Wasza Arcychrześcijańska i Najwierniejsza Mość,Parę dni temu zostałem oficjalnie obywatelem Księstwa Sarmacji, a we wniosku o obywatelstwo zobowiązałem się wobec Króla i Narodów, że z chwilą, gdy nie będę potrzebny jako Gubernator, to zrzeknę się tej funkcji oraz skarlandzkiego obywatelstwa. Dziś moja misja dobiega tak naprawdę końca, gdyż został wybrany nowy Patriarcha. Oficjalnie więc -
świadomie i dobrowolnie składam rezygnację z funkcji Gubernatora Królewskiego, a także zrzekam się obywatelstwa Imperium Skarlandu. Dziękuję Waszej Wysokości za zaufanie pokładane we mnie, ze swej strony przepraszam za wszelkie złe rzeczy, które uczyniłem.
Wydaje się także, iż bezsensownym jest pełnienie przeze mnie funkcji Księcia Parmy nie posiadając obywatelstwa. Dlatego też informuję, iż wraz z dniem 18 lipca bieżącego roku abdykuję z urzędu Księcia Parmy
na rzecz mojego jedynego i najstarszego syna, don Giacinto Martino de Manciniego, zgodnie z normami prawa książęcego. Od tego czasu używać będę tytułu "Księcia - Seniora Parmy"
Zrzekam się także godności kardynała Świętego Kościoła Rotryjskiego i proszę o przeniesienie mnie do stanu świeckiego.
Dzień ten jest dla mnie smutny, jednak wszystko musi się kiedyś skończyć. Jest też pewnego rodzaju zamknięciem mojego uczestnictwa w życiu polityczno - eklezjalnym na Kontynencie Wschodnim. Chciałbym z tego miejsca podziękować paru osobom, bez których "zabawa" w PKR nie sprawiła mi tyle przyjemności i radości :
Dziękuję Lorenzowi de Mediciemu - za przyjaźń, za dobre rady, za zaufanie i bycie moim mentorem.
Dziękuję Marcosowi apo Zepp - za wprowadzenie mnie w tajniki życia rotryjskiego, za otwarte serce i przyjaźń
Dziękuję Ferdynandowi von Habsburgowi - za bycie moim
nemesisDziękuję Adrjanosowi apo Zepp - za bycie moim najlepszym uczniem
Dziękuję JAiNM Carlosowi II - za zaufanie, za otwartość na dyskusje i za świetną relację.
Dzięuję Giacinto - za wszystko, synku

Przepraszam także za całe zło uczynione przeze mnie, za moje wady i porażki w pokonywaniu ich. Proszę Was wszystkich o wybaczenie.
Jednocześnie wyrażam żal, że nie dostałem żadnej informacji o konklawe i że nie mogłem przez to w nim uczestniczyć. Choć osobiście uważam za błędną drogę, którą postanowiliście kroczyć, czcigodni Bracia. Człowiek, tym bardziej zaś ja, jest na szczęście omylny. Życzę Benedyktowi I i wszystkim Rotryjczykom wszelkiej pomyślności.
Żegnajcie, przyjaciele!When the cold of winter comes
Starless night will cover day
In the veiling of the sun
We will walk in bitter rain
But in dreams
I can hear your name
And in dreams
We will meet again
When the seas and mountains fall
And we come, to end of days
In the dark I hear a call
Calling me there,
I will go there
And back again(-) Thomas I
Dux Parmae