Rzeczpospolita Sclavińska Strona Główna Rzeczpospolita Sclavińska
Kraj Korony Sarmacji

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak wygrałem pewną wojnę światową
Autor Wiadomość
Wieniawa 
Weteran
Ulubieniec Cezara


Prowincja: Eldorat
Imię: Emil
Nazwisko: hrabia Potocki
ID: A9344
Pomógł: 6 razy
Wiek: 113
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 1308
Wysłany: 2008-05-16, 17:33   Jak wygrałem pewną wojnę światową

Jest 5 kwietnia 1946 roku. Jakaś knajpa w południowej Francji. Zegar wybił właśnie godzinę jedenastą. Kilku wstawionych mężczyzn siedzi przy stole popijając wspólnie piwo i
rozpamiętując niedawną wojnę.

- A wiecie… kiedyś był taki moment, że przez jakiś czas nawet nie piłem…
- Jak to? Szefie, nie piłeś? Dlaczego? – powiedział dryblas siedzący obok
- Opowiedz nam o tym. – dodał inny
- He, to długa historia – „Szef” sięgnął po kufel piwa i wypił do dna – Zaczęła się w pewnym małym, francuskim miasteczku. Wraz z Przyjacielem przyjechałem do okupowanej Francji. Tam też poznaliśmy naszego kierowcę Pierre’a. Był to rok 1941. Czerwiec. Przejeżdżaliśmy przez jakieś zadupia w północnej części kraju. Gdy przejeżdżaliśmy przez jedną z tych wiosek, które nie bez kozery nazywają zapomnianymi przez Boga nasz samochód odmówił nam posłuszeństwa. Posłuchajcie, jak to wyglądało….

Wysiedliśmy z samochodu. Była zimna noc.
- Wszystko w porządku? – zapytałem się
- Tak Franku. Ze mną wszystko w porządku. Co się stało? Czemu stoimy? – odparł jadący z tyłu Zygmunt
- Silnik nawalił. – rzekł łamaną polszczyzną nasz kierowca i towarzysz podróży Pierre
- To kicha. Umiałbyś to naprawić? – spytałem
- Umieć, może i umiałbym… ale skąd wziąć części w czasie wojny?
- Cholera. Pójdę się rozejrzeć. Na pewno coś wymyślimy…
- Dobra, a ja zobaczę co się właściwie z nim stało…

Rozejrzałem się. Zrezygnowany podszedłem do fontanny stojącej w centum miasteczka. Zbudowana z piaskowca pamięta pewnie czasy rzymskie. Jest bardziej zadbana od tych, które stoją na polskich wsiach. Widać jest dumą mieszkańców. Woda spływa z leniwym pluskiem, wypełniając okolice cichym szmerem. Ach! Chwila odpoczynku po długiej podróży starym, zdezelowanym Citroenem, który jest tak bezużyteczny, że nawet „Zwycięskiej” Armii Niemieckiej nie chciało się go zagarnąć dla siebie. Siadłem na brzegu fontanny kontemplując błogi spokój zaściankowego niczym wioska na dalekich kresach miasteczka. Przyjrzałem się zbiornikowi u podnóża fontanny. Jak podejrzewałem na dole było wiele monet zostawionych zapewne przez naiwnych turystów, którzy chcą mieć w życiu szczęście. Sporo francuskich centymów, niemieckie fenigi i dwie, srebrne ćwierćdolarówki. Wybrałem starannie wszystkie monety. Przyda się w końcu trochę pieniędzy na podróż. Po chwili doszedłem jednak do wniosku, że z tego leniuchowania i tak nic dobrego nie wyniknie więc podszedłem do naszego francuskiego kierowcy. Wygląda na załamanego. Nawet
zawadiacki beret i czerwona chusta nie są w stanie rozjaśnić jego oblicza.

