Rzeczpospolita Sclavińska Strona Główna Rzeczpospolita Sclavińska
Kraj Korony Sarmacji

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przygody Dzielnego Wojaka Emiliana Aemiliusa
Autor Wiadomość
Wieniawa 
Weteran
Ulubieniec Cezara


Prowincja: Eldorat
Imię: Emil
Nazwisko: hrabia Potocki
ID: A9344
Pomógł: 6 razy
Wiek: 113
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 1308
Wysłany: 2008-02-03, 12:35   Przygody Dzielnego Wojaka Emiliana Aemiliusa

Przygody Dzielnego Wojaka Emiliana Aemiliusa

Rozdział VIII - Niech żyje Cezar!



Rankiem nic nie zapowiadało, że ten dzień będzie inny, lepszy od innych. Słońce dopiero leniwie wstawało, a niewolnicy kończyli już remontować domus i zajazd. Od rana siedziałem w gabinecie przeglądając różnorakie papiery i usiłując dojść z nimi do ładu i składu. Tyle tylko, że jakoś nie do końca mi to wychodziło.

Rozmyślania przerwał mi sługa Nikandros który stanął w drzwiach i niskim ukłonem dał mi znać o swojej obecności.

- Witaj Nikandrosie. Co nowego?
- Masz gościa panie.
- Bogowie! Znowu! Kto tym razem?
- Lucjusz Korneliusz Sulla, panie.
- Który?
- Że co proszę?
- Lucjusz Korneliusz Sulla, syn Publiusza, wnuk Publiusza, czy też Lucjusz Korneliusz Sulla, syn Lucjusza, wnuk Faustusa?
- A, tego nie wiem panie.
- To prostsze pytanie: ma na sobie togę senatorską czy nie?
- Nie.
- A zatem Lucjusz, syn Publiusza, usunięty 3 lata temu z Senatu z powodu ubóstwa. Ciekawe, cóż chce. Poproś go oczywiście i każ podać ser, chleb i jakieś lekkie wino.
- W tej chwili.

Chwilę później rzeczywiście Lucjusz Korneliusz Sulla pojawił się w moim gabinecie i uprzejmie skłonił głowę. Widać było, że jest lekko zażenowany. Uśmiechnąłem się na powitanie i wskazałem mu krzesło.

