Zgodnie z informacjami zawartymi w Instituto Nacional de Migración wniosek o obywatelstwo powinienem poprzedzić 4 dniami pobytu i kilkoma postami. Zarejestrowałem się w istocie już jakiś czas temu, opublikowałem szereg postów w dziale Katedry w Leonie i na Balu Królewskim wczorajszego wieczoru

Jedyne, czego brakowało, to krótka informacja o sobie w dziale
Przywitaj się, wobec czego zamieszczam ją teraz. Sądzę, że może to być użyteczne, skoro od wczorajszego wieczora tytułuję się królem-małżonkiem Skarlandu; skoro mam podjąć działalność w Królestwie, będzie pożądanym, by obywatele Skarlandu poznali nieco mnie, a i ja chętnie poznam ich.
Jeśli mogę zatem prosić, gdyby ktoś odpowiadał na moje powitanie, niech przedstawi się i wskaże, kim aktualnie jest - w ten sposób szybko poznam urzędników państwowych.
Z góry wam dziękuję!
Nazywam się Markos Paulos Viktorjosigos apo Zep - w języku surmeńskim. W Królestwie Skarlandu mam zamiar używać jednak wersji w języku hiszpańskim, zatem: Marcos Paulos Víctorez de Zep. Dwa pierwsze to rzecz jasna imiona, zaś Víctorez de Zep - to nazwisko. Zgodnie z surmeńskim zwyczajem używam nazwiska patronimicznego, czyli utworzonego od nazwiska ojca. Wygląda na to, że ten zwyczaj zna również Hiszpania (Henríquez, Cortés). Drugie naziwsko do typowe nazwisko ze wskazaniem miejsca urodzenia; podobnie zatem jak de Catálan, tak - de Zep (Zep to miejsce w Mimozji w Opradii).
Działałem w wielu mikronacjach i historia mojej, że to tak ujmę, kariery, jest długa. Obecnie działam jednak praktycznie tylko w rodzimym Królestwie Surmeńskim. W RON mam prawo udziału w Sejmie Walnym z racji posiadanego szlachectwa i dóbr ziemskich, jednak nie piastuję tam żadnych funkcji państwowych. W Państwie Kościelnym wykładam prawo, nie posiadam obywatelstwa. Zamierzam podjąć działalność w Królestwie Skarlandu, zatem będę działał w dwóch mikronacjach - tu i w Surmenii.
Zapewniam, że nie chcę traktować tytułu króla-małżonka jedynie jako ładnego, prestiżowego tytułu, który ma łechatć moją próżność. Były dwa powody dla mojego małżeństwa z Jej Królewską Mością: pierwszym, zdecydowanie najważniejszym, była autentyczna sympatia, jaką Jej Królewska Mość we mnie wzbudziła; ciężko w mikroświecie o kobietę, a jeszcze trudniej - o kobietę elokwentną i bystrą
Mnie się jednak udało. Drugim powodem była chęć podjęcia działalności w Królestwie Skarlandu. Jako że brzydzę się najróżniejszymi klonami i podwójnymi tożsamościami, chciałem tu działać pod swoim jedynym mikronacyjnym imieniem i nazwiskiem, co - jako że jestem Wicekrólem Surmenii - mogłoby budzić mieszane uczucia. Małżeństwo z Jej Królewską Mością daje mi jednak swoistą legitymację do działania tutaj, bo jestem też teraz skarlandzkim królem.
Kultura hiszpańska niezwykle mnie pociąga. Od niedawna uczę się języka. Klimat Skarlandu jest doprawdy unikatowy w skali mikroświata, co oznacza, że Skarland - zupełnie jak moja rodzima Surmenia! - ma wielki potencjał. Ma w sobie coś niezwykłego, czego nie mają inne kraje, klimat gorącej Hiszpanii i mentalność "mañana" jej mieszkańców
Zróbmy z tego użytek! Sprawmy, że Skarland na nowo zajaśnieje blaskiem, stając się poważanym krajem polskiego mikroświata, poważnym partnerem i atrakcyjnym miejscem zamieszkania.
Przybywam do Was, Skarlandczycy, nie jako wyniosły król zza morza. Nie pozwala mi na to surmeńska kultura i postrzeganie roli monarchy w tej kulturze. Dewizą mojego rodu jest: Z woli ludu i dla ludu. Przybywam zatem jako wsparcie, ofiarując Wam i Waszej królowej, mej umiłowanej żonie, wszelkie moje talenty, zdolności i umiejętności.
Zatem: Zdravo! ¡Hola, Scarlaña!
/-/ Marcos Paulos Víctorez de Zep
Rey consorte de Scarlaña