<rozlega się dźwięk telefonu> Halo. Z tej strony Faders ad Vankavig, dzwonię tu, bo do sądu najwyższego nie mogłem się dodzwonić. Może mam za małą rangę. Dzwonię w sprawie zarzutów, które bezprawnie wystawił na mnie sąd Skarlandu. Chciałbym obronić się przed tymi śmiesznymi zarzutami:
Po pierwsze - Podczas domniemanych przestępstw, byłem poza terytorium waszego kraju.
Po drugie - działałam dla dobra kolonii, która w tej chili jest dla mnie najważniejsza.
Po trzecie - Moje domniemane przestępstwa były skierowane do Nordii, a nie do Królestwa Skarlandu.
Po czwarte - nie rozumiem, dlaczego ktoś wkroczył do mojej posiadłości w Santa Cruz del Sur. Oświadczam, iż mam zupełne prawo do starania się o odszkodowanie za wtargnięcie na moją posesję i dewastację chociażby trawnika, lub symboli narodowych.
Mimo, iż Nordia postąpiła dla nas tak niesprawiedliwie, nie chciałbym aby moje stosunki i nastawienie do waszego pięknego kraju się zmieniło.
PS Dzwonie, bo jestem pewien, że gdybym przyjechał osobiście, aresztowalibyście mnie i oddali w ręce "wyjadaczy mikronacji"...
Cieszę się jednak, że nie wszyscy Skarlandczycy są wrogo nastawieni do mojej osoby
Dziękuję...