Czcigodni,
Nowy rozdział w wirtualnym życiu - nie bez powodu tak zatytułowałem wątek. Otóż, chcę rozpocząć nowy, kolejny etap swojego wirtualnego życia. W jaki sposób? Przede wszystkim stałem się obywatelem Skarlandu i księciem Saragossy, jestem Medyceuszem i jestem gotów poświęcić się Imperium.
W związku z tym pragnę ogłosić, że opuszczam stan duchowny, zrzekam się kapelusza kardynalskiego. Moja decyzja ma jeszcze jeden związek - chcę wejść w związek małżeński. Dlatego nie mogę dłużej pełnić służby jako duchowny. Zrzekam się również obywatelstwa rotryjskiego. Oczywiście moja decyzja ma jeszcze jedno dno. Nie widzę dalszych szans dla Państwa Kościelnego. Nie będę robił dobrej miny do złej gry, tak jak reszta duchownych i udawał, że jest dobrze. Bo tak nie jest. Oczywiście na początku miałem inne zdanie, sądziłem, że jeszcze coś z tego będzie, byłem pełen optymizmu, ale marazm który ogarnął duchownych i jej obywateli sprawił, że tych szans nie widzę. Aczkolwiek ja wcale nie stawiam krzyżyka na Państwie Kościelnym. Wręcz przeciwnie, życzę Wam Drodzy Rotryjczycy jak najlepiej. Być może jednak Rotria się odrodzi? Życzę Wam powodzenia. Jednak ja nie zamierzam w tym uczestniczyć.
Aczkolwiek wcale nie żałuję, tego, że trafiłem do Państwa Kościelnego - widziałem jego potęgę i klęskę. W Rotrii się wychowałem, tam poznałem wiele znamienitych osób między innymi Marcosa i Lorenzo, którzy byli moimi mentorami, ale to szczególnie temu ostatniemu dziękuję za pomoc i wsparcie, to On mnie wychował, to On wprowadził mnie w świat polityki. Widział moje sukcesy i porażki. Jestem w mikronacjach 8 lat, miałem wzloty i upadki. Jednak zawsze wychodzę na prostą drogę. To co tutaj napisałem - jest krótkim podsumowaniem mojego dotychczasowego wirtualnego życia, jednak nie jest jego końcem, a początkiem.