Autor W�tek: Surmeńskich rewolucji ciąg dalszy...  (Przeczytany 280 razy)

0 u�ytkownik�w i 1 Go�� przegl�da ten w�tek.

Offline Juan de Maykowski

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 194
  • "Cierpliwość to największa cnota."
    • Status GG
    • Zobacz profil
Surmeńskich rewolucji ciąg dalszy...
« dnia: Wtorek, 5 Sty 2016, 21:48:53 »
Nie wiem ilu z Was śledzi wydarzenia zagraniczne, ale ostatnio na temat Surmenii głośno się debatuje. Jeżeli ktoś z Was jest z złym humorze to zachęcam poczytać o Przygodach Aspazji;D

http://www.surmenia.eu/forum/viewthread.php?thread_id=2722&pid=36708#post_36708

Załączam też mały dodatek dla tych, którzy nie lubią dłuższych lektur.


Don Juan Dagobard de Maykowski
Książę Vandalii
Wielki Mistrz Zakonu Rycerzy Chrystusowych Ziemi Vandalskiej

Offline Carlos de Médici

  • Rodzina Królewska
  • Przyjaciel Skarlandu
  • ****
  • Wiadomo�ci: 463
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Surmeńskich rewolucji ciąg dalszy...
« Odpowied� #1 dnia: Wtorek, 5 Sty 2016, 23:48:51 »
Ta sprawa jest już w sumie dawno nieaktualna. Oczywiście dawno, jak na obecne surmeńskie standardy, bo ostatnimi czasy ich aktywność jest niesamowicie wysoka. Nieco gorzej z jakością...

Offline Catalina d'Este y Córdoba

  • Grand
  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 170
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Surmeńskich rewolucji ciąg dalszy...
« Odpowied� #2 dnia: �roda, 6 Sty 2016, 12:24:06 »
I mój ojciec wiedział, że Ciprofloksja jest nic nie warta, ale najważniejsze wiedział o tym założyciel Surmenii śp. Paulos Petrosigos. Niestety, potomni eklezjaści, jak mój brat, obecny archont tego nie rozumieli powiedzieli tak dla inkorporacji Ciprofloksji. Surmenia niegdyś zdrowa, dziś zepsuta i wyzuta. Boli mnie to, bo to moja ojczyzna, mój dom rodzinny.
Duquesa de Sevillano y Módena,
Condesa de Córdoba, Cavriago y Reggio Emilia



Offline Doña Leonor Catalina de Médici

  • Rodzina Królewska
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 540
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Surmeńskich rewolucji ciąg dalszy...
« Odpowied� #3 dnia: �roda, 6 Sty 2016, 23:33:08 »
Również ubolewamy nad złą kondycją Demokracji Surmeńskiej. Wierzymy, że Surmenia szybko odzyska stabilność wewnętrzną. Będziemy również dążyć do unormowania stosunków dyplomatycznych z Demokracją Surmeńską, dlatego też w tym celu zwołaliśmy posiedzenie Kortez Generalnych w Toledo.
Doña Leonor Catalina de Médici - Catalán

Offline Don Cosme Pedro de Médici

  • Grand
  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 221
  • Książę Saragossy
    • Zobacz profil
Odp: Surmeńskich rewolucji ciąg dalszy...
« Odpowied� #4 dnia: Czwartek, 7 Sty 2016, 14:00:20 »
Przytoczona sytuacja przez Dostojnego Juana jest już nie aktualna, co już zauważyli moi przedmówcy. Wszystko rozeszło się po kościach, że tak się wyrażę.

I mój ojciec wiedział, że Ciprofloksja jest nic nie warta [...]

Ja uważam, że Ciprofloksja jest coś warta. Faktycznie jest to specyficzny naród, ale żeby ich zrozumieć trzeba
nieco się nimi bardziej zainteresować, a nie od razu skreślać tylko dlatego, że czegoś nie znamy. Oczywiście pierwsze wrażenie może być nieciekawe, ale po bliższym zapoznaniu się, punkt widzenia może się zmienić, choć nie musi.

Sam niegdyś miałem nieciekawe zdanie o Ciprofloksji i o ludziach, którzy ją tworzą. Warto wspomnieć, że Ciprofloksja zabłysnęła na konflikcie z Surmenią, ale to nakręcało aktywność po obu stronach, jak i mikroświecie. Potem stało się to już nudne, Ciprofloksja zabłysnęła i przyszedł czas kiedy musieli zmagać ze swoimi problemami bo ileż można straszyć zrzuceniem bomby atomowej na "Srumenię" (potocznie nazywana Surmenia przez Ciprofloksjan w czasie konfliktu)?

Niestety, potomni eklezjaści, jak mój brat, obecny archont tego nie rozumieli powiedzieli tak dla inkorporacji Ciprofloksji.

Ile można żyć przeszłością? Żyć trzeba teraźniejszością i przyszłością, na tej inkorporacji Surmenia może wiele zyskać, jeśli już nie zyskała.

