0 u�ytkownik�w i 1 Go�� przegl�da ten w�tek.
List Pasterski Arcybiskupa Wolnogradu"Zdziwić was może"do wszystkich ludzi dobrej woli. Słowo wstępne Drodzy Bracia i Siostry!Zdziwić was może wiele faktów, o których chcę napisać w tym liście. Jednakże ich należyte przedstawienie jest konieczne do dalszej, dobrej i pożytecznej działalności Kościoła Ewangelicko-Apostolskiego. List ten wyjaśnia pewne sprawy, nie jest kierowany przeciwko nikomu, jedynie wyraża opinię, która choć wyważona, pewnie wyda się niektórym subiektywna. O Kościele Rotryjskim i o sobie W swoim poprzednim mikronacyjnym wcieleniu byłem wysokim w hierarchii duchownym Kościoła Rotryjskiego. Jest to fakt, o którym wiedzą już pewne osoby i nie jest to tajemnica, niech dowiedzą się wszyscy. Przybyłem do mikroświata celowo ze względu na Rotrię, gdyż prywatnie interesuję się teologią, liturgiką, historią Kościoła. Oddanie pracowałem na rzecz Państwa Kościelnego przez wiele miesięcy, jednak wraz z upływem czasu czułem coraz większe rozczarowanie. Przede wszystkim Kościół Rotryjski nie ewangelizował, wręcz tego zabraniał pod groźbą ekskomuniki. Jakiż to zatem Kościół? Czy jest w ogóle wirtualnym wyznaniem? Nie miał on według mnie treści. Byli duchowni, którzy podzielali (w mniejszym może stopniu) ten pogląd i chcieli coś zmienić, ale niestety takie próby były uniemożliwiane. Mowa tutaj o byłym już kardynale Mancinim - mimo że nie chciał ewangelizacji, to posiadał zamiary nadania Kościołowi Rotryjskiemu pewnych wartości, choć dokładnie nie skonkretyzował ich poza tezami, które ogłosił i które przyczyniły się do jego ekskomuniki przez Piusa IV. Po powrocie jednak nie dążył do ich realizacji, być może przyczyniły się do tego kłopoty w życiu realnym, nadmiar pracy itp. Byli duchowni rotryjscy (i są nadal), którzy popierają ewangelizację, ale oni nie zostaną dopuszczeni do najwyższych godności, a ich głos zostanie zagłuszony. Dlatego, Bracia i Siostry, nie wytrzymałem tego i moje v - wcielenie odeszło. Po pewnym czasie i przemyśleniach wróciłem, by zrealizować to, czego nie mogłem w Kościele Rotryjskim, czego Kościół Rotryjski od dawna już nie realizuje. To v - ewangelizacja oraz prawdziwa czystość i wspólnota wirtualnego Kościoła.Dlaczego Kościół Rotryjski zabrania głoszenia Słowa Bożego? Bo to udawanie kapłanów? A przebieranie się w stroje duchownych na avatarach, podpisywanie się "ksiądz", "biskup" nie jest? Mikroświat to jest udawanie, ale w tej maskaradzie można wnosić wiele dobrego, m.in. przez głoszenie wartości chrześcijańskich. Do ewangelizacji przez świeckich namawiają duchowni np. katoliccy. Cóż więc jest złego w głoszeniu tego, co się usłyszało, przeczytało, przemyślało, a co dotyczy wiary i Pana Naszego Jezusa Chrystusa?W Kościele Rotryjskim byli i "święci" i "grzesznicy", ja sam nie byłem bez grzechu, mogę nawet przyznać, że popełniałem bardzo dużo błędów. Byłem zachłanny na tytuły i tylko to się liczyło, co wypomniał mi w artykule kardynał Mancini. Są jeszcze inne ciemne strony, o których nie chcę mówić, zresztą przestrzegano mnie, abym nie omawiał Kościoła Rotryjskiego. Ja jednak nie oskarżam nikogo, ani nie oczerniam. Wyrażam swoją opinię na tematy, o których od dawna wiadomo. Wiadomo przecież, że Rotryjczycy nie ewangelizują. Kurier Dreamlandzki pisał zaś o pazerności na tytuły i intrygach dworskich. Czy Kościół Rotryjski się naprawi? Oby tak, ale wymaga to znalezienia treści. Zmiana opakowania nic nie da, jeśli wnętrze jest puste. Treścią tą byłoby głoszenie nauki Chrystusowej.Jeszcze raz, Bracia i Siostry, piszę uderzając się w pierś. W moim poprzednim mikronacyjnym wcieleniu, które od końca maja leży w v - grobie nie byłem duchownym idealnym. Popełniłem wiele błędów, których teraz chcę uniknąć. Jeżeli i teraz będę je popełniał, upomnijcie mnie. O Kościele Ewangelicko-Apostolskim Kościół Ewangelicko-Apostolski ma być żywą wspólnotą wiary w Chrystusa. Wspólnotą osób, które chcą te idee głosić i wyznawać w Internecie, w mikroświecie. Są tacy, którzy zarzucają mi - "Nie możesz ewangelizować, bo nie jesteś kapłanem". Owszem nie jestem nim w rzeczywistości. Jednak jestem