Sądzę, że nie warto doszukiwać się złej woli Stolicy Apostolskiej w zbiegach tyczących się nowego układu administracyjnego w kościołach lokalnych, które nadal uznają zwierzchnictwo Stolicy Apostolskiej w Rotrii. Wszakże owe zabiegi nie tycz się jedynie kościoła w Rzeczpospolitej, ale i całej wspólnoty wiernych. Nie chciałabym występować w roli adwokata Państwa Kościelnego Rotria, ale również Imperium straciło status archidiecezji, którym cieszyło się przez długi czas. Jenak dla dobra Kościoła, który łączy nasze narody i jest częścią kulturowego dorobku RON, Skarlandu i wielu innych krajów w których kościół funkcjonował musimy okazać pewną wyrozumiałość. Głęboko wierzę, że Kościół Rotrysjki wróci przynajmniej do stabilności oraz zrekompensuj straty poniesione przez państw, które go wspierały.
Jako Królowa Imperium w pewnym momencie wspierałam ruchy promujące kościół narodowy, tak właśnie powstało Państwo Kościelne Obediencji Galicyjskiej. Jednak równie szybko Korona Skarlandzka jak i duchowieństwo Kościoła Galicyjskiego zrozumiało, że jedynym i słusznym Kościołem jest ten który przez lata współistniał z naszą monarchią, a był i jest nim Kościół Rotryjski. Dlatego mimo wielu uprzedzeń Korona Skarlandu poczyniła wszelkie środki by zakończyć schizmę w Skarlandzie i mimo wielu uprzedzeń i nieporozumień wesprzeć Kościół Rotrysjki. Spory wokół kościoła narodowego mogły jedynie osłabić Imperium, a nie je wzmocnić.