- Niech monsieur spróbuje coś z tym zrobić . – poprosił – Ja nie mam pojęcia co się zepsuło.
- Zobaczę co da się zrobić, ale mechanikiem nigdy nie byłem. A może ty, Zygmunt zdołasz coś z tym zrobić?
- Próbowałem, ale nie mam pojęcia co się zepsuło. Zresztą nie znam się na samochodach…
- Dobra. I tak zawsze w najgorszych sytuacjach mogę liczyć tylko na siebie…

Zakasałem rękawy i podszedłem do naszej Lux-Torpedy. Tak. To co stało przede mną można przy dużej dozie fantazji nazwać samochodem ciężarowym. Niby jest to Citroen, ale ma w sobie coś z innych marek. Boczne drzwi od Renaulta, koła od jakiegoś starego Fiata a zderzak po jakiejś starej szewroletce. Po głębszym spojrzeniu doszedłem do wniosku, że oprócz markowych części jest to imponująca hybryda. Otóż w jej tworzeniu brały udział przeróżne… eee… rzeczy – rura od wanny, zegar kuchenny oraz długi sznurek zapewne do bielizny. Po jeszcze głębszym spojrzeniu doszedłem do wniosku iż problem tkwi w uszczelce umieszczonej pod głowicą.

- No, Pierre – poklepałem po plecach naszego kierowcę – damy radę. Trzeba tylko znaleźć uszczelkę. Ale spokojnie. Coś wymyślę… Tymczasem chodźmy się napić.
- A ciężarówka?
- Spokojnie. Tego złomu nikt nie ukradnie. Zresztą nawet jakby ktoś był kolekcjonerem zagadkowych pojazdów to i tak jest zepsuty…

Café Adainville. Ciekawe miejsce. Weszliśmy do środka. Typowa, francuska knajpa. Kilku „tutejszych” siedziało wspominając lepsze czasy prze stoliku a jakiś niemiecki oficer grał na pianinie w towarzystwie kilku panien lekkich obyczajów. Podszedłem do właściciela knajpy. Z racji trudnej sytuacji musi on obsługiwać klientów. Jest to około pięćdziesięcioletni mężczyzna o owalnej, szczerej twarzy i dużym, niemal bawarskim brzuchu, który świadczy o tym iż gastronomia jest nie tylko jego pracą ale i hobby. Nuci pod nosem jakieś francuskie piosenki i z pożądaniem patrzy na dwie, śliczne krzątające się po Sali kelnerki.

- Allo! Allo! Rene! – przywitałem się – Czy myśmy się już gdzieś nie spotkali?
- Monsieur raczy żartować. Mam na imię Rene, ale nie przypominam sobie abym już pana spotkał.
- No dobra. To może coś zamówię.
- Wspaniale monsieur! Służe klientom tym, czym moja knajpa w te straszne czasy może tylko służyć. Czego panowie sobie zyczą?
- Trzy piwa.
- Piwa?????? – Rene krzywi się z obrzydzenia – Ci nasi sojusznicy to tylko piwo piją i wcinają te swoje ohydne ryby i tłuste frytki. Jak oni z taką ilością tłuszczu chcą wygrać tę wojnę!
Po krótkiej przemowie Rene sięga do kranika i powoli, bez pośpiechu kręcąc głową z dezaprobatą nalewa piwa.
- Proszę. – mówi wręczając kufle – Trzy franki
- Proszę bardzo. Mój portfel stał się chudszy o kilka monet, ale nareszcie mogliśmy normalnie funkcjonować.
- Życzy pan sobie czegoś jeszcze?
- Tak! Informacji!
- Ha! To prawda. W tak małym miasteczku nic nie ukryje się przed jedynej właścicielem knajpy. Posiadam wiele informacji, ale nie rozdaję ich ot tak – rzekł pstrykając palcami
- Posłuchaj Rene. Wiem o twoich sprawkach i o tym jak przysługujesz się nazistom! Jak sądzisz, co zrobi Komunistyczny Ruch Oporu na wieść o tym, że lokalny właściciel knajpy jest kolaborantem?
- Monsieur tego nie zrobi!
- Ależ zrobię – rzuciłem robiąc cyniczny uśmiech.
- Ależ proszę. Interesuje pana co robi po nocach moja żona Edith? – rzekł wskazując na żonę – Więcej informacji nie mam.
- …
- Może podać coś jeszcze?
- Whiskey!
- Ha ha ha! Dowcipniś z pana! Może pan nie wie Monsieur, ale mamy wojnę a whiskey produkują głównie na wyspach, a są drobne kłopoty w handlu z Brytolami. No cóż, ale mój znajomy pułkownik niemiecki twierdzi, że wkrótce zastąpi nam ją rosyjska wódka – rzekł z uśmiechem Rene

