Liberum Veto 26/11/2007
Senność Sclavinii - felieton!
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Współtwórcy Liberum Veto:
Dziennik
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Liberum Veto
Liberum veto (łac. wolne nie pozwalam), zasada ustrojowa Rzeczypospolitej Obojga Narodów, dająca prawo każdemu z posłów na Sejm do zerwania obrad i unieważnienia podjętych uchwał.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
O senności Sclavinii słów parę - felieton!
Słowa prezydenta z dnia 01 lutego 2008 roku, gdzie słyszymy o senności Sclavinii w ostatnim czasie natchnęły mnie do napisania felietonu dotyczącego właśnie senności Naszej pięknej ojczyzny jaką jest – Rzeczpospolita Sclavińska.
Czy możemy mówić o senności?
Gdyby prześledzić większość list dyskusyjnych czy oficjalnych for krajów Korony Księstwa Sarmacji i przytoczyć myśl, iż na forum Sclavinii jest sennie wielu możnych v-świata kazałoby się Nam puknąć w głowę i wyraziłoby wielkie zdziwienie, bo patrząc na aktualny stan aktywności oficjalnego forum Rzeczpospolitej Sclavińskiej ( przyp. Ponad 20 aktywnych użytkowników oraz w styczniu wynik na poziomie 4 tys. Postów napisanych ) to nie możemy stwierdzić jakiegokolwiek zachwiania aktywności – a co za tym idzie senności forum. Jednak czy do końca? Tylko osoby, które na forum Sclavinii przebywają już długi okres czasu mogą stwierdzić, że obecnie na Sclavinii jest sennie i przede wszystkim brakuje rozrywek, a raczej ich intensywności i regularności.
Czy Sclavinia oferuje wachlarz rozrywek?
Mogłoby się wydawać, że Filharmonia Sclavińska, Teatr Narodowy, Biblioteka Narodowa czy chociażby nowo powstałe Muzeum Narodowe musi zapewniać wystarczającą liczbę rozrywek kulturowych na forum – wszystko byłoby wspaniałe, gdyby ów instytucje regularnie wystawiały sztuki, prezentowały materiały naukowe czy chociażby jak w przypadku Muzeum – wystawy i to bardziej związane z tematyką Sclavińską, niż realnymi wystawami o judaizmie. Minister Oświaty wyjechał – i nie mam o to pretensji, lecz jak już wielokrotnie powtarzałem – Ministerstwo Oświaty to najbardziej priorytetowa instytucja na Sclavinii i aktywne funkcjonowanie Ministerstwa powinno oddziaływać na podległe jej podmioty jak chociażby teatr czy filharmonia. Niestety – obecny Minister Nowak, przed wyjazdem nie zdołał zagwarantować aktywności ów instytucji chociażby za pomocą powołaniu nowych dyrektorów.
Nie o tym jednak chciałem mówić. Uważam, że utworzenie takich instytucji jak teatr, muzeum to genialne posunięcia w rozwoju państwa Sclavińskiego ale czy przed ich utworzeniem na Sclavinii było nudno? NIE, a to ze względu na własną twórczość obywateli – przede wszystkim spontaniczność. Swego czasu na Sclavinii funkcjonowało wiele mini gazet tematycznych o tematyce sportowej, motoryzacyjnej, muzycznej, etc. Obecnie poza sporadycznym ukazywaniem się Gazety Powieściowej i pojedynczych podrygów jak gazeta o subkulturze emo ( od autora: lepszy rydz niż nic ) nie ukazuje się praktycznie nic co mogłoby zaciekawić. Marszałek Dmowski y Potocki zaniedbał Przegląd Motoryzacyjny na korzyść polityki – dokonał właściwego wyboru ale czy na Sclavinii tak trudno o dobrych dziennikarzy, osób chcących coś napisać – pokazać się szerszemu gronu odbiorców? Wydaje mi się, że wielu obywateli, a raczej użytkowników forum Sclavinii jest pełne obaw przed upublicznieniem swoich poglądów, dlaczego?
Czym objawiała się spontaniczność Sclavińczyków – prawdopodobnie tym, że swego czasu nie musieliśmy drodzy współobywatele spamować w każdym temacie by uzyskać dobry wynik do statystyk forum. Czy ktoś teraz pamięta śmieszne galerie zainicjowane przez byłego Ministra Skarbu – Radecco – myślę, że większość już nie pamięta.
Prywatna Galeria pana Vincenzo Skibolliego – genialna wręcz inicjatywa, lecz jest to kropla w morzu potrzeb, niestety na Sclavinii brakuje obecnie takich inicjatyw, nie wspomnę już, że kiedyś z kiczowatej sztuki Sclavińskiej potrafiliśmy się śmiać – teraz raczej musielibyśmy się przygotować na krytykę – co pokazuje różnicę między Sclavińczykami, a częścią Sarmatów – zaznam częścią, gdyż uogólnianie to najgorsza rzecz jaka może być.
Koncerty, wieczory filmowe – teraz praktycznie zapomniana praktyka, a nawet gdy koncert się ukarze wielu odbiorców zgłasza zastrzeżenia – i nie mam tu pretensji lecz apeluję, by także inni pokazywali swe gusta muzyczne za pomocą sztuki koncertu – bo to w końcu rozrywka, a o tym jest ten niezgrabny felieton.
Wieczory filmowe – w sumie ukazał się jeden taki wieczór, podczas święta 8 sierpnia 2007 roku – według mnie to genialna inicjatywa i jeżeli czas pozwoli będzie ona praktykowana przeze mnie bardziej regularnie.
Na koniec chciałem tylko zaapelować o większą inicjatywę obywateli – i nie mówię tutaj o bezsensownym nabijaniu w dziale rozrywek, lecz o prezentowaniu swoich zainteresowań za pomocą gazet, wystaw oraz innych środków. Wspólnie możemy się mobilizować i podnosić poziom życia kulturalnego na Sclavinii – osobno ta senność może wejść nam w manierę – a tego nie chcemy, obywatele.
Treść felietonu jest subiektywną opinią Guedesa de Limy, redaktora naczelnego Przeglądu Politycznego i Liberum Veto. Za wszelkie błędy stylistyczne serdecznie przepraszam.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Współtwórcy Liberum Veto:
Przegląd Polityczny
http://www.przeglad-polityczny.yoyo.pl
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Liberum Veto 03/02/2008