Wasza Królewska Mość,
Skarlandczycy, No przecież reforma na pewno zagwarantuje prawo kościołowi do włażenia z butami w sprawy państwowe 
Chcąc nawiązywać do historii trzeba się liczyć z wpływem Kościoła na sprawy państwowe, który jak pokazuje historia był znaczny. Papieże, kardynałowie - to oni wywodzili się właśnie z królewskich czy książęcych rodów. Duchowni stanowili elitę i inteligencję, dlaczego Skarland nie może posiadać takiej grupy społecznej?
Może i niema aż takiego znaczenia ale takie drastyczne cofnięcie się w rozwoju cywilizacyjnym wymusi anulowanie kilku projektów 
Nic nie trzeba wycofywać, wszystko idzie pogodzić ze smakiem i ładnie zapakować.

Aguria ściąga wielbicieli caratu przełomu wieków, RON - demokracji szlacheckiej, to dlaczego my nie mamy przyciągać ludzi ubóstwiających czasy złotego wieku Hiszpanii i przy okazji z przyjemnością tutaj działać.
Racja, zwłaszcza, że jest multum wielbicieli historii Hiszpanii i każdy chciałby w jakiś sposób uczestniczyć w takich realiach.
Z takim podejściem nie dojdziemy do niczego. Wizja współczesnego Skarlandu nie przyciąga nikogo, prócz widzów polsatowskiego paradokumentu "Pamiętniki z wakacji", którzy koniecznie chcą odwiedzić Lloret de Mar, zjeść mięsnego jeża i na tym kończy się ich aktywność.

W sumie... Kiedyś i to było poruszane, historia pamięta taki fragment istnienia Skarlandu.
Nie oszukujmy się, teraźniejszość w v-świecie to klapa, bo niczym nie różni się od życia realnego, a jedynym ważnym aspektem jest polityka, która stanowi zaklęte koło.
Dokładnie, po co mam uczestniczyć w Skarlandzie skoro za oknem i w urzędach mam to samo co na forum? Troszkę to mija się z celem. A tak to mam możliwość przenieść się w czasie i przeżyć niesamowitą przygodę w epoce Złotego Wieku Hiszpanii.
Jeśli chcemy bawić się tutaj dobrze to zróbmy tę reformę jak należy, a nie wybiórczo.
I to zdanie najlepiej wszystko podsumowało.