- No cóż, te okropieństwa wojny. Słuchaj Rene, nie wiesz może kto w tym mieście miałby jakieś uszczelki?
- Uszczelki? Hmm… może miejscowy grabarz, on miał kiedyś samochód. Niewykluczone, że ma i uszczelki.
- A gdzie możemy go spotkać?
- W lesie za cmentarzem. Mieszka w małym dworku. Na pewno pan trafi.
- Dobrze, wielkie dzięki Rene. Miałbyś może trzy wolne pokoje?
- Miałbym. Po 30 franków za noc.
- Co proszę? Ile?
- Po 30 franków. Monsieur, to tak niska cena…
- Ehh, masz ty ździerco.
- Dziękuję. Oto kluczyki. Pokoje są na piętrze. Dobranoc.

Weszliśmy na górę.

- Cholera – powiedziałem do towarzyszy podróży – mamy mało pieniędzy
- Ile? – spytał Zygmunt
- Dokładnie 24 franki, pół dolara i 88 fenigów.
- Kurczę, trzeba znaleźć jakiś sposób na łatwy zarobek, ale pomyśli się o tym jutro – rzekł Pierre - Dobranoc
- Dobranoc.
_________________
Zawsze dumny z szefa swego,
To szwoleżer Piłsudskiego.

Z adiutantów i lekarzy,
Ma Warszawa pułk gówniarzy.

Lance do boju, szable w dłoń
Bolszewika goń, goń, goń
Żuraw, żuraw, żurawia
Żurawiejka ty maja!
 
 
     
Poziom: 31 HP   2%   50/2536
   MP   100%   1211/1211
   EXP   26%   28/104
Iontz 
Administrator
baron


Imię: Mateusz
Nazwisko: von Lichtenstein-Iontz
ID: A9149
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 22 Maj 2007
Posty: 3941
Wysłany: 2008-05-16, 17:49   

Świetne. Nadal jesteś w formie ;-)
_________________
(—) szer. Mateusz bar. von Lichtenstein-Iontz h. Sztandar
 
     
Poziom: 47 HP   6%   477/7965
   MP   100%   3803/3803
   EXP   48%   113/234
Loran Kras 
Patriota


ID: A9651
Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Dołączył: 10 Wrz 2007
Posty: 771
Skąd: Dębica
Wysłany: 2008-05-16, 17:51   

:mrgreen:
 
 
     
Poziom: 25 HP   1%   14/1490
   MP   100%   711/711
   EXP   6%   5/73
vonCetnarovich 
Kafaroo!


ID: A9509
Pomógł: 13 razy
Wiek: 33
Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 2101
Skąd: Eldorat
Wysłany: 2008-05-16, 18:34   

Ta, super. :mrgreen:
_________________
Piotr baron von Thorn-Cetnarovich
Minister Samorządu Terytorialnego



Umiłowany Sługa Jego Królewskiej Mości
Giedyminasa Siegmonta Ioannesa Siduniaka,
Pana na zamku w Podlasiu,
Nam umiłowanego!

Bogu niech będą dzięki!
 
 
     
Poziom: 37 HP   3%   121/4047
   MP   100%   1932/1932
   EXP   67%   97/144
Michal Siduniak
Weteran


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 30 Lis 2007
Posty: 1393
Skąd: już by chcieli wiedzieć
Wysłany: 2008-05-16, 20:35   

No nasz wieszcz poprostu
_________________
(-)Michał August baron Staropodlaski
Ostatni Prezydent Rzeczypospolitej Sclavinskiej
Kustosz Forum Narodowego Sclavinii
 
 
     
Poziom: 32 HP   2%   55/2753
   MP   100%   1314/1314
   EXP   8%   9/111
Guedes de Lima 
Weteran
Burmistrz :)


Prowincja: Eldorat
Imię: Guedes
Nazwisko: de Lima
ID: A9121
Pomógł: 17 razy
Wiek: 35
Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 5600
Skąd: Nowy Kotwicz
Wysłany: 2008-05-17, 10:11   

Świetnie i to nie dziwi, bo to Emil!
_________________
Minister Kultury i Promocji
Burmistrz Nowego Kotwicza

"Walczyliśmy o Orła, teraz – o koronę dla Niego, hasłem naszym Bóg, Ojczyzna, Honor."
 
