemu wyzwaniu jakim jest uporządkowanie Sclavinii w jej nowej sytuacji. Rząd pierwszego Marszałka-Premiera będzie chyba swego rodzaju rządem „przejściowym”. Rządem, którego zadaniem będzie przeprowadzenie do końca reformy ustroju Sclavinii. Musi stworzyć wiele ustaw, które opisałem dwa numery temu. Powinien uregulować relacje rząd-sejm-prezydent, powinien doprowadzić do napisania regulaminu Sejmu, powinien ogólnie rzecz biorąc ogarnąć kraj w nowej sytuacji administracyjno-politycznej. Oczywiście nie będzie to jedyne dla niego zadanie. Praktycznie w każdym resorcie czekają wyzwania, których podjąć się muszą ministrowie-wizjonerzy, mający świadomość celów przed nimi stawianymi i tego, w jaki sposób je osiągać.
Jednakże w tym momencie konieczny jest przede wszystkim rzetelnie spisany pakiet ustaw, w którego skład wejdą ustawy o rządzie, regulamin Sejmu, ustawa o wiceprezydencie, oraz o kancelarii prezydenta i premiera. Oczywiście to moja wizja, być może przyszły premier będzie inaczej widział poszczególne ustawy. Prawda jest jednak taka, te ustawy muszą być przyjęte naprawdę szybko, bo po dość i tak już długiej transformacji trzeba wreszcie powrócić do „zwykłego” życia i zająć się konkretnymi planami konkretnych resortów. Mam nadzieję, że przyszłemu rządowi wystarczy na to czasu.
PIOTR CENTAROWICZ- przy mikronacjach trzyma mnie sport
W naszym cyklu wywiadów punkt kolejny. Tym razem w cztery oczy ze Stanisławem Gertaldem stanął zacięty reformator naszego sportu-Piotr Centarowicz, wiceminister oświaty.
Stanisław Gertald (SG): Witam drogich czytelników, dziś naszym gościem jest Piotr Centarowicz, wiceminister oświaty odpowiedzialny za sport, dzień dobry Panie Ministrze!
Piotr Centarowicz (PC):Dzień dobry panie Stanisławie, witam czytelników.
SG:A więc zacznijmy, jest Pan wiceministrem oświaty i wziął Pan na siebie odpowiedzialność za reformę sportu Sclavińskiego, może Pan powiedzieć jaką według Pana rolę powienien odgrywać sport w życiu Sclavinii, czy każdej mikronacji??
PC:W życiu Sclavinii sport wg. mnie powinien odgrywać ważną rolę, lecz nie zawsze to się sprawdza. Najbardziej martwią mnie upadłe organizacje sportowe, które upadły przez brak reklamy. Mamy przecież okno na v-świat. Reklama i promocja jest na wyciągnięcie ręki. W innych mikronacjach v-sport jest niezwykle uwielbiany. Najbardziej swiadczy o tym v-mundial, w którym zrzeszonych jest kilkanaście mikronacji.
SG:Jakie więc należy podjąć kroki w celu przykucia jeszcze większej uwagi Sclavińczyków do sportu?
PC:Największym zakusem dla Sclavińczyków są chyba strumienie gotówki, a tej przynajmniej na razie w resorcie nie brakuje. Więc skutecznie trzeba nagradzać zwycięstwa w poszczególnych rozgrywkach.
[b]SGPańska reforma zaczęła się dość drastycznie- nacjonalizacja wszystkich związków sportowych jest krokiem niezwykle zdecydowanym, jakie mają być kolejne kroki podejmowane w celu reaktywacji martwych organizacji, czy dostaną one teraz obiecane pieniądze??[/b]
PC:Na początku oczywiście trzeba dobrze wskrzesić te organizacje. Wyznaczymy "nadzorców" lig lub organizacji którzy będą dysponowali pieniędzmi na określone nagrody. Najważniejsza jest reklama którą zamierzam się w niedługim czasie zająć.
[b]SG:wszystkie Pańskie zapewnienia rysują się pięknie, jakie są jednak według Pana realne szanse na to, że Sclavińczycy i tak już mający wiele obowiązków nagle zaczną grać w szachy, czy snookera, czy na pewno liberty będą dostateczną motywacją??
PC[/b]Czy będą dla innych motywacją? Nie wiem. Oczywiście to jest rekreacja, nikt nie wymaga od tego 5-6 godzin dziennie. Jeżeli ktoś nie będzie chciał - jego strata. Nie będę przecież błagać. Rozrywki są dla ludzi którzy tego chcą. Ktoś chce być "pracusiem" i pozbawiać się zabawy, jego sprawa. Jak ktoś jest dobry, to jeszcze przecież zarobi. Tyle możemy zrobić.
SG:Dobrze, wobec tego chciałbym jeszcze na sekundkę powrócić do reformy. Jakie będą najbliższe kroki przez Pana podjęte??
PC:Musi być zrobione to co zacząłem. Czyli wskrzeszenie, system nagradzania itp. Potem pomyslimy nad większą reformą, systemami międzynarodowymi. Planujemy też przeprowadzenie v-mundialu, o czym zresztą informowałem już bardzo dawno.
SG:Wysoko Pan mierzy. Zarówno jeśli chodzi o sport jak i o własną karierę. Ostatnio napisał Pan, że ma Pan wysokie ambicje jeśli chodzi o stanowiska. Nie jest przypadkiem tak, że sport traktuje Pan jak odskocznię do wyższych stanowisk? Planuje Pan podbój Sclavińskiej polityki?
PC:Sport nigdy nie byl odskocznią do polityki, i nie zamierzam użyć go do celów własnych. To że wysoko mierze, to chyba nachodzi tylko w sport. Owszem startowałem w wyborach do Sejmu. Ale jako Posła albo Prezydenta napewno mnie szybko nie zobaczycie. Zacytuję tu Marcina Komosińskiego "Sport - to coś co trzyma mnie w v-świecie".
SG:A więc dziękuję za wywiad i życzę powodzenia w trudnej misji sanacji naszej v-kultury fizycznej:-)
PC:Dziękuję, życze także powodzenia i pieniędzy gazecie Nasza Rzeczpospolita. A jakże, to najważniejsze ostatnio.