Eminencjo Wicekanclerzu!
Wydaje mi się, że pomysł jest zasadniczo dobry. Niestety prawdą jest, że dotychczasowy Kodeks Prawa Kanonicznego był raczej dziwną kompilacją bardziej dostosowanych do wirtualnego świata przepisów kodeksu Jana Pawła II, dobranych w sposób niespójny i nielogiczny. Oczywiście, musimy się wzorować na realu, ale niekoniecznie wszystko zżynać jak opętańcy. Kwestią oczywistą jest podział kodesku wg Institutiones Gajusa, a więc na personae - res - actiones - osoby, rzeczy, procesy. Jest to pewna tradycja kanonistyki przejęta z prawa rzymskiego. Jednak realny Kościół Katolicki i Kościół Rotryjski to nie są pojęcia tożsame i powinniśmy o tym pamiętać przy tworzeniu kodesku.
Swoją drogą, skoro Sobór zarządził przeskok do baroku, to może zamiast kodyfikacji, która jest wymysłem XIX - wiecznym, zrobić kompilację prawa kanonicznego na wzór Corpus Iuris Cannonici? Dostrzegam w tym pewne trudności, jednak myślę, że byłoby to coś oryginalnego w skali polskiego mikroświata. To jest oczywiście tylko propozycja i zrozumiem, że jeśli przez trudność jej zrealizowania, zostanie odrzucona przez Czcigodnych Braci.