chrześcijaninem, a każdy chrześcijanin jest posłany do ewangelizowania w życiu codziennym. Dlaczego nie mogę zatem tego robić realizując jedno ze swoich hobby, jakim jest mikronacja? Być może powtarzanie tego, co usłyszałem na kazaniach, co wyczytałem w książkach i gazetach, co samemu przemyślałem na temat wiary, pomoże innym odnaleźć Boga lub chociaż skłonić do własnych przemyśleń i poszukiwań. Skoro w życiu codziennym mam prawo rozmawiać o Bogu, to mam takie samo prawo mówić o nim w mikronacjach. W mikroświecie, który jest światem przebierańców. Jeśli ktoś mówi, że nie mogę głosić Słowa Bożego, bo nie jestem duchownym, to niech on nie wydaje dekretów bo nie jest prezydentem, królem itp. Wtedy cała idea mikroświata upadnie.Cieszę się, że są wierni, którym odpowiada pomysł Kościoła Ewangelicko-Apostolskiego. Oby było ich jak najwięcej. O konflikcie w Imperium Skarlandu Oskarżano mnie, lub przynajmniej posądzano, że mogę być przyczyną konfliktu na linii Imperium Skarlandu - Wschodnia Republika Estelli z powodu braku akceptacji innych wyznań przez władze Imperium wraz z chęcią uczynienia Kościoła Rotryjskiego Kościołem dominującym i narodowym, a jego duchownych warstwą rządzącą Imperium. Otóż w żadnym wypadku, ani ja, ani Kościół Ewangelicko-Apostolski nie mamy żadnego interesu w powodowaniu sporów pomiędzy państwami. Pragnę tylko tolerancji i równego traktowania albo wyłącznie tolerancji, jeśli tego drugiego nie można się spodziewać. Słowo końcowe Liczę, że list ten wiele wam wyjaśni i pomoże lepiej zrozumieć ideę Kościoła Ewangelicko-Apostolskiego. Proszę, aby nikt nie czuł się urażony treścią, która została tu zamieszczona. Błogosławię wszystkim ludziom dobrej woli w imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. Amen.Napisano w Wolnogradzie, 20 lipca 2015 r.w pierwszym miesiącu posługi. abp Arthur McKinley
List Pasterski Arcybiskupa Wolnogradu"Dać świadectwo prawdzie"do Patriarchy Rotrii, Patriarchy Awinionu i wszystkich wiernych. Prawda Drodzy Bracia i Siostry!Dać świadectwo prawdzie - to było zadanie Jezusa Chrystusa. Takie powinno być też zadanie Kościoła Ewangelicko-Apostolskiego oraz jego wiernych. Wiem, że reszta wirtualnych wyznań nie czyni tego mimo obietnic. Kościół Rotryjski jest pełen kłamstwa, które kryją władcy Imperium. Grzeszy pychą, obłudą, symonią i nadmiernym bogactwem. Kościół Awinioński kryje zaś kloning. Czas ujawnić prawdę i stanąć w jej obliczu. Inaczej nastanie czas Sądu! Odrzucenie bogactwa Mikroświat nosi plagę. To plaga bogactwa i żądania tytułów i majątków. W samej Bialenii rozdawane są folwarki. Zaś Chrystus powiedział, że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty wejdzie do Królestwa Niebieskiego. W Imperium Skarlandu bogactwo jest cenione, a władca tytułujący się Arcychrześcijańskim otacza się przepychem. Powinien rozdać ten majątek i zrzucić maskę faryzeusza. Również Kościół Rotryjski zbytnio ceni tytuły i majątek, między innymi kupczy urzędami. Każdy kto tak czyni będzie się smażył w piekle Władza państwowaWładca Imperium Skarlandu wydał edykt umożliwiający działalność Kościoła. Jakim prawem on w ogóle może decydować o działalności Bożego Proroka? Nie miałby żadnej władzy nade mną, gdyby nie wola Boga. Powinien zdać sobie sprawę, że prawo boskie stoi wyżej od ludzkiego i że należy się buntować za każdym razem, gdy prawo ludzkie sprzeciwia się Bożemu. Zatem buntujmy się, gdy ogranicza się wiarę. Grzechy mikroświata Oto grzechy mikroświata: kloning, symonia, bogactwo, rządza władzy i tytułów, głupota i ciągłe zakładanie własnych państw. Wszyscy muszą się ich wyzbyć by uzyskać zbawienie. Powinna nastąpić republika ubogich, tylko wyłącznie wtedy te winy zostaną odpuszczone. Niech o tym pamięta Skarland, Aguria, Surmenia i inne monarchie oparte na złocie. By przebudzenie nie nastąpiło za późno. Słowo końcowe Niech te ostre słowa dotrą do każdego i pokażą nową drogę, którą objawił mi Pan. Błogosławię wszystkim ludziom dobrej woli w imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. Amen.Napisano w Wolnogradzie, 21 lipca 2015 r.w pierwszym miesiącu posługi. abp Arthur McKinley