- Usiądź, Lucjuszu Korneliuszu.
- Dziękuję.
- Zaraz podadzą ser, chleb i wino, mam nadzieję że poczęstujesz się.
- To bardzo uprzejme z twej strony Emilianie.
- Daj spokój, Lucjuszu Korneliuszu. Wybacz bezpośrednie pytanie, ale co u ciebie?
- Raz lepiej, raz gorzej. Ostatnio coraz lepiej, dzięki Bogom, jak sądzę może uda mi sie znów zgromadzić senatorski majątek.
- Mój drogi, mój drogi Lucjuszu Korneliuszu, to wspaniała wiadomość!
- Dziękuję, muszę przyznać że zaskoczyłeś mnie teraz.
- Ależ Lucjuszu Korneliuszu, miejsce każdego Sulli jest w Senacie, a nie poza nim!
- Mam zatem nadzieję, że znów się w nim znajdę. Między innymi dlatego przychodzę
- Rozumiem. Częstuj się zatem serem i powiedz mi, co mogę dla ciebie uczynić.
- No właśnie. Jak zapewne domyślasz się zbieram pieniądze. Nie, nie, nie pomyśl, że chcę cię prosić o pożyczkę czy darowiznę, nic bardziej błędnego. Chcę po prostu, by mój senatorski majątek był na stałe złożony u bankierów. Dlatego też potrzeba mi gotówki, co oczywiste. Wybacz, jeśli poczujesz się urażony moją propozycję, zapewniam cię, a Jowisz mi świadkiem, że nie jest moją intencją cię obrazić w żaden sposób.
- Lucjuszu Korneliuszu, spokojnie, nie denerwuj się. Jak powiedziałem, miejsce Sulli jest w Senacie. Jak więc, tak w konkretach i bez metafor, mogę cię wspomóc?
- Chciałbym, żebyś kupił ode mnie część moich inwestycji, a konkretnie 8 perfumerii, w jakich mam ciche udziały.
- Jaki jest ich stan?
- Są w solidnie zbudowanych pomieszczeniach, z dobrym zapleczem, pracują w nich doświadczeni niewolnicy, a kierują wierni wyzwoleńcy. Są też w dobrej kondycji finansowej, mają stałych odbiorców, którzy chwalą sobie produkowane perfumy. Zapewniam cię – żadnych fuszerek.
- Hm, propozycja niezmiernie interesujące. A, gdzie mieszczą sie te perfumerie?
- Na Zatybrzu.
- Doskonale. Jakiej ceny spodziewasz się, Lucjuszu Korneliuszu.
- Nie jest to duża kwota, ot ledwie 5 tysięcy sestercji.
- Pięć, powiadasz ... zgoda, Lucjuszu Korneliuszu.
- A zatem są twoje. Pozwoliłem sobie przygotować kontrakt, jeśli wybaczysz mi tę śmiałość.
- W takim razie od razu go podpiszę. Zaraz też przygotuję skrypt do mojego bankiera, by wypłacił ci niezwłocznie pełną kwotę.
- Jestem ci głęboko wdzięczny.
- Mój drogi Lucjuszu Korneliuszu, wierz mi, że czynię to z przyjemnością i zapewniam cię, że gdybyś ponownie miał przyjść z tego rodzaju ofertą, to me drzwi są zawsze dla ciebie otwarte.
- Właściwie, jeśli wybaczysz mi śmiałość, to miałbym dla ciebie jeszcze jedną propozycję.
- Zamieniam się w słuch.
- Oliwki. Słyszałem, że je uwielbiasz.
- Ha, mógłbym je jeść cały dzień, to prawda.
- Mam też, tym razem zupełnie oficjalnie dziesięć plantacji oliwek.
- Gdzie?
- Na południe od Canusium.
- Świetnie, wybacz mi bezpośredniość Lucjuszu Korneliusz, ale spytam krótko: ile?
- Pięć tysięcy sestercji.
- Oczywiście masz ze sobą umowę. - uśmiechnąłem się.
- W rzeczy samej, tak się składa, że mam.
- Więc od razu możemy podpisać.
- Bardzo się cieszę.

Porozmawialiśmy chyba jeszcze z godzinę, zanim Lucjusz Korneliusz opuścił całkiem zresztą zadowolony mój dom. No cóż, szczerze mówiąc to obaj raczej byliśmy zadowoleni. On dostał trochę gotówki, a jaka kilka dobrze zapowiadających się inwestycji gospodarczych i rolniczych. No i przynajmniej miałem zajętą głowę czymś innym niż myślenie o tym, co się dzieje w polityce.

Po niecałej godzinie do domu Emiliana wpadł posłaniec od samego Oktawiana Cezara. Emilian czym prędzej wraz z grupką eskortujących go legionistów wyruszył do pałacu
Oktawiusza. Ten serdecznie go przywitał. Nakazał także podać wykwintne posiłki i wino.

- Słyszałem od Gaiusa, że wiernie przysłużyłeś się Rzymowi w Achaji. Moje gratulacje! W ciągu kilku dni zdławiłeś cały bunt w Grecji. Bez przywódców się wykruszyli. Będę teraz potrzebował wiernych, mądrych i silnych ludzi do pretorii i Senatu. Oficjalnie pytam się Ciebie: zechciałbyś zostać senatorem?
- Panie mój! Jak najbardziej!
- Dobrze więc. Mianuję Cię senatorem a jednocześnie Centurionem I Palatio Preatoria. Będziesz dowodził I centurią straży pałacowej, a więc jednym z najlepszych oddziałów w całym Rzymie.
- Czuje się zaszczycony panie.
- Dobrze, nie tytułuj mnie panem.
- Jak sobie życzysz.
- W poczet pensji senatorskiej dostaniesz ode mnie 75 000 sestercji.
- Emilian zadławił się swoim winem – Ile?!
- 75 000 sestercji. Twoja pensja wojskowa będzie wynosiła 8000 miesięcznie a senatorska 15 000.
- Jestem zaszczycony. Obiecuję wiernie służyć Rzymowi i Jego Wysokości.
- Cieszę się. A teraz możesz już iść.
-Tak jest! Ave!