 
     
Poziom: 53 HP   9%   1028/11426
   MP   100%   5455/5455
   EXP   65%   199/304
Sobieszek 
Weteran


Prowincja: Trizondal
ID: A9001
Pomogła: 7 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 04 Sty 2008
Posty: 2306
Skąd: Gdzieś w v-świecie...
Wysłany: 2008-05-17, 22:57   

Teskt Emila = świetny tekst. Tyle powiem. ;-)
_________________

 
 
     
Poziom: 39 HP   3%   140/4676
   MP   100%   2232/2232
   EXP   3%   5/160
Daniel Łukasz
Wybitny


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 01 Sty 1970
Posty: 494
Wysłany: 2008-05-18, 09:31   

Pisz dalej :mrgreen:
_________________
Książę Daniel Łukasz.
 
     
Poziom: 20 HP   0%   0/893
   MP   100%   426/426
   EXP   53%   28/52
Wieniawa 
Weteran
Ulubieniec Cezara


Prowincja: Eldorat
Imię: Emil
Nazwisko: hrabia Potocki
ID: A9344
Pomógł: 6 razy
Wiek: 113
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 1308
Wysłany: 2008-05-19, 15:11   

Kolejny odcinek jest już w przygotowaniu ;-)
_________________
Zawsze dumny z szefa swego,
To szwoleżer Piłsudskiego.

Z adiutantów i lekarzy,
Ma Warszawa pułk gówniarzy.

Lance do boju, szable w dłoń
Bolszewika goń, goń, goń
Żuraw, żuraw, żurawia
Żurawiejka ty maja!
 
 
     
Poziom: 31 HP   2%   50/2536
   MP   100%   1211/1211
   EXP   26%   28/104
Guedes de Lima 
Weteran
Burmistrz :)


Prowincja: Eldorat
Imię: Guedes
Nazwisko: de Lima
ID: A9121
Pomógł: 17 razy
Wiek: 35
Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 5600
Skąd: Nowy Kotwicz
Wysłany: 2008-05-19, 20:10   

Ja bym chciał, by jakąś ulicę w Nowym Kotwiczu nazwano Twoim imieniem Emilu!

Zasługujesz na to, czekam na kolejne teksty.
_________________
Minister Kultury i Promocji
Burmistrz Nowego Kotwicza

"Walczyliśmy o Orła, teraz – o koronę dla Niego, hasłem naszym Bóg, Ojczyzna, Honor."
 
 
     
Poziom: 53 HP   9%   1028/11426
   MP   100%   5455/5455
   EXP   65%   199/304
Daniel Łukasz
Wybitny


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 01 Sty 1970
Posty: 494
Wysłany: 2008-05-21, 16:44   

Cytat:
Ja bym chciał, by jakąś ulicę w Nowym Kotwiczu nazwano Twoim imieniem Emilu!

Zasługujesz na to, czekam na kolejne teksty.


Jak najbardziej, aczkolwiek teraz trzeba postawić Nowy Kotwicz.

Postępy w tworzeniu strony można śledzić na bieżąco: http://www.dadi-net.host247.pl/kotwicz/

Ostrzegam, że strona będzie działać tylko i wyłącznie na Firefox'ie. Dyskryminacja, nie dyskryminacja, ale jedyną dobrą ideologię szerzyć trzeba.

A na serio, nie potrafię ciąć tak, żeby załapało pod IE :mrgreen:
_________________
Książę Daniel Łukasz.
 
     
Poziom: 20 HP   0%   0/893
   MP   100%   426/426
   EXP   53%   28/52
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 12