Rotria zaliczyła - tuż obok Hasselandu - największy upadek wizerunkowy ostatnich lat. A szkoda ,bo PKR stawało się naprawdę silnym państwem (zwłaszcza za pontyfikatu Aleksandra III). Obawiam ,że Rotria szybko swojej reputacji nie naprawi, zresztą niewiele obecnie państw widzi sens jakichkolwiek kontaktów ze stolicą apostolską (niedawno Niderlandy, od wczoraj także Skarland). Przestałem wierzyć w Rotrię po rozprawie z Iluminatami, którzy rzekomo mieli działać na szkodę państwa kościelnego - bez żadnych procesów, natychmiast rozdano ekskomuniki. Mam dziwne przeczucie ,że może to być zmierzch stolicy rotriokatolicyzmu.