 |
Rzeczpospolita Sclavińska
Kraj Korony Sarmacji
|
|
To nie dresiarze, to rycerze ortalionu! |
| Autor |
Wiadomość |
Jan D-P
Weteran

ID: A9884
Dołączył: 26 Sie 2007 Posty: 2364 Skąd: Kraków/ NK
|
Wysłany: 2008-02-26, 13:39 To nie dresiarze, to rycerze ortalionu!
|
|
|
Dawno, dawno temu, kiedy dresy już szeleściły, popularna była nacja jeźdźców, zwanych rycerzami ortalionu. Wyróżniali się oni spośród innych wojów światopoglądem, zbroją, końmi... Wszystkim!
Krążą o nich legendy, szlachta słysząc szelest ortalionu drzwi w okiennicach zamykała, a książęta mosty zwodzone podnosili. Tak, to oni, rycerze ortalionu!
Wyróżniali się wieloma aspektami - zbroja, nowoczesna w paski, które symbolizują męstwo i odwagę. Przyłbica - z daszkiem, odrobinę przyciemniona, by złych oczu przeciwnikowi nie pokazywać. Rumak - zazwyczaj bawarski, z Prus przywieziony, mało jeżdżony, sportowy i prawie jak nowy. Przyozdobiony proporczykami wszelakiej maści!
Zwyczajami się także owi nadwiślanie wyróżniali. Gdy szlachta w karczmach bawiła, oni w gimnazjonach nad tężyzną swą pracowali. Gdy mieszczaństwo upijało się winem… oni anabolikami swe mięśnie nadmuchiwali.
Trudnili się oni przeważnie utrzymaniem porządku w karczmach i gospodach, zapał studzili chłopów, mieszczan i każdego kto czytać umiał.
W wolnych chwilach miejscowe dziewki uwodzili, zajeżdżając swymi pruskimi rumakami do wsi. A nie wolno zapomnieć, że plebejskie dziewoje, jakże uwielbiały rycerzy w szeleszczących zbrojach, mknących przez podgrodzia na swych bawarkach w wieku podeszłym.
Za niezwykle miłych i uprzejmych ludzi byli uważani, ilekroć spotykali kogoś na swej drodze pytali: Czy masz jakiś problem?!
Czasem jednak trudnili się lekkim rozbójnictwem, ale to nie plama na honorze, to podstawa do uzyskania kolejnego paska na zbroi! Za ofiarę lub za dziewkę uwiedzioną (nawet wyimaginowaną, byle dobrze opowiedzianą). Często prześcigali się oni w bajaniu, kto więcej jednym ruchem położył, który szybciej na swym rumaku aluminium podbitym przez dziedziniec przejechał. Ach, bardzo rywalizującym byli środowiskiem.
Żyli na granicy prawa, często przez królewskie straże ścigani. Jednakże zawsze do swego lasu wracali i żyli. Nie wyginął ten nadludzki gatunek, ba! Ewoluował przez wieki. Do dziś można czasem potomka ortalionowego w świecie zobaczyć. Praktycznie nie zmienili się w porównaniu ze swymi przodkami.
bezczelnie skopiowane stąd |
_________________ I swear, i didn't know she was 3! |
| Ostatnio zmieniony przez Jan D-P 2008-02-26, 13:39, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
| Poziom: 39 HP |
 |
 |
 |
 |
3% |
140/4676 |
|
|
|
|
 |
Jacek Mikołaj
Uczony

Prowincja: Eldorat
Imię: Jacek Mikołaj
Nazwisko: Danicki
ID: AB030
Wiek: 29 Dołączył: 27 Gru 2007 Posty: 341 Skąd: ja to wiem?
|
Wysłany: 2008-02-26, 13:44
|
|
|
|
|
|
|
 |
Loran Kras
Patriota

ID: A9651
Wiek: 32 Dołączył: 10 Wrz 2007 Posty: 771 Skąd: Dębica
|
Wysłany: 2008-02-26, 15:52
|
|
|
|
|
|
|
 |
m-j-s
Znany Obywatel Alejka 24

Imię: Minodora Judyta
Nazwisko: Schad von Mittelbiberach
ID: A9158
Wiek: 31 Dołączyła: 01 Cze 2007 Posty: 104 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2008-02-26, 18:53
|
|
|
| No tak, przepraszam... Już nigdy nie powiem na Rycerza Ortalionu złego słowa. :) |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|