Był już późny wieczór, kiedy Don Felipe znużony pracą opuścił Kancelarię Trybunału Inkwizycji Królewskiej i udał się do wynajętej przy Placu Katedralnym w Toledo kamienicy. Gdy zjawił się na miejscu dwójka służących przywitała go i zaprosiła do środka. Hrabiemu podano kolację, po spożyciu której udał się do garderoby aby zmienić strój. Opuściwszy kamienicę młody hrabia udał się w stronę placu przy Zamku San Servando, gdzie zlokalizowane były liczne karczmy, serwujące gościom wszelakie rozkosze życia doczesnego. Dzisiejszego wieczoru odwiedził Karczmę pod Złotymi Lwami, gdzie jak zwykle panował ogromny zgiełk. Spotkać tu można jedzących, pijących i bawiących się ludzi ze wszelkich warstw społecznych. Don Felipe udał się do karczmarza i poprosił o rum. Po kilku kolejkach nawiązał ciekawą rozmowa z karczmarzem, który opowiedział mu o tajemniczym gościu siedzącym przy stole w lewym rogu sali. Don Felipe zaciekawiony historią tajemniczego gościa przysiadł się do niego.
-Buenos días Señor ! Widzę, że przebyłeś długą drogę. Chodzą słuchy, że jesteś rycerzem zakonnym. Sam dawniej służyłem w Zakonie Rycerzy Św. Jakuba, który niestety upadł po śmierci Wielkiego Mistrza. Nie warto jednak przywoływać dawnych wspomnień… Niezmiernie miło jest mi poznać Zacnego Rycerza! Jeśli będziesz potrzebował rady lub pomocy, to wiedz że możesz liczyć na moje wsparcie. Witam w Imperium Skarlandzkim!