Witam Señor.

Jestem Wicekrólem Aztec i królewskim zarządcą tamtejszych terytoriów zamorskich. Pragnę wyjaśnić pewne kwestie, które zostały pominięte celowo lub świadczyły o niewiedzy autorów pism, które określiły skarlandzką kolonizację Azteck jako akt terroru i imperialistycznej tyrani. Chciałbym również podkreślić, że zgodę na moje ekspedycje nie uzyskałem od JAiNM Carlosa II, ale od Najjaśniejszej Pani Eleonory. Dlatego nie rozumiem sugestii, które oskarżają naszego Króla o kolejny akt imperialistycznej agresji.
Temat Aztec był już wałkowany od dłuższego czasu. Od momentu ustanowienia Imperium Skarlandu padły sugestie, które jakoby zachęcały Imperium do zagospodarowania ziem Aztec. Imperium uczestniczyło również w rozmowach zaproponowanych przez ówczesnego Premiera Dreamladnu, Markiza Daniela von Witt, które tyczyły się gry wojennej o nazwie "Wojna o Aztec". Pomysł ciekawy i szkoda, że nie wypalił. Osobiście uważam, że Markiz von Witt słynie z wielu bardzo ciekawych inicjatyw, które bardzo uatrakcyjniają życie w mikronacjach.

Pragnę również zaznaczyć, że ekspedycje do Archipelagu Aztec trwały już od dłuższego czasu, a przewodniczył im mój poprzednik na stanowisku Naczelnego Dowódcy Wielkiej Armady; Don Fernando d'Este y Corodoba.
Kolonizacja nie była prowadzona potajemnie i włożono wiele pracy w opisy ekspedycji oraz wydarzeń fabularnych, które miały wzbogacić klimat morskich podróży i eksploracji nieznanych lądów. Tych, którzy opierali soją opinię na agresywnych artykułach prasowych zapraszam do lektury.
Ekspedycje Eskadry Koonialnej; 8.01.2105-19.08.215http://www.scarlana.eu/forum/index.php?topic=1331.0
Audiencja w Sewilli;http://www.scarlana.eu/forum/index.php?topic=2025.0