Decyzja o zerwaniu stosunków dyplomatycznych leży w gestii władcy i nie ma mowy o żadnym nadużyciu. A obalenie monarchii w Surmenii miało wielu przeciwników w tym kraju (40 % obywateli popierało monarchię). Monarchia jest symbolem tradycji oraz gwarantem bezpieczeństwa państwa, a król Bożym pomazańcem. Według nas nie można dopuszczać do zbytniej demokratyzacji kraju, bo może się to skończyć jak w przypadku Surmenii, czego nie wyobrażamy sobie w naszym Królestwie. Nie nam oceniać jest decyzję Surmeńczyków, czy decyzję JAiNM Carlosa II o wypowiedzeniu traktatu, do czego miał prawo. Być może demokracja przyczyni się ona do zwiększenia aktywności w Surmenii, a może pogrzebie ten kraj. Osobiście nie jesteśmy zwolennikiem demokracji.
Demokracja nie jest dobrym ustrojem, co zauważył już Platon. Rządy ludu prędko zmieniają się w rządy plebsu, hołoty, w niekończące się awantury o władzę. A to prowadzi do anarchii. Wtedy pojawia się jednostka, która ma siłę, by zaprowadzić porządek. Ustrój zmienia się w tyranię, a gdy tyran zdobywa większe poparcie i zakłada ród, przywraca się monarchię z tyranem jako królem. Podobnie może być w Surmenii. Demokracja to patologiczny ustrój, tak modny w dzisiejszych czasach słabych jednostek, które godzą się być rządzeni przez garstkę złodziejskiej hołoty, żyjąc w ułudzie, że są prawdziwym suwerenem.