Wpadłem na pomysł stworzenia systemu (instytucji), która zajmowałaby się nadawaniem kwalifikacji. Instytucja ta współpracowałaby z uniwersytetem. Działała by podobnie do OKE i nadawała chętnym (uczącym się na uniwersytecie, bądź uzdolnionym bez tego) kwalifikacje w różnym stopniu.
Aby uzyskać pierwszy stopień, należałoby tylko zdać egzamin (bez przymusu nauki na uniwersytecie) - lecz nie każdy by zdał dlatego ludzie będą korzystać z uniwersytetu. Drugi stopień zaawansowania to już trudniejszy test i przymus nauki na uniwersytecie, a trzeci jak wiadomo jeszcze trudniejszy test. Nie każdy kierunek miałby 3 poziomy. np. prawo jazdy - 1, góra 2 dla instruktorów... Co o tym sądzicie? :roll: