Autor W�tek: Budowa Porto Leonor  (Przeczytany 193 razy)

0 u�ytkownik�w i 1 Go�� przegl�da ten w�tek.

Offline Felipe Miguel de Guzmán

  • Moderator
  • Zasłużony mieszkaniec
  • *****
  • Wiadomo�ci: 272
    • Zobacz profil
Budowa Porto Leonor
« dnia: Czwartek, 27 Sie 2015, 22:26:27 »

Witajcie w Porto Leonor w Wicekrólestwie Aztec!


Tropikalna i dzika dżungla powoli zamienia się w wolną przestrzeń, na której powstaną domostwa, kościoły i budynki administracyjne, a także plantacje i pola uprawne. W pocie czoła tworzymy nowy świat- dom dla ludzi, którzy opuszczają przeludnione metropolie półwyspu skarlandzkiego. Dzięki pomocy lokalnych Indian poznaliśmy lepiej te ziemie. Zlokalizowaliśmy źródła wody oraz uczymy się uprawy lokalnych roślin, których dotychczas nie znano w Skarlandzie. Po wielu dniach karczowania i wypalania dżungli na wybrzeżu wyspy San Carlos, w końcu możemy przystąpić do wzniesienia nowych budynków, które swym kształtem i porządkiem architektonicznym przypominać nam będą odległą Ojczyznę.


Sprowadzone surowce i narzędzia umożliwią nam szybszą budowę. Konie i zwierzęta juczne usprawnią przenoszenie ciężkich ładunków odciążając tym samym ludzi. Postanowiłem, że w centralnym punkcie Porto Leonor wzniesiemy pierwszą chrześcijańską świątynię w nowym świecie. Nasz misjonarz, ojciec Juan Jose de Villagómez niesie słowo Boże rdzennym mieszkańcom Aztec, odprawiając mszę przy prowizorycznym ołtarzu, zlokalizowanym na oczyszczonych z zarośli terenach.


Indianie są do nas przyjaźnie nastawieni. Dzięki ich pomocy nasza obecność w tym miejscu staje się łatwiejsza. Jak na razie odżywiamy się jak oni. Polujemy wspólnie, poznajemy lokalną sztukę łowiecką. Ale jeśli Bóg da, niedługo będzie nam dane spożyć pierwszy bochenek chleba, upieczony w pierwszej piekarni w nowym świecie. Trwają także prace nad budową fortu, który będzie nas chronił przed zakusami nieprzyjaciół i wichrzycieli, którzy jedynie czyhają niczym hieny na nasz upadek. Mur powoli wznosi się do góry, a wkrótce umieścimy w nim działa dostarczone przez okrętyac. Wyznaczyłem również straże, które nocą i dniem patrolują okolicę Porto Leonor. Wierzę jednak, że dzięki pomocy bożej przezwyciężymy wszelkie przeciwności losu, a mała osada stanie się wielkim miastem.

/-/Don Felipe Miguel de Guzmán SJ,
hrabia Badajoz