Dostojni,Taka jest kolej rzeczy, a efekty odłączenia się od Imperium będą brzemienne w skutkach, dlatego też winniśmy się radować, że Imperium się ostało i ma się dobrze.
Sądzę, z perspektywy czasu, że dobrze się stało, że Niderlandy i Rotria stały się niepodległe. Nic te państwa nie wniosły do Imperium, a wręcz siały zamęt i niezgodę.
Los Kościoła w Rotrii leży w rękach Jego Świątobliwości, jeśli on nie postanowi działać żaden dostojnik nie uratuje Rotrii. Lecz nie będę ukrywał, że Rotria czasy swej świetności i potęgi ma już za sobą. [/i][/font][/size]
Zgadza się. Rotrii brakuje charyzmatycznego przywódcy stąd Rotria jest wciąż w kryzysie. Gnuśna polityka władz prowadzi do destrukcji. Aczkolwiek nic nie jest przesądzone. Los leży w rękach Jego Świątobliwości Benedykta i garstki duchownych, którzy są bierni, ale wierni.
Widzę, że moje sugestie co do kościoła skarlandzkiego zostały wysłuchane.
Mam nadzieję, że Kościół Galicyjski wykaże się większą rzetelnością i pracowitością niż upadłe elity rotryjskiego kleru.
Z całego serca kibicuję Jego Świątobliwości Kalikstowi I i Galicji, choć budowa państwa kościelnego w Skarlandzie wymaga sporego trudu i wysiłku. Rotria budowała swoją markę przez 8 lat, Galicja dopiero zaczyna ją kreować.