Pod Edyktem znaleziono zapisany skrawek papieru, który przedstawia się następująco:
Apostolskie Miasto Rotria, Wspomnienie św. Hieronima roku Pańskiego 2015
Z największym bólem serca, podpisałem ostatni dokument w mej karierze królewskiej, Edykt Ostateczny. Będąc adoptowanym przez Królową Eleonorę miałem jak najlepszep lany odbudowy i rozwoju Skarlandu, aby był niegasnącą gwiazdą Pollinu, bo od wielu lat gwiazdka ta zagasła. Miałem wiele inicjatyw, chęci i mocy by wprawić Skarland w wspaniały XVIII wiek, czas najpiękniejszej kultury, polityki i dyplomacji, bardzo dalekiej realnemu światowi. Chciałem dobrze, a to JA wyszedłem na tego najgorszego w tym momencie. To JA Karol zniszczyłem kraj, który budowałem hucpami, groźbami i spiskami, to JA Karol, kiedy wyjechałem na okres propedeutyczny założyłem nowe forum o wiele wcześniej przed wypowiedzeniem traktatów by tam spiskować przeciwko Skarlandowi i złemu Królowi, który nie daje nic, jest cymbałem i nie myśli rządząc. O nie, to nie ja zniszczyłem kraj: to Wy go zniszczyliście, Albercie Orański, który wyniszczałeś każdy kraj O D Ś R O D K A, gdziekolwiek się nie pojawiłeś i Ty Norbercie, swoim upartym zachowaniem i niechęcią do faktu, że zmieniła się władza. To Wy podkopaliście dół, w który wpadł Skarland. To T Y L K O i W Y Ł Ą C Z N I E Wasza wina i Waszych przydupasów: w szczególności rodziny Orańskich i tylko Was winić będę za upadek tego co zbudowałem. Wasze intrygi, Wasze niesnaski i nienawiść zniszczyły każdy kraj po kolei: Niderlandy, Rotrię i teraz Skarland. O ja głupi i najgłupszy, że się zgodziłem Was przyjąć. Teraz mam co chciałem. W liście tym też dziękuję wszystkim, którzy w tym trudnym czasie wspierali Skarland: obywatelom Sarmackim, tak Tobie też Władimirze, obywatelom Bialeńskim, obywatelom Skarlandzkim: Fernandowi d'Este y Córdobie, i Felipe Guzmanowi, oraz synowi memu Karolowi, stryjowi Kosmie, bratu Benedyktowi. Wam wszystkim dziękuję. 30 września zakończył się największy eksperyment: czy kraj z XVIII wieku przetrwa: przetrwałby, gdyby nie ciągłe spiski, które męczyły każdy kraj gdziekolwiek nie pojawił się Albert Orański via Miguel de Zepp via Fabiano Belmonte. Każdy ten kraj jest już dziś cmentarzyskiem. I pamiętajcie przez kogo. A teraz Was pozdrawiam i znikam budować swoje nowe i wymarzone Królestwo, które na pewno wypali.
Pozdrawiam, Karolek vel Facibeni.