Surmenia niegdyś zdrowa, dziś zepsuta i wyzuta.

Cóż, może i zepsuta, ale nie można obwiniać o to wyłącznie Ciprofloksjan, dużą w tym zasługę mają sami Surmeńczycy.

Boli mnie to, bo to moja ojczyzna, mój dom rodzinny.

W pełni rozumiem Dostojną, Surmenia niegdyś też była moją ojczyzną, stąd też nie jest mi obojętny jej los.
Don Cosme Pedro de Médici

Książę Monderii i Saragossy
Sekretarz ds. Wojny
Rektor Akademii Królewskiej w Toledo

Offline Carlos de Médici

  • Rodzina Królewska
  • Przyjaciel Skarlandu
  • ****
  • Wiadomo�ci: 463
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Surmeńskich rewolucji ciąg dalszy...
« Odpowied� #5 dnia: Czwartek, 7 Sty 2016, 18:07:57 »
Cytuj
bo ileż można straszyć zrzuceniem bomby atomowej na "Srumenię" (potocznie nazywana Surmenia przez Ciprofloksjan w czasie konfliktu)?

Dokładnie, to "Srumunha", a mieszkańcy to "Srumuni" ;). Zaś Surmeńczycy nazywali Ciprofloksję "Kiprią", zaś jej mieszkańców "Kiprami". Jednak mam nadzieję, że te "epitety" pozostaną już jedynie w annałach historycznych i nie będą używane w powszechnym obiegu. Zwłaszcza w kontekście tego, iż ci dwaj "zaciekli i odwieczni" wrogowie połączyli przecież swoje państwa ;).

Offline Catalina d'Este y Córdoba

  • Grand
  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 170
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Surmeńskich rewolucji ciąg dalszy...
« Odpowied� #6 dnia: Pi�tek, 8 Sty 2016, 09:16:47 »
Przytoczona sytuacja przez Dostojnego Juana jest już nie aktualna, co już zauważyli moi przedmówcy. Wszystko rozeszło się po kościach, że tak się wyrażę.

I mój ojciec wiedział, że Ciprofloksja jest nic nie warta [...]

Ja uważam, że Ciprofloksja jest coś warta. Faktycznie jest to specyficzny naród, ale żeby ich zrozumieć trzeba
nieco się nimi bardziej zainteresować, a nie od razu skreślać tylko dlatego, że czegoś nie znamy. Oczywiście pierwsze wrażenie może być nieciekawe, ale po bliższym zapoznaniu się, punkt widzenia może się zmienić, choć nie musi.

Sam niegdyś miałem nieciekawe zdanie o Ciprofloksji i o ludziach, którzy ją tworzą. Warto wspomnieć, że Ciprofloksja zabłysnęła na konflikcie z Surmenią, ale to nakręcało aktywność po obu stronach, jak i mikroświecie. Potem stało się to już nudne, Ciprofloksja zabłysnęła i przyszedł czas kiedy musieli zmagać ze swoimi problemami bo ileż można straszyć zrzuceniem bomby atomowej na "Srumenię" (potocznie nazywana Surmenia przez Ciprofloksjan w czasie konfliktu)?

Niestety, potomni eklezjaści, jak mój brat, obecny archont tego nie rozumieli powiedzieli tak dla inkorporacji Ciprofloksji.

Ile można żyć przeszłością? Żyć trzeba teraźniejszością i przyszłością, na tej inkorporacji Surmenia może wiele zyskać, jeśli już nie zyskała.

Surmenia niegdyś zdrowa, dziś zepsuta i wyzuta.

Cóż, może i zepsuta, ale nie można obwiniać o to wyłącznie Ciprofloksjan, dużą w tym zasługę mają sami Surmeńczycy.

Boli mnie to, bo to moja ojczyzna, mój dom rodzinny.

W pełni rozumiem Dostojną, Surmenia niegdyś też była moją ojczyzną, stąd też nie jest mi obojętny jej los.

Za czasów protoplasty rodu de Zepp mówiono inaczej o Kiprii. Fakt, że Dona Tsipras łapie wykroczenia poza granice prawa jest faktem, ale jeżeli chodzi o jej wtrącanie się do polityki przy pełnieniu godności sędziowskiej, to nie powiedziałabym. Surmenia musi dojrzeć politycznie. Jakże złą decyzję przez naród Surmenii było zniesienie monarchii, która była złotą erą dla kraju, rozkwitem politycznym i nie tylko. Gdyby ten dyskurs był podtrzymany, jak na początkach królestwa ruszył boom edukacji i nie tylko, to dziś Surmenii byłoby bliżej aktywnością i rozwojem Sarmacji czy Al Rajnu, niż dalej od Bialenii. Elity republikańskie doprowadziły do załamania się pozycji państwa na arenie międzynarodowej, spadku pozycji do drugorzędnego kraju orientyckiego. Wierzyć trzeba, że obecni "konserwatyści" odbudują dawną pozycję państwa.
Duquesa de Sevillano y Módena,
Condesa de Córdoba, Cavriago y Reggio Emilia