Emilian wstał z łóżka jako biedniejszy Ekwita a spać poszedł już jako Senator…
_________________
Zawsze dumny z szefa swego,
To szwoleżer Piłsudskiego.

Z adiutantów i lekarzy,
Ma Warszawa pułk gówniarzy.

Lance do boju, szable w dłoń
Bolszewika goń, goń, goń
Żuraw, żuraw, żurawia
Żurawiejka ty maja!
 
 
     
Poziom: 31 HP   2%   50/2536
   MP   100%   1211/1211
   EXP   26%   28/104
Aaron 
Weteran
Vicehrabia


Imię: Aaron von Lichtenstein-Rozman
ID: A9211
Pomógł: 13 razy
Wiek: 43
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 1765
Skąd: Eldorat
Wysłany: 2008-02-03, 13:28   

Mistrzostwo.



No, może nie mistrzostwo, ale bardzo przyjemnie się czyta
_________________
AKCJA "NIE ZAMYKAJ STRONY"


Sędzia Trybunału Honorowego
Wiceprzewodniczący Sądu Krajowego
Sędzia Sądu Najwyższego
 
 
     
Poziom: 35 HP   2%   69/3484
   MP   100%   1663/1663
   EXP   22%   29/130
Guedes de Lima 
Weteran
Burmistrz :)


Prowincja: Eldorat
Imię: Guedes
Nazwisko: de Lima
ID: A9121
Pomógł: 17 razy
Wiek: 35
Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 5600
Skąd: Nowy Kotwicz
Wysłany: 2008-02-03, 13:37   

- potem zebrać w całość, wydrukować, opublikować i trzepać kasiurę nie w wirtualu, a w realu. ;-)
_________________
Minister Kultury i Promocji
Burmistrz Nowego Kotwicza

"Walczyliśmy o Orła, teraz – o koronę dla Niego, hasłem naszym Bóg, Ojczyzna, Honor."
 
 
     
Poziom: 53 HP   9%   1028/11426
   MP   100%   5455/5455
   EXP   65%   199/304
Loran Kras 
Patriota


ID: A9651
Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Dołączył: 10 Wrz 2007
Posty: 771
Skąd: Dębica
Wysłany: 2008-02-03, 13:42   

Świetne :)
 
 
     
Poziom: 25 HP   1%   14/1490
   MP   100%   711/711
   EXP   6%   5/73
vonCetnarovich 
Kafaroo!


ID: A9509
Pomógł: 13 razy
Wiek: 33
Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 2101
Skąd: Eldorat
Wysłany: 2008-02-03, 14:30   

Brawo.
_________________
Piotr baron von Thorn-Cetnarovich
Minister Samorządu Terytorialnego



Umiłowany Sługa Jego Królewskiej Mości
Giedyminasa Siegmonta Ioannesa Siduniaka,
Pana na zamku w Podlasiu,
Nam umiłowanego!

Bogu niech będą dzięki!
 
 
     
Poziom: 37 HP   3%   121/4047
   MP   100%   1932/1932
   EXP   67%   97/144
Sobieszek 
Weteran


Prowincja: Trizondal
ID: A9001
Pomogła: 7 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 04 Sty 2008
Posty: 2306
Skąd: Gdzieś w v-świecie...
Wysłany: 2008-02-04, 18:33   

Fantastyczne!
_________________

 
 
     
Poziom: 39 HP   3%   140/4676
   MP   100%   2232/2232
   EXP   3%   5/160
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.05 sekundy. Zapytań do SQL: 12