El XXVIII de enero AD MMXVI
DZIENNIK POSŁA JEJ ARCYKATOLICKIEJ MOŚCI
Wpis piąty, XXVIII stycznia AD MMXVI - Czoczen, Chanat Kugarski. Ostatni etap podróży upłynął raczej spokojnie, choć trwał nieco dłużej niż planowałem. Musieliśmy bowiem nadłożyć drogi z uwagi na dość szeroki szelf, który w wielu miejscach przeradzał się w płycizny lub usiany był niebezpiecznymi rafami. Całe szczęście pogoda, choć zimowa, nie sprawiła nam większych niespodzianek. Największą trudnością jest chyba przyzwyczajenie się do amplitudy temperatur między ciepłym Skarlandem a mroźnym o tej porze roku Chanatem.
Zdecydowanie inne było jednak przyjęcie mnie i moich ludzi przez Kugarów. Mieszkańcy Chantu przywitali nas bowiem wyjątkowo ciepło. W porcie czekał już na mnie Jego Wysokość Kanclerz, wraz z którym podróżuję obecnie w kierunku stolicy - Ałakanu-Pedi, gdzie znajduje się Wielka Jurta. Pomimo tego, że w Kugarii jestem dopiero od kilku dni, to już widziałem tyle fascynujących rzeczy, a Bóg jeden raczy wiedzieć ile jeszcze przede mną!
Carlos de Medici