Traktat Pokojowy i Stowarzyszenia anulował Traktatu o zawarciu pokoju i wzajemnym uznaniu, bo po co niby mielibyśmy podpisywać w zasadzie dwa traktaty regulujące te same kwestie?
Faktycznie miałoby to sens, by traktat stowarzyszeniowy anulował przepisy poprzedniego traktatu, ale w prawie większość rzeczy nie dzieje się automatycznie. Ponieważ Traktat o zawarciu pokoju i wzajemnym uznaniu nie został wypowiedziany lub nie zostało stwierdzone w żadnym akcie prawnym (tj. nowej umowie międzynarodowej pomiędzy Estellą a Skarlandem), iż poprzedni traktat traci moc prawną, jest on ciągle obowiązujący, ergo władze Republiki nie mają prawa pozbawić Monarchy Skarlandzkiego tronu Estelli.
Ponadto, także drugi zawarty traktat pomiędzy naszymi państwami wskazuje na prawo Monarchów Skarlandzkich do tytułowania się Królami Estelli Wschodniej, co więcej wskazuje, iż to prawo jest niezbywalne.
Natomiast na koniec, niejako zmieniając temat, wiadomość wysłaną mi przez WKW, która "nakazuje mi opuszczenie Republiki" potraktuję w kategorii nieśmiesznego żartu, nie zaś jako próbę łamania traktatu. Chyba, że nastawienie Waszej Królewskiej Wysokości się nie zmieni.