Po lekturze tematu umieszczonego na forum Królestwa Hasselandu przychodzi mi na myśl tylko jedno słowo- " dziękuję"

. Chyba pierwszy raz styl i treść wypowiedzi "głowy Państwa" wywołał u mnie tak duże poruszenie ( czyt. salwy śmiechu). Wybrane przez Fernando Luis de Córdoba kwiatki stanowią kwintesencję nowomowy partyjnej. Idealnym dopełnieniem zdań wypowiadanych przez Króla jest awatar z wizerunkiem "Carewicza Władimira" ( może pora na zmianę tytułu?). Chociaż po przeczytaniu fragmentu:
Jedyną konstytucyjną władzę w Zjednoczonym Królestwie na ten moment stanowi Król, a więc ma osoba
,
nabrałem wątpliwości, czy awatar idealnie oddaje klimat wypowiedzi... Być może bardziej adekwatny byłby wizerunek Króla Juliana? Tak, tego z " Madagaskaru".
A tak zupełnie poważnie- uważam, że piastowanie tak ważnego stanowiska powinno iść w parze z odpowiedzialnością , między innymi za formułowane przez siebie wypowiedzi. Zasób słownictwa, styl wypowiedzi i umiejętność wyrażania swoich myśli poprzez słowa daje nam jasny obraz osoby, która tej wypowiedzi udziela. W tym wypadku jest śmiesznie, lecz jest to śmiech przez łzy. Bo pośmiać się jest z czego, ale niesmak pozostaje...